logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje
ARCHIVE
Restriction
12.01.2015
Ocena:
  • Fenomen popularności w Polsce zespołu Archive dla mnie jest niezrozumiały. Polacy pokochali tę grupę bezwarunkowo i tłumnie zjawiają się na ich koncertach. Ogromny entuzjazm wzbudzają również wszystkie nowe nagrania zespołu. Wydany w zeszłym roku album „Axiom”, mimo średnich recenzji, w Polsce okazał się olbrzymim sukcesem. I jakoś trudno mi się oprzeć wrażeniu, że „archiwiści”, uniesieni tą popularnością, postanowili wydać kolejną płytę i zawitać na jej promocję właśnie do naszego kraju. Bo polska publiczność jak już pokocha, to na zabój i gwarantuje to sukces. Również komercyjny. Czy to może się udać? Oczywiście.

    „Restriction”, taką nazwę nosi najnowsze wydawnictwo tych brytyjskich przedstawicieli trip-hopu, które właśnie ujrzało światło dzienne. Warto sobie przypomnieć, że po „Controling Crowds” na kolejną płytę czekaliśmy trzy lata, czyli czas wydania uległ znacznemu skróceniu. No ale... w końcu jeśli są pomysły to trzeba je realizować. Tylko czy aby na pewno są te pomysły? Jeśli szukamy w nowym dziele grania rodem z „You All Look the Same to Me” czy choćby ze świetnego, wspomnianego już, „Controlling Crowds”, to możemy się sromotnie zawieść. „Restriction” naprawdę niczym nie przypomina kapeli z tamtych płyt. Próżno szukać tu rozbudowanych i długich transowych kompozycji, próżno szukać również muzycznych ozdobników, tak charakterystycznych dla tego zespołu. Jest minimalistycznie, a nawet miejscami surowo. Jedynie wokal Marii jest ciągle taki sam, ale czy to znaczy, że płyta jest przez to gorsza? Nie do końca. Płyta jest raczej bardzo nierówna. Można się zachwycić przypominającym starsze dokonania „Half Built Houses”, ale również bardzo zniechęcić otwierającym płytę „Feel It” czy tytułowym „Restriction”, które poza surowymi bitami, tak naprawdę, nie oferują nic, do czego przyzwyczaili nas Archive. I mniej więcej w taki sposób płyta się przeplata: dobry lub przynajmniej przyzwoity utwór na przemian z “utworem nieporozumieniem”, którego ciężko słuchać, zwłaszcza jeśli ma się w pamięci ich poprzednie dokonania.

    Co jednak ważniejsze, na płycie trudno doszukać się jednolitej koncepcji. To 12 utworów całkowicie od siebie oderwanych i skrzętnie przez muzyków wymieszanych. Przynajmniej ma to tę zaletę, że nie wyłączyłem płyty już po dwóch pierwszych kawałkach. Oczywiście ciągle znajdą się miłośnicy utworów takich jak „Ride In Squares”, który składa się jakby z dwóch części, gdzie te surowe i mało wyraziste bity łączą się w całość z bardziej zróżnicowanym i mniej dynamicznym wokalem. Jednak najlepiej na tej płycie wypadają kompozycje nastrojowe, delikatne, pięknie zaśpiewane przez Marie i którym najbliżej jest do Archive jakie kochamy.


  • Warto tu wyróżnić wymieniony wcześniej „Half Built Houses”, czy naprawdę przepiękne „Black And Blue”. Nie pozostaje obojętny dla słuchacza również „Crushed”, któremu najbliżej do stylistyki „Controling Crowds” oraz ciekawe „Kid Corner”, zwłaszcza w warstwie tekstowej. Również „End Of Our Days” można spokojnie podpiąć pod przyzwoitą część albumu. Pozostałe utwory, pełne elektroszumów z dynamiczną i atakującą słuchacza ascezą muzyczną, trafią być może w gusta koneserów tej stylistyki lub największych fanów Archive. Ale w moim przekonaniu to prawdopodobnie najsłabsze kompozycje w całej dyskografii Archive. Nie trafia do mnie tłumaczenie, że utwory brzmią tak, żeby łatwiej było je zagrać na koncertach. Archive znany jest z bardzo dobrych występów na żywo, w dodatku nie wyobrażam sobie, że mieli zagrać koncert bez choćby kilku starszych utworów. Więc skoro starsze skomplikowane utwory da się zagrać na koncercie, to po co upraszczać nowe? Podsumowując – to album wybitnie nierówny. Znajdziemy na nim dwie perełki, kilka średniaków i sporo odrzutów. Jeśli miałbym ją ocenić w 10 punktowej skali, to płyta otrzymałaby dokładnie połowę. Tylko po co oceniać, skoro Polacy i tak kochają Archive. Bezwarunkowo. A przecież miłości nie można oceniać.
autor: Marcin Pachla, rockserwis.fm

LISTA UTWORÓW

  • 1. Feel It
  • 2. Restriction
  • 3. Kid Corner
  • 4. End Of Our Days
  • 5. Third Quarter Storm
  • 6. Half Built Houses
  • 7. Riding In Squares
  • 8. Ruination
  • 9. Crushed
  • 10. Black And Blue
  • 11. Greater Goodbye
  • 12. Ladders

tagi: ARCHIVE / POST ROCK / TRIP-HOP / RESTRICTION

...

patronaty



partnerzy