logo
matecznik dźwięków niebanalnych
 
 
WIADOMOŚCI
"Lost In The Ghost Light", muzycznie najbardziej ambitne wydawnictwo w dyskografii muzyka, ukaże się 17 lutego 2017 roku nakładem InsideOutMusic. O miksy i mastering zatroszczył się Steven Wilson, a Bownessowi w studiu towarzyszył zespół w składzie: Stephen Bennett (Henry Fool), Colin Edwin (Porcupine Tree), Bruce Soord (The Pineapple Thief), Hux Nettermalm (Paatos) i Andrew Booker (Sanguine Hum). Nie zabrakło też znakomitych gości: Kit Watkins (Happy The Man/Camel), Steve Bingham (No-Man) i legendarny Ian Anderson (Jethro Tull). Adrew Keeling (Robert Fripp/Hilliard Ensemble/Evelyn Glennie) zaaranżował partie kwartetu smyczkowego i fletu w trzech utworach.

"Lost In The Ghost Light" to concept-album, na który składają się sceniczne i pozasceniczne refleksje fikcyjnego "klasycznego" rockmana u schyłku kariery. Od hipnotycznego otwierającego całość "Worlds Of Yesterday" po smutny kulminacyjny "Distant Summers", przez porywające szaleństwo "Kill The Pain That's Killing You" i pełen orkiestrowego rozmachu "You'll Be The Silence", album kryje w sobie hipnotyczne solówki i bogate harmonicznie kompozycje, które w dotychczasowym dorobku artysty nie mają sobie równych.

Teksty to rozważania o tym, jak epoka ściągania wszystkiego z sieci i starzejącej się publiczności wpływa na proces twórczy, jaki wpływ na prawdziwe i rodzinne życie wywiera bezgraniczne poświęcenie muzyce, a idealizm początków kariery ustępuje miejsca samozadowoleniu i obawie przed naporem młodszych, pełniejszych wigoru artystów.

Tim tak o tym opowiada: "Wszystko zaczęło się w chwili, gdy zobaczyłem biegacza po sześćdziesiątce, który ubrany w drogie sportowe ciuchy wybierał jarzyny w moim lokalnym supermarkecie. Jego intensywne spojrzenie, rzedniejące długie, siwe włosy i bródka a la Mick Fleetwood sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, w jakim zespole rockowym kiedyś grał. A potem pomyślałem o chwili, kiedy muzyka pierwszy raz pojawiła się w życiu tego człowieka i czy ta iskra nadal mu towarzyszy. Zaraz pojawiły się pytania o zderzenie komercji i sztuki, kariery i idealizmu: Czy twórcza iskra może zniknąć, a potem znów się pojawić? Jakie są koszty poświęcenia życia muzyce i jak bardzo "prawdziwe" życie staje na drodze "magii"? Jak zmieniający się przemysł muzyczny wpłynął na samą muzykę, kiedy dzieła sztuki zostały zastąpione przez darmowe ściąganie? Czy, jak sugerował Brian Eno, zawodowi muzycy są jak kowale, echa dawnej przeszłości, a jeśli tak, to jaki wpływ wywiera to na artystę występującego przed starzejącą się publicznością? Najwyraźniej za dużo myślałem!"

Szatę graficzną zaprojektował Jarrod Gosling, a jej częścią jest wizualna historia kariery bohatera albumu.


...

patronaty



partnerzy