logo
matecznik dźwięków niebanalnych
Recenzje - RECENZJA
Monarch to formacja z Kalifornii. Zespołom z tamtych okolic jest z jednej strony łatwo, z drugiej niezmiernie trudno. Łatwo, no bo wskażcie mi lepsze miejsce do uprawiania muzyki niż ten najsłynniejszy z amerykańskich stanów – chyba tylko Nowy Jork i Londyn są na ...

więcej >

 
Nowa jesienna muzyka jesiennego zespołu ukazała się wiosną, ja jednak z jej rekomendacją cierpliwie poczekałem prawie do schyłku lata. Brytyjscy mistrzowie art rocka dumnie wkroczyli w trzecią dekadę, ale dają coraz mniej powodów do zachwytu. Cóż, dopad ...

więcej >

Numidia to sekstet z Sydney, który zadebiutował płytowo w styczniu tego roku albumem Numidia. W swojej muzyce formacja łączy elementy psychodeliczne i progresywne z pewną dawką folkowych klimatów – czy to w postaci motywów bliskowschodnich, czy kojarzących si ...

więcej >

 
Po sporym sukcesie, jaki był udziałem The Black Keys na wcześniejszym etapie historii duetu, można śmiało założyć, że każde nowe studyjne wydawnictwo formacji ze stanu Ohio będzie sporym wydarzeniem w branży muzycznej. Ale Dan Auerbach i Patrick Carney ...

więcej >

Są tacy wykonawcy, przy których już przed przesłuchaniem nowego albumu mniej więcej wiadomo, co można będzie o nim napisać. Nie wymyślają prochu na nowo, ale grają swoje i robią to dobrze. Taki właśnie jest 74-letni dziś Robin Trower, w latach ...

więcej >

 
Oczekiwania musiały być ogromne. IV – wydany w 2016 roku ostatni do niedawna album kanadyjskiej formacji Black Mountain – to jedna z moich dwóch ulubionych płyt tamtego rocznika. Ba, to w ogóle jedna z moich ulubionych współczesnych płyt. Co prawda od wydania ...

więcej >

Duff McKagan to muzyk znacznie bardziej wszechstronny niż mogłoby się wydawać. Kojarzymy go przede wszystkim jako basistę Guns n’ Roses – tego członka zespołu, który zawsze wnosił do muzyki formacji nieco punkowego chaosu i zadziorności. Nic dziwnego ̵ ...

więcej >

 
Dawno już minęły czasy, gdy muzycznie Islandię kojarzyliśmy tylko z Bjӧrk i jej osobliwą elektro-pop-awangardą. Ostatnie lata przyniosły nam całkiem spore grono tamtejszych wykonawców, którzy znakomicie radzą sobie zarówno na scenie pop-rockowej, ...

więcej >

Monkey3 to kwartet ze Szwajcarii, który już od kilku lat mocno aspiruje do czołówki europejskiej sceny mocnej, instrumentalnej psychodelii. Zespół powstał na początku wieku i 13 lat temu wypuścił swój pierwszy album. Początkowo przerwy między kolejnymi ...

więcej >

 
Nie ukrywam, zawsze lubiłem Rammstein. Od momentu, gdy oglądając Zagubioną autostradę Davida Lyncha, usłyszałem utwór Rammstein, stałem się wręcz fanem niemieckiej grupy (chociaż nie trawię języka niemieckiego, ale tu pasuje jak ulał) i ...

więcej >

Road Back to Ruin to już piąty studyjny krążek w dorobku norweskiego zespołu Pristine. Poznałem ich dwie płyty temu i muszę przyznać, że formacja z Tromsø na razie nie dała mi żadnych podstaw do wątpienia w nią. Poziom w studiu utrzymuj ...

więcej >

 
Sweven to francuski kwintet, o którym mieliście wszelkie prawo do tej pory nie słyszeć, bo powstali trzy lata temu, niedawno ukazała się dopiero ich pierwsza płyta, a w dodatku jest to zespół na razie mocno anonimowy. Dość powiedzieć, że na Facebooku po ...

więcej >

Gdy w 2015 roku zespół Lion Shepherd – formacja stworzona niejako na gruzach grupy Maqama – wydawał swój debiutancki album, narobił sporo zamieszania na rodzimej scenie rockowej. O płycie Hiraeth szybko zrobiło się głośno, bo zespół propon ...

więcej >

 
Les Claypool to jeden z największych kosmitów w świecie rocka, ale też niewątpliwie jeden z najbardziej cenionych w branży basistów. Znany przede wszystkim jako właśnie basista i wokalista eksperymentalnej grupy Primus, która w swojej muzyce łączy elementy r ...

więcej >

Spidergawd to rockowy kwartet z Norwegii, który do niedawna łączyły mocne personalne więzy z chyba jednak bardziej znaną u nas formacją Motorpsycho. Więzy te już od jakiegoś czasu nie istnieją wobec zmian w składach obu zespołów, ale nie oznacza to ...

więcej >

 
The Astonishing to pierwsza płyta Dream Theater, której nie kupiłem. To dość stanowczy krok dla kogoś, kto do tej pory kupował wszystkie albumy studyjne i koncertowe oraz większość oficjalnych bootlegów grupy, a jednocześnie cierpi na ten rodzaj zbier ...

więcej >

Bałem się tej płyty. Bałem się jak diabli. Skąd się wziął ten strach? No cóż, grupa po siedmiu latach wydawania muzyki w Earache przeniosła się do wielkiej wytwórni. Choć bezpośrednim wydawcą jest Low Country Sound, czyli mały l ...

więcej >

 
Szwedzki zespół Gӧsta Berlings Saga poznałem kilka miesięcy temu, gdy przez przypadek trafiłem na jedno z nagrań z ich czwartej płyty, wydanej w 2016 roku Sersophane. Widziałem też wtedy zapowiedź krążka numer pięć, więc spisałem so ...

więcej >

Grup w retrorockowym lub stonerowo-psychodelicznym podziemiu z „ciężkością” w nazwie jest mnóstwo. Bardzo łatwo się w tym pogubić. Najprościej więc wyróżniać się kapitalną muzyką, wtedy szansa na to, że słuchacz b ...

więcej >

 
Amerykańska formacja All Them Witches zdecydowanie nie należy do tych zespołów, które każą swoim fanom czekać przesadnie długo na nową muzykę. Ledwie w zeszłym roku wypuścili bardzo udany album Sleeping Through the War i poprawili go wydaną ...

więcej >

Zacznę nietypowo. Na samym końcu wydania kompaktowego czwartej płyty bardzo lubianego przeze mnie i obserwowanego bacznie już od dobrych czterech lat islandzkiego tria The Vintage Caravan mamy jedenasty numer – The Chain. Odważnie. Oryginał to jeden z najlepszych i n ...

więcej >

 
Trzy lata temu Billy Gibbons zdecydował się na krok dość nieoczekiwany i w wieku 66 lat wydał swoją pierwsza płytę solową. Płytę momentami zaskakującą jak sama decyzja, by ją wydać, bo łączącą klimaty, z którymi brodac ...

więcej >

O historii Uriah Heep nie ma sensu się rozpisywać. Jeśli ktoś o nich nie słyszał, to najwyraźniej zabłądził i trafił tu przez przypadek. Jeszcze dekadę temu można było pytać „czy oni jeszcze żyją?”, ale od wydania pł ...

więcej >

 
Fińska formacja Onségen Ensemble określana jest jako zespół grający rock progresywny. Nie lękajcie się jednak. Jeśli ta łatka kojarzy wam się z nudziarstwem, zbyt długimi solówkami i przerostem wszystkiego nad wszystkim, to spieszę donieść ...

więcej >

Ian Gillan to wokalista, który oczywiście musi kojarzyć się przede wszystkim z najbardziej znanym (oraz kilkoma mniej znanymi) składem Deep Purple. W końcu jego staż w grupie to już niemal 40 lat. Ale Gillan to także artysta o wielu muzycznych twarzach. Wydawał przeci ...

więcej >

 
Muzycy Alice in Chains nigdy nie należeli do tych, co to ledwo wrócą z trasy promującej jedną płytę, a już siedzą w studiu, nagrywając kolejną. Od samego początku fani tego zespołu musieli znajdować w sobie olbrzymie pokłady cierpliwości ...

więcej >

Zwykle unikam wykonawców z Kanady (filmów też), jakoś tak mam, ale czasem warto zrobić wyjątek. Na pewno dla alternatywnej metalowej formacji Three Days Grace powstałej w 1997 roku, która swój debiut fonograficzny zanotowała 15 lat temu. Od tego czasu panowie rów ...

więcej >

 
Gorillaz to zawsze był zespół z jajem! Nietuzinkowy, inny, nierzeczywisty – każde z określeń tu pasuje. To brytyjski wirtualny zespół stworzony w 1998 roku przez Damona Albarna (znanego z britpopowej formacji Blur) i rysownika komiksów Jamiego Hewletta, swoista efeme ...

więcej >

Historia poznania przeze mnie tej formacji przedstawia się następująco. W zeszłym roku w trakcie robienia wspólnych zakupów z kilkoma znajomymi osobami w jednym z moich ulubionych internetowych sklepów płytowych, jedna z tych osób zamówiła pierwszy krąż ...

więcej >

 
Niespełna dwa lata temu byli dla mnie prawdziwym objawieniem i sensacją – pojawili się znikąd, wyskoczyli z dziwną okładką i nieco paździerzowym wizerunkiem oraz kapitalną muzyką będącą połączeniem prog rocka, musicalu, klasycznego hard ...

więcej >

Morcheeba, zespół grający muzykę z pogranicza popu i trip-hopu, nie rozpieszcza swoich fanów. Po słabiutkiej Head Up High na kolejną płytę formacji musieli czekać aż 5 lat. To najdłuższa jak dotąd przerwa i trudno się dziwić, ż ...

więcej >

 
Poprzedni krążek holenderskiego tria DeWolff – album Roux-Ga-Roux – zachwycił mnie i szturmem wdarł się do czołówki moich ulubionych wydawnictw 2016 roku, sprawiając, że DeWolff z miejsca awansowali z kolei do czołówki moich ulubionych wspó ...

więcej >

Ghost powraca. Już bez wielkiej tajemnicy dotyczącej tożsamości lidera, za to w poszerzonym składzie. W wersji koncertowej formacja ma obecnie trzech gitarzystów, dwie „ghuletki” grające na klawiszach i śpiewające w chórkach, a nawet pojawiającego si& ...

więcej >

 
Historia jest już znana wszystkim zainteresowanym, więc w olbrzymim skrócie: to miał być rok Riverside (chociaż Chińczycy twierdzą, że psa), a w strefie oznaczonej tabliczką z napisem „Lunatic Soul” miało się dziać raczej niewiele. Zosta ...

więcej >

Po kilkunastu sekundach odsłuchu tej płyty pomyślałem sobie: „To brzmi jak Velvet Revolver”. Tyleż głupie, co w pewnym sensie uzasadnione skojarzenie. Głupie z jednego powodu – żaden z twórców tego albumu nie ma nic wspólnego z Velvet Revolver. ...

więcej >

 
To już nie „młodzi zdolni” albo „obiecujący z potencjałem”. Warszawski Weedpecker to doświadczona, zaprawiona w bojach formacja, która cieszy się coraz większym szacuneczkiem na psychostonerowej dzielni. Zapraszają ich na zacne festiwale, dają ...

więcej >

The Temperance Movement to bardzo dobry zespół. Uznałem, że warto to na początku tego tekstu podkreślić, choćby po to, żeby rozwiać wasze wątpliwości, jeśli nie mieliście jeszcze okazji trafić na ich muzykę. Brak decyzji o szybkim nadrobi ...

więcej >

 
Niespełna dwa lata minęły od mojego pierwszego kontaktu z muzyką holenderskiego tria Birth of Joy. Poznałem ich kilka miesięcy po premierze ich czwartej płyty – Get Well – która oczarowała mnie fantastycznym połączeniem elementów soczysteg ...

więcej >

Kayak to prawdziwa legenda holenderskiego rocka progresywnego. Zespół powstał w 1972 roku i nagrywa do dzisiaj, chociaż w latach 80. i 90. miał długą przerwę w działalności. Nie zmienia to faktu, że ma na koncie już 17 albumów, co łatwo stwierdzi&# ...

więcej >

 
Tribute albumy to często śliska historia. Motywy są różne i czasem dość podejrzane, koncepcja też nie zawsze się sprawdza. Dobór utworów to w zasadzie za każdym razem kontrowersyjna kwestia, no a potem trzeba je jeszcze wykonać i zrobić to tak,  ...

więcej >

Szczerze mówiąc, żaden ze mnie fan Walking Papers. Niektóre supergrupy człowiek łyka od momentu ogłoszenia i jara się jak norweskie kościoły przy bliskim kontakcie z blackmetalowcami. Tak miałem z Velvet Revolver – w końcu na bezgunsiu… Z Walking ...

więcej >

 
Dobrze, że czasem to nie tylko my wam coś polecamy, ale i wy coś podrzucacie nam. W innym przypadku trudno byłoby trafić na grupę Hollow Earth. RYM milczy w ich temacie, konta na Facebooku o dziwo chyba nie mają (ma je za to kilka innych zespołów o tej nazwie), więc w ...

więcej >

Przyznam, że nazwa Supersonic Blues Machine nie mówiła mi kompletnie nic. Tym bardziej zdziwiony byłem, gdy zobaczyłem listę gości na drugim albumie tej formacji – wydanej pod koniec października płycie Californisoul. Sprawdziłem następnie, kto ukryw ...

więcej >

 
Każdy gatunek muzyczny musi mieć swojego nowego bohatera co kilkanaście miesięcy – nową sensację, jeszcze bardziej sensacyjną niż sensacja poprzednia. Rock nie jest tu żadnym wyjątkiem. A sensacja jest najbardziej sensacyjna, gdy: a) wprowadza coś kompletni ...

więcej >

Austriacki kwartet The Weight zadebiutował trzy lata temu bardzo udaną EP-ką Keep Turning. Potem to samo wydawnictwo ukazało się w wersji rozszerzonej z nagraniami koncertowymi, ale na nową muzykę w wersji studyjnej od muzyków z Wiednia trochę się naczekali" ...

więcej >

 
Nowe płyty Scorpionsów niestety nie są już w stanie wzbudzić u mnie jakiejkolwiek ekscytacji, zwłaszcza po słabiutkim Return to Forever z 2015 roku, które ostatecznie potwierdziło, że ta zacna niegdyś formacja kompletnie odcięła się od przes ...

więcej >

Divided We Fall to już ósmy album studyjny francuskiego projektu The Black Noodle Project, ale dopiero pierwszy, który poznałem w całości. Czemu tak się stało? No cóż – płyta poprzednia, Ghost & Memories, wyszła w 2013 roku, czyli kie ...

więcej >

 
Norweską formację Wobbler poznałem jakieś osiem czy dziewięć lat temu, gdy zaczynałem kopać w muzyce skandynawskiej. Byli jednym z tych zespołów, które w największym stopniu zwróciły moją uwagę, co z perspektywy czasu nie jest dla mnie &# ...

więcej >

Sons of Apollo to kolejna świeża supergrupa. Nazwiska robią wrażenie, zresztą przecież po to zakłada się supergrupy. Bo przecież nie po to, żeby zaoferować fanom cokolwiek przełomowego. Toteż panowie Portnoy, Sherinian, Bumblefoot, Sheehan i Soto na  ...

więcej >

 
Już sama okładka powinna mi dać do myślenia. Kapitalna grafika, lekko w stylu niektórych prac duetu Hipgnosis, od razu rzuciła mi się w oczy. A jednak nim posłuchałem w końcu płyty, która kryje się za tą okładką, minęło sporo ty ...

więcej >

Freedom Fuel to trio z Helsinek, które w tym roku wydało swój pierwszy album – Happy People. Niech was to jednak nie zmyli. Zespół składa się z muzyków, którzy od lat przewijali się w fińskim rockowym podziemiu, więc absolutnie nie są debiu ...

więcej >

 
Długo zbierałem się do napisania tekstu o jedenastym studyjnym krążku grupy Europe i nie był to przypadek. Zanim postanowiłem przelać swoje myśli na wirtualny papier słuchałem go kilkanaście razy, a mimo to wciąż mam z nim problem – nie do ko ...

więcej >

To, że Robert Plant nie nagrywa już płyt stricte rockowych, a albumy łączące elementy rocka z muzyką świata i szeroko pojętym folkiem, nie jest już w 2017 roku zaskoczeniem chyba dla nikogo, kto zadał sobie minimum trudu, by być na bieżąco z dokona ...

więcej >

 
Przeczytałem kiedyś, że wielkości talentu muzyków Black Country Communion dorównuje jedynie ego każdego z nich. Coś w tym pewnie jest, bo po nagraniu dwóch kapitalnych i jednej hmm mniej kapitalnej, choć wciąż bardzo solidnej rockowej płyty, drogi pan&# ...

więcej >

Premiery kolejnych płyt Gin Lady nie są ogólnoświatowym wydarzeniem. Nie pisze o nich mainstreamowa prasa (nawet ta rockowa), ich kompozycji próżno szukać w playlistach największych rockowych stacji radiowych (co innego w rockserwis.fm – my gramy ich często!), a i na ...

więcej >

 
Być może norweska grupa Pristine nie jest jeszcze tak znana jak ich koledzy (i koleżanka) z Blues Pills, z którymi grali niedawno sporo koncertów w Europie, ale to może być tylko kwestią czasu. Wydanie nowej płyty w znanej rockowo-metalowej wytwórni...

więcej >

O pracach nad drugą płytą słyszeliśmy już od jakiegoś czasu i można śmiało powiedzieć, że wiele osób na ten krążek czekało. Po takim debiucie – nic dziwnego! To oczywiście sprawiało, że i oczekiwania były naprawdę duże. Czy grupie udało się je spełnić?

więcej >

 
Czy chociaż niewielka ilość nagrań przekłada się na ich wysoką jakość? Niestety nie bardzo.

więcej >


^ do góry

...

patronaty



partnerzy