logo
matecznik dźwięków niebanalnych
 
 
Recenzje
KING CRIMSON
Radical Action To Unseat The Hold Of Monkey Mind
2016
Ocena:
  • Szeroko reklamowane koncerty King Crimson w Zabrzu i Wrocławiu spowodowały pewien renesans popularności tej zasłużonej formacji. To o tyle dobrze, że może młodzi nadrobią zaległości. Dzisiaj się już tak nie gra, ale prawdziwy rock zawsze się obroni. Jak ktoś tego nie umie docenić, to wypada tylko współczuć. A jeśli ktoś w ogóle nie wie, co to King Crimson, nadarzyła się świetna okazja, by to łatwo i szybko nadrobić. Na rynku ukazał się retrospektywny zestaw (3CD+Blu-Ray) zawierający najważniejsze utwory z całej dyskografii formacji (plus kilka niespodzianek). Zwykle nie omawiam tego typu wydawnictw (zestawów, składanek, remasterów, itp.), ale to jest na tyle szczególne, że chętnie zrobię wyjątek.

    King Crimson to prawdziwy muzyczny gigant, obok Pink Floyd czy Led Zeppelin najważniejszy zespół w historii rocka (tak, tak, pamiętam o wkładzie Beatlesów, ale tu mówię o trochę innym graniu), powiedziałbym nawet twórca rocka symfonicznego, progresywnego, art rocka - jak zwał tak zwał. To od grupy King Crimson i jej genialnego debiutu to wszystko się tak naprawdę zaczęło. Nie pora to rozwijać, o roli Karmazynowego Króla pisałem szerzej recenzując album In The Court Of The Crimson King z 1969 roku i zainteresowanych tam odsyłam. Dość powiedzieć, że w niedawno zorganizowanym przez Rockserwis FM plebiscycie na 50 najlepszych nagrań grupy, 4 pozycje w Top5 okupowały właśnie nagrania z tej płyty. Zespół od kilkunastu lat nie nagrywa już albumów studyjnych, jednak ostatnio sporo koncertuje w odmienionym składzie i raczy nas zapisami tych koncertów.

    O muzykach, jacy przewinęli się przez tę formację, można napisać osobną książkę. Żeby jednak nikogo nie zanudzać krótko dodam, że obecny King Crimson to grupa siedmioosobowa, gdzie aż trzech panów wali w bębny. Dziwne to w zespole, o którego sile stanowią gitary, ale tak sobie to wymyślił Robert Fripp, szef i jedyny stały członek kapeli od momentu jej powstania, i trzeba to uszanować. Zwłaszcza, że brzmi to wszystko kapitalnie. Mel Collins ponownie ubarwia muzykę swoim saksofonem i nadaje jej jazzujący posmak (wcześniej grał w latach 1970-72), zaś Jakko Jakszyk nieźle radzi sobie wokalnie z największymi klasykami, a także stara się godnie zastąpić na gitarze odsuniętego od składu Adriana Belew. To kolejna dziwna decyzja, bo Belew od 1984 roku był fundamentem King Crimson. Dobrze, że chociaż na basie nadal gra Tony Levin.

    Na koniec krótko o zawartości zestawu. Jest tu 27 nagrań z koncertów King Crimson w Japonii, Kanadzie i Francji z 2015 roku, wśród których znalazło się 7 nowych kompozycji oraz najsłynniejsza klasyka z lat 70., której Fripp dawno nie wykonywał. Wszystkie nagrania, odpowiednio przearanżowane i dostosowane do współczesnych wymogów wciąż robią piorunujące wrażenie.
  • Jakkolwiek w przypadku tego zespołu, który przecież nigdy nie produkował przebojów, bardzo jest trudno wybrać te najlepsze kompozycje, tutaj akurat udało się stworzyć wyjątkowo trafny zestaw. W wersji Blu-Ray zostawiono zapis chronologiczny z koncertu, natomiast dla potrzeb CD utwory przegrupowano tworząc 3 odrębne klimatycznie płyty. Mało tego - z taśm usunięto odgłosy publiczności, dzięki czemu powstały wirtualne albumy studyjne z kapitalnymi wersjami klasyków grupy. Ta ostatnia informacja wyjątkowo mi odpowiada. Muzyka King Crimson wymaga ciszy i skupienia, wszelkie dodatkowe dźwięki są zbędne. Teraz, skoro panowie od kilku lat udanie koncertują i tworzą nowe utwory, czekamy na kolejną płytę studyjną. Na razie fanom King Crimson musi wystarczyć Radical Action To Unseat The Hold Of Monkey Mind, koncertowo-studyjny majstersztyk. Dzieło kompletne, wzorcowo zagrane i starannie przygotowane. Na trzecim krążku, spinając dyskografię symboliczną klamrą, kończy je utwór 21st Century Schizoid Man - ten sam, który 47 lat temu rozpoczynał wielką karierę tej niezwykłej formacji.

autor: Sławomir Orski

tagi: KING CRIMSON / ROBERT FRIPP

...

patronaty



partnerzy