logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje - 2019
GALERIE - 2019
Są tacy wykonawcy, przy których już przed przesłuchaniem nowego albumu mniej więcej wiadomo, co można będzie o nim napisać. Nie wymyślają prochu na nowo, ale grają swoje i robią to dobrze. Taki właśnie jest 74-letni dziś Robin Trower, w latach ...

więcej >

 
Oczekiwania musiały być ogromne. IV – wydany w 2016 roku ostatni do niedawna album kanadyjskiej formacji Black Mountain – to jedna z moich dwóch ulubionych płyt tamtego rocznika. Ba, to w ogóle jedna z moich ulubionych współczesnych płyt. Co prawda od wydania ...

więcej >

Duff McKagan to muzyk znacznie bardziej wszechstronny niż mogłoby się wydawać. Kojarzymy go przede wszystkim jako basistę Guns n’ Roses – tego członka zespołu, który zawsze wnosił do muzyki formacji nieco punkowego chaosu i zadziorności. Nic dziwnego ̵ ...

więcej >

 
Dawno już minęły czasy, gdy muzycznie Islandię kojarzyliśmy tylko z Bjӧrk i jej osobliwą elektro-pop-awangardą. Ostatnie lata przyniosły nam całkiem spore grono tamtejszych wykonawców, którzy znakomicie radzą sobie zarówno na scenie pop-rockowej, ...

więcej >

Monkey3 to kwartet ze Szwajcarii, który już od kilku lat mocno aspiruje do czołówki europejskiej sceny mocnej, instrumentalnej psychodelii. Zespół powstał na początku wieku i 13 lat temu wypuścił swój pierwszy album. Początkowo przerwy między kolejnymi ...

więcej >

 
Nie ukrywam, zawsze lubiłem Rammstein. Od momentu, gdy oglądając Zagubioną autostradę Davida Lyncha, usłyszałem utwór Rammstein, stałem się wręcz fanem niemieckiej grupy (chociaż nie trawię języka niemieckiego, ale tu pasuje jak ulał) i ...

więcej >

Road Back to Ruin to już piąty studyjny krążek w dorobku norweskiego zespołu Pristine. Poznałem ich dwie płyty temu i muszę przyznać, że formacja z Tromsø na razie nie dała mi żadnych podstaw do wątpienia w nią. Poziom w studiu utrzymuj ...

więcej >

 
Sweven to francuski kwintet, o którym mieliście wszelkie prawo do tej pory nie słyszeć, bo powstali trzy lata temu, niedawno ukazała się dopiero ich pierwsza płyta, a w dodatku jest to zespół na razie mocno anonimowy. Dość powiedzieć, że na Facebooku po ...

więcej >

Gdy w 2015 roku zespół Lion Shepherd – formacja stworzona niejako na gruzach grupy Maqama – wydawał swój debiutancki album, narobił sporo zamieszania na rodzimej scenie rockowej. O płycie Hiraeth szybko zrobiło się głośno, bo zespół propon ...

więcej >

 
Les Claypool to jeden z największych kosmitów w świecie rocka, ale też niewątpliwie jeden z najbardziej cenionych w branży basistów. Znany przede wszystkim jako właśnie basista i wokalista eksperymentalnej grupy Primus, która w swojej muzyce łączy elementy r ...

więcej >

Spidergawd to rockowy kwartet z Norwegii, który do niedawna łączyły mocne personalne więzy z chyba jednak bardziej znaną u nas formacją Motorpsycho. Więzy te już od jakiegoś czasu nie istnieją wobec zmian w składach obu zespołów, ale nie oznacza to ...

więcej >

 
The Astonishing to pierwsza płyta Dream Theater, której nie kupiłem. To dość stanowczy krok dla kogoś, kto do tej pory kupował wszystkie albumy studyjne i koncertowe oraz większość oficjalnych bootlegów grupy, a jednocześnie cierpi na ten rodzaj zbier ...

więcej >

Bałem się tej płyty. Bałem się jak diabli. Skąd się wziął ten strach? No cóż, grupa po siedmiu latach wydawania muzyki w Earache przeniosła się do wielkiej wytwórni. Choć bezpośrednim wydawcą jest Low Country Sound, czyli mały l ...

więcej >

 

17 sierpnia 2019 roku ukaże się drugi album sygnowany nazwiskiem lidera Walfad - Iskry w popiele. Będzie to koncept album inspirowany historią I Powstania Śląskiego. Ciuraj jako historyk z wykształcenia, Ślązak z urodzenia i twórca z pasji, postanowił połączyć swoje zainteresowania w najnowszym projekcie. Z okazji stulecia Powstań Śląskich powstaną trzy płyty (wydane odpowiednio w 2019, 2020 i 2021 roku). Do udziału w projekcie Ciuraj zaprosił muzyków znanych z jego debiutanckiego krążka, a także kilku innych gości. Wśród nich są między innymi Józef Skrzek (SBB) oraz znany aktor Marian Dziędziel, który wcielił się w rolę lektora. Iskry w Popiele to próba opowiedzenia burzliwej historii Śląska za pomocą gitarowego brzmienia. Udział w sesji instrumentalistów reprezentujących różne muzyczne światy, a także oryginalny koncept Ciuraja pozwoliły stworzyć album nietuzinkowy i pełen emocji. Oprócz piosenkowych form, które dominowały na poprzednim wydawnictwie, Iskry w popiele obfitują w elementy charakterystyczne dla rocka symfonicznego, a także śląskiej sceny blues-rockowej.

Pierwszym utworem promującym wydawnictwo jest singiel Iskier żar, który można odsłuchać pod tym adresem.

W 2017 roku lider Walfad zadebiutował solowo albumem Ballady bez romansów. Płyta ta zebrała przychylne recenzje, a utwory z niej gościły m.in. na rockserwisowym Czwartkowym Czarcie. Co więcej, Ballady bez romansów na tyle spodobały się zagranicą, że jesienią 2019 roku Ciuraj wystąpi z tym materiałem na dwóch koncertach w Japonii.

Wojciech Ciuraj oprócz kariery solowej jest także liderem wodzisławskiej formacji Walfad. Grupa ta działa od 2011 roku i ma na koncie cztery albumy. Ostatni z nich - Colloids - ukazał się jesienią 2018 roku.

więcej >

Legendarny gitarzysta Steve Hackett zapowiedział wydanie koncertowego albumu "Genesis Revisited Band & Orchestra: Live at the Royal Festival Hall". Płyta ukaże się 25 października 2019 nakładem InsideOutMusic. Wydawnictwo będzie dostępne na dwóch płytach kompaktowych oraz w formacie Blu-Ray.

Album został nagrany niemal dokładnie rok przed datą premiery - 5 października 2018 roku w londyńskim Royal Festival Hall. Była to brytyjska część trasy, w trakcie której Hackett wykonywał utwory z repertuaru Genesis oraz swoje solowe kompozycje z pomocą 41-osobowej orkiestry Heart of England pod batutą Bradleya Thachuka. Gitarzyście towarzyszył także oczywiście jego zespół w składzie: Roger King (klawisze), Gary O'Toole (perkusja), Rob Townsend (saksofony), Nad Sylvan (wokal) i Jonas Reingold (bas), a także goście specjalni John Hackett i Amanda Lehmann.

69-letni Hackett nie zwalnia tempa. Gitarzysta, który w latach 70. współtworzył największe dzieła formacji Genesis, ma już na koncie 25 solowych albumów studyjnych. Ostatni z nich - "At the Edge of Light" - ukazał się w styczniu tego roku. Regularnie wydaje także albumy koncertowe. "Genesis Revisited Band & Orchestra: Live at the Royal Festival Hall" to osiemnasta tego typu płyta w jego solowym dorobku.

więcej >

Wszystkich płyt grupy Tool można wreszcie posłuchać w wersji cyfrowej na platformach streamingowych.


W oczekiwaniu na premierę nowego albumu formacji, “Fear Inoculum”, który ukaże się 30 sierpnia (to nie żart...), w serwisach streamingowych debiutują poprzednie wydawnictwa zespołu: Opiate, Undertow, Ænima, Lateralus i 10,000 Days.

“Nasza obsesja i jednoczesne marzenia o świecie, w którym skończyły się rządy kaset video oraz płyt kompaktowych” – powiedział Maynard James Keenan. - To już najwyższy czas, abyśmy wszyscy ruszyli dalej. Zero strachu. Jest jedna rzecz, która Was zainteresuje i będziecie z pewnością zgłębiać jej tajniki. To właśnie streaming i pobieranie muzyki na platformach cyfrowych. Ludzie, przygotujcie się na przyszłość!”


Debiut wszystkich dotychczasowych albumów zespołu Tool na platformach streamingowych zbiega się z oczekiwaniem na premierę ich nowej płyty Fear Inoculum, która ukaże się nakładem RCA Records już 30 sierpnia. Dzisiaj zespół udostępnił też pierwsze nagranie z tej płyty - utwór tytułowy, którego możecie posłuchać pod tym linkiem. Podczas ostatnich koncertów w Ameryce Północnej i Europie zespół wykonywał dwa inne nowe utwory: “Invincible” oraz “Descending”.

Zespół TOOL powstał w 1990 roku i do tej pory wydał cztery krążki studyjne, które pokryły się wielokrotną platyną, jednak ostatni z nich miał swoją premierę w 2006 roku. O nowej płycie formacji plotkowano od lat i niewątpliwie choćby właśnie z powodu oczekiwania i przedłużających się prac nad nią, można śmiało powiedzieć, że stała się jedną z najbardziej wyczekiwanych płyt wszech czasów.

Grupę TOOL tworzą: Danny Carey (perkusja), Justin Chancellor (gitara basowa), Adam Jones (gitara) i Maynard James Keenan (wokal).

więcej >

Zespół Millenium powraca z nowym wydawnictwem, które ukaże się jesienią. Płyta będąca tzw. concept albumem nosi tytuł The Web.

Na płycie ponownie usłyszymy niezastąpionego Łukasza Galla, który napisał wszystkie teksty i linie melodyczne wokali. Album został nagrany w pięcioosobowym składzie stanowiącym trzon zespołu Millenium.
"Pajęczyna to symboliczna pułapka, w którą może wpaść każdy z nas. Uzależnienie od hazardu, narkotyków lub alkoholu potrafi i często doprowadza do depresji, samotności i myśli samobójczych. Lekiem na to zło jest przyjaźń oraz miłość drugiej osoby. Album The Web jest właśnie taką historią, w której każdy z nas może być głównym bohaterem walczącym o miłość, spokój i szczęście! Jak się zakończy ta opowieść?" - tak zespół zapowiada swój nowy krążek, na którym znajdziemy w sumie osiem kompozycji.

Płyta została nagrana w składzie:
Łukasz Gall – wokal
Piotr Płonka – gitary
Krzysztof Wyrwa – bas
Grzegorz Bauer – perkusja
Ryszard Kramarski – klawisze i gitara akustyczna

więcej >

To już za sześć dni! Tak niewiele czasu pozostało do pierwszej edycji Summer Fog Festival.

Utwory z pierwszego okresu działalności Pink Floyd wykona znakomity zespół dowodzony przez perkusistę Pink Floyd - Nicka Masona. Jeśli na koncertach Rogera Watersa, Davida Gilmoura czy licznych cover bandów zawsze brakowało wam kompozycji takich jak Set the Controls for the Heart of the Sun, Astronomy Domine, Lucifer Sam, Obscured by Clouds, Let There Be More Light czy Arnold Layne, nie może was zabraknąć na warszawskim koncercie Masona, któremu towarzyszy m.in. współpracujący przez lata z Pink Floyd basista Guy Pratt. Na pewno warto też wybrac się na Summer Fog Festival, by zobaczyć grupę Soft Machine, która już 50 lat temu często grała z Floydami na tych samych psychodelicznych imprezach, oraz Davida Crossa - byłego członka King Crimson (z pierwszej połowy lat 70.), który wystąpi z Davidem Jacksonem z Van der Graaf Generator. Cieszy nas także, że line-up uzupełniają dwie zaprzyjaźnione z nami formacje polskie - Believe i Amarok - których udział gwarantuje znakomity poziom imprezy od pierwszych jej minut.

Przypominamy jednocześnie, że festiwal został przeniesiony z Kortów Legii do znajdującej się tuż obok hali Torwar.

Bilety wciąż do nabycia w systemie ebilet.pl

więcej >

We wrześniu ukaże się nowy album brytyjskiej formacji IQ. Wydawnictwo będzie się składać z dwóch płyt i trafi do sklepów we wrześniu. Będzie to dwunasty studyjny album zespołu, pierwszy od wydanej w 2014 roku płyty The Road of Bones.

Produkcją płyty zajął się gitarzysta zespołu Mike Holmes, któremu w studiu jako inżynier dźwięku pomagał Rob Aubrey. Na drugiej płycie znajdą się kompozycje, które według samego zespołu nie do końca pasowały klimatem na pierwszy z dwóch krążków. Okładkę płyty przygotował Tony Lythgoe.

W wywiadzie dla magazynu 'Prog' Holmes zdradził: "Praca nad tym albumem była niezwykle interesująca. Rozmawialiśmy o nim od kilku lat, nagrywaliśmy różne fragmenty w formie demówek, a potem w szalonym tempie staraliśmy się poskładać to wszystko tak, by wyrobić się w przewidzianym terminie. Najprościej byłoby wydać kontynuację The Road of Bones, ale tym razem klimat był nieco inny i pozwoliliśmy muzyce, by sama zawiodła nas w odpowiednie rejony. Ponownie mieliśmy sporo pomysłów i gdy ustalaliśmy kolejność utworów, postanowiliśmy dołożyć drugi krążek z rzeczami, które nie do końca pasowały klimatem do tego, co znalazło się na pierwszym. Zdecydowaliśmy się na taki krok już przy The Road of Bones i okazało się, że była to dobra decyzja. Ten materiał z drugiej płyty jest według nas tak dobry, że właściwie spokojnie możemy nazywać to wydawnictwo podwójnym".

IQ to brytyjska formacja progrockowa, która powstała w 1981 roku z inicjatywy gitarzysty Mike'a Holmesa i klawiszowca Martina Orforda. Obecny skład tworzą Holmes, wokalista Peter Nicholls, basista Tim Esau (obaj to muzycy pierwszego składu zespołu, choć nie grali w nim przez cały czas), perkusista Paul Cook (w zespole z kilkuletnią przerwą od 1982 roku) oraz klawiszowiec Neil Durant.

więcej >

Zespół Opeth powraca z nową muzyką. Szwedzka formacja ujawniła tytuł swojego nowego albumu, a także tytuły kompozycji, które się na nim znajdą. Płyta In Cauda Venenum ukaże się jesienią nakładem Moderbolaget Records / Nuclear Blast Entertainment.

Album został zarejestrowany w zeszłym roku w sztokholskim Park Studios. In Cauda Venenum ukaże się w dwoch wersjach językowych - szwedzkiej i angielskiej. Szczegóły dotyczące poszczególnych wydań nie są jeszcze znane, ale z pewnością fani mogą liczyć za równo na wydanie kompaktowe, jak i winylowe.

In Cauda Venenum

1. Livet’s Trädgård / Garden Of Earthly Delights (Intro)
2. Svekets Prins / Dignity
3. Hjärtat Vet Vad Handen Gör / Heart In Hand
4. De Närmast Sörjande / Next Of Kin
5. Minnets Yta / Lovelorn Crime
6. Charlatan
7. Ingen Sanning Är Allas / Universal Truth
8. Banemannen / The Garroter
9. Kontinuerlig Drift / Continuum
10. Allting Tar Slut / All Things Will Pass

Formacja Opeth powstała w 1989 roku i początkowo wykonywała muzykę łączącą black metal z progresywnym death metalem, z czasem jednak znacznie złagodziła brzmienie, obierając kierunek na rock progresywny z elementami jazz rocka na ostatnich płytach. Nowy album to następca wydanej w 2016 roku płyty Sorceress. Grupa będzie headlinerem drugiego dnia warszawskiego festiwalu Prog in Park (12-13 lipca).

więcej >

Boks zawierający kompletną dyskografię grupy Baker Gurvitz Army ukaże się 26 kwietnia nakładem Esoteric Recordings pod tytułem “Since Beginning – The Albums 1974 – 1976”. Baker Gurvitz Army to formacja, która istniała w latach 1974-76, a tworzyli ją byli członkowie grupy The Gun, bracia Adrian Gurvitz (gitara, wokal) i Paul Gurvitz (bas, wokal) oraz legendarny perkusista Ginger Baker, były muzyk Cream i Blind Faith, członek Rock and Roll Hall of Fame.

W trakcie swojej krótkiej historii grupa wydała trzy albumy studyjne i była ceniona za znakomite koncerty. Choć trzon stanowili panowie, od których nazwisk wzięła się nazwa formacji, na każdym albumie towarzyszyli im dodatkowi muzycy i wokaliści, m.in. wokalista Mr. Snips (właść. Stephen Parsons) oraz klawiszowcy Peter Lemer i John Norman Mitchell. Formacja rozpadła się w 1976 roku, krótko po śmierci inicjatora całego projektu, menedżera Billa Fehilly'ego, który zginął w katastrofie lotniczej.

Każdy z trzech albumów w nowym boksie został poddany ponownemu masteringowi i wzbogacony nagraniami koncertowymi, do zestawu dołączono także plakat. Wydawnictwo można zamawiać w sklepie rockserwis.pl

więcej >

W zestawie znajdą się 24 płyty (18 CD, 4 Blu-Ray, 2 DVD) zawierające materiał nagrany w latach 1997-2008. Heaven and Earth to najbardziej okazały boks z wszystkich, które pojawiły się do tej pory. Dużą część wydawnictwa zajmą tzw. ProjeKCts, czyli wydawnictwa teoretycznie niewydawane pod szyldem King Crimson, ale tworzone od końcówki lat 90. przez różne kombinacje członków zespołu pracujących w podgrupach. Projekty te często grywały w małych salach, co sprawiało, że szersza publiczność często nie miała możliwości poznania tych nagrań zwłaszcza w wersjach koncertowych. Tę „nieznaną” część historii King Crimson na nowym wydawnictwie szczegółowo reprezentują cztery płyty kompaktowe i dwa krążki Blu-Ray.

Po ponownym zejściu się King Crimson występował jako podwójny duet. Kolejny okres zaowocował dwoma albumami studyjnymi i wieloma koncertami, a także EP-ką i licznymi wydawnictwami koncertowymi. Dwa wspomniane albumy studyjne nagrane w tym czasie – The Construkction of Light i The Power to Believe – są obecne w boksie po raz pierwszy w miksie 5.1. Pierwsza z tych płyt przeszła największe przeobrażenie na potrzeby nowego wydania. Ponieważ stracono oryginalne ścieżki elektronicznej perkusji, Pat Mastelotto zarejestrował je od nowa na swoim obecnym akustyczno-elektronicznym zestawie, nadając albumowi nowej mocy. Również na The Power to Believe uważni słuchacze wyłapią niewykorzystane wcześniej ścieżki z sesji nagraniowych wplecione w nowy miks przez Davida Singletona.

Oprócz wspomnianych nagrań studyjnych w boksie znajdziemy także 11 kompaktów z nagraniami koncertowymi z różnych tras koncertowych, w tym specjalny, trzypłytowy set złożony z londyńskiego koncertu z 2000 roku oraz wplecionych do niego improwizacji, a także koncerty z amerykańskiej trasy z 2008 roku, gdy formacja wróciła na scenę po pięciu latach przerwy. Na płytach Blu-Ray znajdziemy natomiast niemal dziesięć godzin materiału filmowego z koncertów.

11 lat, ProjeKcts, dziesiątki koncertów, wszystkie studyjne nagrania z tego okresu, nowe miksy 5.1 i dziesięć godzin materiałów filmowych – Heaven and Earth to wydawnictwo niezwykle dokładnie dokumentujące ten okres w historii legendarnej formacji. Boks można już zamawiać w sklepie rockserwis.pl

więcej >

Formacja RPWL to marka doskonale znana fanom muzyki progresywnej. Zespół promuje wydany 22 marca siódmy studyjny album Tales from Outer Space i właśnie w ramach trasy promującej tę płytę ponownie przyjedzie do Polski. 10 kwietnia formacja zagra w bydgoskiej Kuźni.

RPWL to niemiecki zespół pochodzący z Freising w Bawarii. Muzykę grupy można klasyfikować jako rock progresywny z elementami art rocka. Duży wpływ na twórczość RPWL wywarł zespół Pink Floyd. Grupa zaczynała karierę w 1997 od grania coverów właśnie tej legendarnej formacji. Szybko jednak wypracowała swój własny styl i na albumach prezentuje swój autorski repertuar. Sama nazwa RPWL pochodzi od pierwszych liter nazwisk muzyków z pierwszego składu grupy: Phila Paula Rissettio, Christiana Postla, Karlheinza Wallnera, i Jurgena Langa. Obecnie w grupie grają dwaj ostatni, a wraz z nimi skład formacji tworzą klawiszowiec Markus Jehle i perkusista Marc Turiaux.

Bilety w cenach:
90 PLN - przedsprzedaż,
110 PLN - w dniu koncertu.

dostępne na stronach:
www.empikbilety.pl
www.eventim.pl
www.ticketmaster.pl
oraz w recepcji Klubu Kuźnia,
informacje:
tel. 52 321 31 70,
www.klubkuznia.pl

więcej >

Wielkimi krokami zbliża się wizyta grupy Mystery w naszym kraju. Kanadyjski zespół, który powstał w drugiej połowie lat 80. i ma na koncie siedem płyt studyjnych, ma w naszym kraju spore grono fanów, o czym świadczy choćby niezwykle ciepłe przyjęcie podczas jednej z ostatnich edycji Ino-Rock Festival. Ostatnim jak na razie wydawnictwem grupy jest Lies and Butterflies wydane w lipcu 2018 roku. Muzycy przyjeżdżają do Europy w ramach trasy Live and Butterflies promującej właśnie ostatni studyjny album i w Polsce dadzą aż trzy koncerty. Grupa zainauguruje mini-trasę po naszym kraju w Piekarach Śląskich, a następnie wystąpi na piątej edycji ProgRockFest w Legionowie, a także w klubie Blue Note w Poznaniu. Ten ostatni koncert ma być nagrywany na potrzeby wydawnictwa koncertowego.

Mystery zna dziś niemal każdy fan progresywnego rocka. Grupę w drugiej połowie lat 80. stworzył Michel St-Père i to on jest jedynym muzykiem, który gra w Mystery od początku istnienia formacji po dziś dzień. Na pierwsze wydawnictwo, EP-kę zatytułowaną po prostu Mystery, trzeba było czekać aż do 1992 roku. W latach 90. zespół wydał dwie duże płyty, ale trzecia ukazała się dopiero w 2007 roku. Od 1999 do 2014 roku głosem zespołu był David Benoit, który w latach 2008-12 śpiewał równolegle w legendarnej formacji Yes, zastępując w niej Jona Andersona, co zresztą pozwoliło formacji na dotarcie do nowych fanów. Później mikrofon przejął obecny wokalista zespołu, Jean Pageau.

Bilety są dostępne przez portal bilety24.pl a także na stronach OK Andaluzja (okandaluzja.pl), klubu Blue Note (bluenote.poznan.pl), ProgRockFest (progrockfest.pl) i sklepu Oskar (oskar-cd.com.pl).

więcej >

Bjorn Riis nie zwalnia tempa. Gość zeszłorocznej edycji Ino-Rock Festival kilkanaście miesięcy temu wypuścił EP-kę Coming Home, a już w maju w sklepach pojawi się jego kolejne wydawnictwo - trzeci solowy album zatytułowany A Storm Is Coming. Płyta będzie się składać z zaledwie sześciu utworów, lecz trwać będzie 51 minut, co sugeruje oczywiście, że nie zabraknie na niej długich, wielowątkowych kompozycji. Tekstowo album ma traktować o relacjach międzyludzkich oraz poczuciu straty i został napisany w formie dialogu między dwiema osobami. Gitarzystę w studiu tradycyjnie wspierali między innymi jego koledzy z Airbag, a także Simen Valldal Johannessen z grupy Oak. Za szatę graficzną jak zwykle w przypadku solowych płyt Riisa odpowiada wokalista Airbag - Asle Tostrup.

Znamy już także pierwszy singiel z płyty - siedmiominutowe nagranie Icarus, w którym Riisa wspomogli perkusista Henrik Fossum z Airbag oraz basista Kristian Hultgren z formacji Wobbler. Nagrania możecie posłuchać >>pod tym adresem<<. Przypominamy także, że możecie głosować na tę kompozycję na naszym rockserwisowym Czwartkowym Czarcie.

Album pojawi się 3 maja i będzie dostępny zarówno na kompakcie, jak i w kilku opcjach kolorystycznych na winylu. Tymczasem wpisy na facebookowym profilu formacji Airbag sugerują, że i ten zespół może już wkrótce zapowiedzieć premierę nowego albumu. Ostatnią płytą macierzystej formacji Riisa jest wydany w 2016 album Disconnected.

więcej >

Od premiery znakomicie przyjętej przez słuchaczy naszej stacji płyty IV miną wkrótce trzy lata, a tymczasem do niedawna próżno było szukać konkretnych informacji na temat kolejnych muzycznych poczynań kanadyjskiej formacji Black Mountain. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak nagły zwrot akcji. 24 maja, tradycyjne nakładem JagJaguwar, ukaże się piąta płyta formacji, zatytułowana Destroyer. W szeregach grupy od wydania IV zaszły dość spore zmiany.

Nowy album do debiut w szeregach Black Mountain dla wokalistki Rachel Fannan i perkusisty Adama Bulgasema, którzy zastąpili odpowiednio Amber Webber i Joshuę Wellsa. Do grupy wrócił też basista Arjan Miranda. Nowa płyta będzie zawierać osiem kompozycji, w tym utwór Future Shock, który zespół udostępnił już słuchaczom. Możecie go wysłuchać >>pod tym adresem<<.

Nowa płyta otrzymała tytuł po modelu samochodu Dodge Destroyer z 1985 roku, którym w ostatnim czasie, tuż po zdobyciu wreszcie w nietypowo późnym wieku prawa jazdy, zajmował się lider grupy, Stephen McBean. Znajdziemy na niej zew wolności oraz energię, lecz także niepewność i strach, które towarzyszą pierwszym przejażdżkom za kółkiem. Według zapowiedzi McBeana, nowa płyta jest mocno osadzona klimatem w Kalifornii połowy lat 80., gdy w najlepsze trwała wojna między zwolennikami punk rocka i fanami hair metalu. Black Mountain na nowym wydawnictwie to sprawdzona maszyna, która otrzymała nowe części i jest gotowa, by wyruszyć w drogę.

więcej >

Dona Airey zna chyba każdy fan rocka. Ozzy Osbourne, Rainbow, Whitesnake, Judas Priest, Gary Moore, Brian May, Jethro Tull i Black Sabbath - to tylko niektórzy wykonawcy, z którymi utożsamiamy tego klawiszowca. Od 18 lat jest także członkiem legendarnej formacji Deep Purple, z którą wydał cztery płyty studyjne. Ale oprócz współpracy z największymi legendami rocka, Airey wydaje także własne płyty i koncertuje ze swoim solowym zespołem, w skład którego wchodzi m.in. obecny wokalista Nazareth - Carl Sentance.

Ci, którzy mieli okazję podziwiać zespół Dona na koncercie w warszawskiej Progresji w marcu 2015 roku, z pewnością potwierdzą, że był to wieczór wypełniony znakomitymi kompozycjami w świetnym wykonaniu. Obok utworów z solowych płyt klawiszowca, usłyszeliśmy także klasyki z repertuaru Deep Purple, Rainbow, Whitesnake czy Gary'ego Moore'a. Był to prawdziwy koncert życzeń fana klasyki rocka, a przecież były to jednocześnie kompozycje, które Airey pomagał stworzyć i nagrać lub które wykonuje na co dzień od wielu lat. Zapewne tak samo będzie też 10 marca w bydgoskiej Kuźni. Powodem powrotu Dona do Polski jest wydany w zeszłym roku album One of a Kind. Obok legendarnych utworów usłyszymy zatem także z pewnością materiał z tego właśnie albumu.

Bilety :
www.empikbilety.pl
www.ticketmaster.pl
www.eventim.pl
Bilety kolekcjonerskie do nabycia w Klubie Kuźnia, ul. Gdańska67

Więcej na www.klubkuznia.pl
FB www.facebook.com/kuzniaklub
Wydarzenie facebookowe: https://www.facebook.com/events/1925300317519279/

więcej >

Siena Root to zespół pod każdym względem nietuzinkowy. Formacja, która powstała przeszło 20 lat temu, nigdy nie podążała za modami, nigdy nie chciała być na czasie, nigdy też nie zamierzała niczego udawać. Nagrywają starymi metodami, analogowo, podróżują często swoim wiekowym, hipisowskim autokarem, wyglądają jak wyjęci z zupełnie innej muzycznej epoki, a do tego przekaz wizualny i muzyczny grupy są niezwykle spójne. Trudno też nazwać format działania tej formacji typowym. Od samego początku po dziś dzień trzon Siena Root stanowi sekcja rytmiczna Sam Riffer / Love Forsberg. Długi czas zespół funkcjonował, skupiając wokół tego trzonu całą grupę przyjaciół, którzy pojawiali się, znikali, czasem zostawali na dłużej, a czasem wpadali gościnnie tylko na koncerty lub na nagrania jednego albumu. W zasadzie nigdy nie było wiadomo, czego oczekiwać po kolejnej płycie i trasie koncertowej szwedzkiej formacji. Od kilku lat skład zespołu nieco się ustabilizował. Obok Riffera i Forsberga grupę tworzą obecnie gitarzysta Matte Gustavsson i niezwykle ceniony mistrz Hammondów Erik Petersson. Jedynie za mikrofonem wciąż zachodzą zmiany. Obecnie od ponad roku z grupą koncertuje wokalistka Lisa Lystam, dzięki której podczas koncertów na pierwszy plan częściej wysuwają się blues-rockowe elementy brzmienia grupy.

To jednak tylko jedna z muzycznych twarzy formacji, która w swojej twórczości od zawsze łączyła klasyczne rockowe i blues-rockowe granie z elementami psychodelii czy muzyki raga. Jest to absolutnie wybuchowa mieszanka, także w wersji koncertowej, o czym niestety polscy fani przez lata nie mieli okazji się przekonać. Po raz pierwszy grupa odwiedziła nas dopiero w marcu 2017 roku, dając w naszym kraju trzy znakomicie przyjęte koncerty. Był to początek niezwykle udanej znajomości, bo zespół wrócił już rok później, a teraz zajrzy do nas po raz trzeci, tym razem na dwa występy. 14 marca grupa zagra w Ośrodku Kultury Andaluzja w Piekarach Śląskich, zaś dzień później w The Dubliner Irish Pub w Poznaniu. Zespół prezentuje na żywo materiał z różnych okresów swojej działalności, a jest z czego wybierać, bo formacja wydała do tej pory sześć znakomicie przyjętych płyt. Spodziewajcie się zarówno zwartych, mocnych, rockowych numerów, jak i być może nawet kilkunastominutowych instrumentalnych, odlotowych improwizacji.

ceny biletów:
Piekary Śląskie:
styczeń/luty – 35 zł
marzec – 45 zł
natomiast w dniu koncertu – 55 zł

Poznań:
25zł (studenckie) i 45zł (normalne)

Bilety do nabycia m.in. przez strony bilety24.pl, okandaluzja.pl, oskar-cd.com.pl oraz w miejscach koncertów.

więcej >

74-letni były wokalista grupy Yes zapowiedział premierę albumu 1000 Hands: Chapter One na 31 marca. Nie byłaby to wiadomość z gatunku sensacyjnych, gdyby nie to, że Anderson rozpoczął prace nad tym krążkiem około 30 lat temu. Produkcją płyty zajął się Michael Franklin, który jako muzyk lub producent współpracował z takimi artystami jak Rick Wakeman, Patrick Moraz czy Edgar Winter. Na 15. solowym albumie Andersona znajdzie się 10 kompozycji. Płyta ukaże się na kompakcie, winylu i w formacie cyfrowym.

Historia tej płyty, początkowo zatytułowanej Uzlot, rozpoczęła się 30 lat temu. W pierwszych etapach pracy Andersona wspomagali inni muzycy znani z Yes - Alan White i nieżyjący już Chris Squire. W późniejszym stadium prac Anderson i producent Michael Franklin zaprosili do pomocy całe zastępy znanych muzyków, stąd tytuł płyty - 1000 Hands. "To jedna z najlepszych płyt, jakie nagrałem", mówi Anderson. "Stworzenie niektórych albumów zajmowało mi sporo czasu, ale nigdy wcześniej nie wybrałem się w aż tak długą muzyczną podróż. Powiedzieć, że ukończenie tej płyty trochę mi zajęło, to jakby nic nie powiedzieć. Ale jestem niezwykle podekscytowany, że w końcu się udało i fani będą mogli posłuchać tych nagrań".

Anderson ukończył prace na Florydzie pod okiem Michaela Franklina. Na płycie pojawi się wielu gości, m.in. Steve Howe, Ian Anderson, Steve Morse, Billy Cobham, Chick Corea, Rick Derringer, Bobby Kimball, Robby Steinhardt, Pat Travers, Jonathan Cain czy Jean-Luc Ponty.

Ostatnim jak do tej pory solowym albumem Andersona był wydany w 2011 roku krążek Survival & Other Stories. W ostatnich latach Anderson wydał koncertówkę pod szyldem AndersonPonty Band a także studyjny album z Roine Stoltem, gitarzystą Transatlantic i The Flower Kings.

więcej >

15 lutego ukaże się najnowszy studyjny krążek norweskiej formacji Motorpsycho. Album zatytułowany będzie The Crucible i pojawi się na winylu, kompakcie oraz w formacie cyfrowym. Grupa wyjaśnia, że tytuł ten oznacza trudny test lub sytuację, w której pewne siły sprzymierzają się, by doprowadzić do rozwoju i zmiany.

Według zapewnień muzyków The Crucible wywodzi się z miejsca, w którym zespół był na płycie The Tower, lecz szybko podąża własną ścieżką, nie jest to zatem ciąg dalszy płyty poprzedniej. Zespół zapowiada, że jak zwykle będzie to muzyka trudna do jednoznacznego zaklasyfikowania. "To nie prog rock, to motorpsychodelia!".

The Crucible powstał w Monnow Valley Studios w Walii w sierpniu 2018 roku. Album nagrali Hans Magnus Ryan (gitary, wokal), Bent Sæther (bas, wokal) i Tomas Järmyr (perkusja). Produkcją płyty wraz z członkami grupy zajęli się Andrew Scheps i Deathprod. Płyta ma być znacznie krótsza od niezwykle ciepło przyjętej podwójnej poprzedniczki, ale nie mniej ambitna muzycznie.

Założona w 1989 roku w Trondheim formacja ma już na koncie ponad 20 albumów studyjnych, kilkanaście EP-ek i kilka płyt koncertowych. Zespół w ostatnich latach dwukrotnie koncertował w Polsce, m.in. porywając słuchaczy podczas Ino-Rock Festival 2015.

więcej >

Poznaliśmy artystów, którzy wystąpią w charakterze supportów podczas Marillion Weekend - Poland.

W piątek 12 kwietnia na scenie klubu Wytwórnia pojawi się Gleb Kolyadin z zespołem. Gleb to na co dzień połowa zdobywającego coraz większą popularność duetu Iamthemorning, który w 2017 roku wystąpił na Ino-Rock Festival. W Łodzi zaprezentuje materiał ze swego solowego albumu, na którym gościnnie pojawili się Gavin Harrison (King Crimson / Porcupine Tree), Nick Beggs (Steven Wilson), Theo Travis (Robert Fripp / Steven Wilson), Mick Moss (Antimatter), Jordan Rudess (Dream Theater) oraz ...Steve Hogarth!

To nie jedyny łącznik z inowrocławskim rockserwisowym festiwalem. W sobotę 13 kwietnia przed Marillion wystąpią znani i kochani w Polsce Norwegowie z zespołu Gazpacho, którzy byli gwiazdą tegorocznej edycji Ino-Rock Festival. W tym roku grupa wydała niezwykle ciepło przyjęty album Soyuz. Mają na koncie dziesięć płyt studyjnych, a ich twórczość często porównywana jest właśnie do muzyki Marillion.

W niedzielę 14 kwietnia przed koncertem Marillion wystąpią panowie z... Marillion. Jednak w tej części wieczoru nie będą grali, a rozmawiali z fanami. Zapowiada się niezwykle intrygujące spotkanie.

Przypominamy, że bilety na trzydniową imprezę możecie kupić w sklepie rockserwis.pl

więcej >

Potwierdziły się podawane przez nas kilka miesięcy temu informacje o nowych nagraniach Dead Can Dance. Duet zapowiedział premierę pierwszej od sześciu lat płyty. Album Dionysus ukaże się 2 listopada i zostanie wydany zarówno na kompakcie, jak i na winylu. Dostępny będzie także okazały boks zawierający obie wersje.

To jednak nie koniec wieści z obozu grupy. Na maj i czerwiec przyszłego roku zapowiedziano trasę koncertową po Europie. Duet odwiedzi kilkanaście krajów, w tym Polskę. 21 i 22 czerwca Dead Can Dance wystąpią na warszawskim Torwarze.

Choć w ostatnich latach pojawiały się z obozu brytyjsko-australijskiego duetu informacje, że można liczyć na nowe nagrania Dead Can Dance w przyszłości, chyba niewielu fanów miało nadzieję, że doczekamy się następcy wydanego w 2012 roku albumu Anastasis. W końcu była to pierwsza płyta DCD od 16 lat, a i od jej wydania mijały szybko kolejne lata, w trakcie których w obozie formacji panowała cisza. W międzyczasie swój nowy album wydała Lisa Gerrard, a Brendan Perry pojawił się gościnnie na zeszłorocznej płycie Oliviera Mellano.

Prace nad nowym albumem trwały w kultowym studiu Abbey Road. Niektórzy wątpili, czy ta chwila nadejdzie, zwłaszcza gdy Perry sprzedał w 2015 roku swoje studio nagraniowe. Nowa płyta będzie dziewiątym krążkiem w dorobku tej uwielbianej w naszym kraju formacji, która powstała w 1981 roku. W 1998 roku muzyczne ścieżki duetu rozeszły się, ale Perry i Gerrard wracali wspólnie na scenę w 2005 i 2011 roku. Zaplanowane na przyszły rok koncerto to pierwsza okazja, by zobaczyć Dead Can Dance na żywo od 2013 roku. Trasa zatytułowana jest "A Celebration - Life & Works 1980-2019", co może sugerować, że oprócz materiału z nowej płyty, usłyszymy bardzo przekrojowy repertuar.

więcej >

Formacja Aerosmith ogłosiła, że w od kwietnia do lipca przyszłego roku zagra serię koncertów w Las Vegas. Panowie dołączą tym samym do coraz dłuższej listy wielkich rockowych formacji, które skusiły się na tzw. "rezydencję" w jednej z koncertowych miejscówek amerykańskiej stolicy hazardu.

Seria koncertów została nazwana Deuces Are Wild: The Las Vegas Residency. Zespół wystąpi 18 razy na scenie sali widowiskowej hotelu Park MGM. Hotel znajduje się w samym sercu miasta, zaś sala może pomieścić 5200 widzów. Pierwszy z zaplanowanych koncertów odbędzie się 6 kwietnia. W sumie zespół w kwietniu zagra dziewięciokrotnie, a następnie powróci na kolejną turę koncertów w drugiej połowie czerwca i na początku lipca. Sprzedaż biletów rusza na dniach i jeśli ktoś miałby ochotę zobaczyć legendy rocka w takiej scenerii, nie powinien zwlekać z zakupem.

Aerosmith to kolejny z wielkich zespołów rockowych, które zdecydowały się na podobny krok. Dawniej Las Vegas kojarzyło się raczej z występami artystów sceny pop, a tłumy do tamtejszych sal koncertowych zlokalizowanych w hotelach i kasynach przyciągały takie nazwiska jak Elvis Presley czy Tom Jones. Jednak od jakiegoś czasu również fani muzyki rockowej nie mogą narzekać na brak atrakcji. W ostatnich latach na serie koncertów w Las Vegas decydowali się choćby The Who, Guns n' Roses i Def Leppard. Można się spodziewać, że podobnie jak dwie ostatnie formacje, również Aerosmith postanowią upamiętnić te występy w formie wydawnictwa koncertowego.

Grupa rozpoczęła w zeszłym roku trasę Aero-Vederci, Baby, jednak zapowiedziała od razu, że nie zamierza jeszcze kończyć działalności, a "pożegnalna" trasa może równie dobrze potrwać nawet pięć lat. Serią koncertów w Las Vegas zespół rozpocznie świętowanie przypadającego na 2020 rok półwiecza działalności. Aerosmith mają na koncie 15 albumów studyjnych, a ich płyty sprzedały się w nakładzie ponad 150 milionów egzemplarzy. Wyłączając kilkuletni rozbrat z gitarzystami na początku lat 80., zespół istnieje w zasadzie od samego początku w niezmienionym składzie.

więcej >

^ do góry

...

patronaty



partnerzy