logo
matecznik dźwięków niebanalnych
BYŁO GRANE
Cztery kraje, cztery odmiany jazzu (bądź muzyki o jazz zahaczającej). Trzy nowości i jedna staroć. Tak w największym skrócie wygląda kolejnej „Jazzowej Odnowy”, w której będzie też jednak – przynajmniej jeden – wspólny mianownik (logik podpowiedziałby zapewne, że więcej ich być nie może). Tym wspólnym mianownikiem będzie nostalgiczny nastrój towarzyszący twórczości wybranych do audycji wykonawców. Obojętnie czy będziemy mieć do czynienia z Europejczykami, czy nie, z pokoleniem trzydziestolatków bądź pięćdziesięciolatków…

Kogo usłyszycie?
• Działający od prawie pół wieku w Londynie zespół złożony z emigrantów, którzy przed laty przybyli na Wyspy Brytyjskie z czarnej Afryki bądź Karaibów. A w swojej muzyce łączyli afro-pop z jazzem i rockiem, od czasu do czasu doprawiając je również szczyptą reggae.
• Kwartet prowadzony przez młodego polskiego pianistę, który postanowił nagrać płytę stylistycznie lokującą się gdzieś pomiędzy post-bopem a free jazzem.
• Fińskie trio zafascynowane twórczością legendarnego polskiego pianisty, którego kolejna rocznica śmierci (czterdziesta dziewiąta) minęła w poniedziałek 23 kwietnia. Co ciekawe, w składzie tej grupy nie ma jednak muzyka grającego na fortepianie. Ale czy to ma jakieś znaczenie? Najważniejsze, że grają świetny jazz i że uwielbiają naszego rodaka.
• Orkiestrę kierowaną przez doświadczonego amerykańskiego perkusistę (powoli dobiegającego siedemdziesiątki), który postanowił nagrać płytę bardzo ambitną, łączącą jazz z rockiem i muzyką klasyczną. Na dodatek postanowił przydać swej muzyce prawdziwie symfonicznego rozmachu.


...

patronaty



partnerzy