Rockserwis.fm
Matecznik dźwięków niebanalnych
Przed chwilą
Za chwilę
Zaloguj się
O nas
Jak słuchać radia
Ramówka
Audycje
Ludzie
Co było grane
Podcasty
Gadżety
Wesprzyj nas
Wydarzenia
Koncerty
Recenzje
Relacje
Galerie

Wydarzenia

NOWA PŁYTA STEVENA WILSONA 29.01. RECENZJA JUŻ DZIŚ!

Wielkimi krokami zbliża się premiera nowego albumu Stevena Wilsona "The Future Bites". Wydawca zaplanował ją na 29.01.2021 Już dziś możecie poczytać o płycie w recenzji autorstwa Aleksandry Wojcińskiej, która albumowi uważnie się przysłuchała, a swoje spostrzeżenia zawarła w poniższym tekście:

Wyobraź sobie pewną sytuację. Jesteś twórcą cenionym na całym świecie wśród miłośników sztuki niezależnej, ambitnej, niekomercyjnej. Oczekuje się od Ciebie wypracowanej przez lata najwyższej jakości twojej pracy i pewnej formy działań. Jednocześnie ty nie chcesz stać w miejscu, bo nudzi cię, a nawet trochę denerwuje to, z czym jesteś kojarzony i masz ochotę zrobić coś nowego, trochę innego niż chcieliby twoi wielbiciele, ponadto to, co w pełni odda twój nastrój i zaobserwowaną rzeczywistość z twojej perspektywy, podkreślając twoją wyjątkowość. Co robisz? A - masz gdzieś fanów i działasz zgodnie ze swoim sumieniem, czy B - rezygnujesz z ryzyka i robisz wszystko, by trafić do wiernej grupy odbiorców?

Być może przed takim dylematem stanął Steven Wilson, szukając inspiracji na nową płytę. Być może było zupełnie inaczej i wszelkie domysły, czy próby zrozumienia, a tym samym dalsze pisanie tego tekstu nie mają sensu. Bez wątpienia artysta chciał zrobić coś świeżego, co odda ducha postępu technologicznego i zdominowanej przez algorytmy rzeczywistości drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Nie bez powodu już przy poprzedniej płycie wybrał dużą wytwórnię, rozpoczął współpracę z kilkoma nowymi osobami i odświeżył swój wizerunek, teraz jeszcze bardziej to podkreślając. Nie mam też najmniejszych wątpliwości, że ta muzyka podzieli fanów Wilsona jeszcze mocniej, niż wszystkie poprzednie dokonania.

Jeśli utożsamiałeś muzykę progresywną z kilkunastominutowymi kompozycjami z przewagą gitarowych solówek, to właściwie możesz sobie darować słuchanie tego albumu. Dla wielu artystów, w tym także Wilsona progres to postęp, pójście z duchem czasu, wkraczanie na tereny dotąd nieeksplorowane i niepowielanie wypracowanych wcześniej schematów. Faktycznie jest to w pewnym sensie nowy kierunek i można niekiedy odnieść wrażenie, że komercyjny. Ale czy na pewno?

Pewne symptomy obranej przez artystę drogi były widoczne już na "To The Bone" i ostatniej płycie No-Man. Wilson mówił o niej między wierszami także podczas koncertów. Na "The Future Bites" dominuje przystępność, taneczność i piosenkowa lekkość. Nie ma skomplikowanych instrumentalnych struktur, na próżno szukać też zmian tempa i witruozerskich rozwiązań brzmieniowych. Trochę na przekór oczekiwaniom daje dowód na to, że największymi inspiracjami są dla niego nieprzewidywalni David Bowie i Prince, niekoniecznie zaś legendy gitarowego grania, których płyty tak chętnie poddaje gruntownej obróbce technicznej i miksom, by brzmiały zgodnie ze współczesnymi standardami jakościowymi.

Wróćmy jednak do wspomnianej komercji. Gdyby posłuchać tak powierzchownie samych dźwięków bez zagłębiania się w słowa, można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z albumem nagranym pod schemat wielkiej wytwórni, mającej na celu jedynie bogacenie się. Nic bardziej mylnego. To koncepcyjna wypowiedź, w której teksty mają znaczenie kluczowe, a przy okazji nasycona czarnym humorem. Słowa pasują do muzyki idealnie, celnie punktując to, o czym pisałam kilka tygodni temu na temat "wydawnictwa" "The B-Sides Collection".  Tym samym potwierdziły się moje przypuszczenia na temat zawartości albumu.  

Wilson śmieje się słuchaczowi prosto w twarz podkreślając na każdym kroku, że otacza nas krótko pisząc wielki, ale gustownie zapakowany syf (tak poniekąd można przetłumaczyć "eminent sleaze"). W czasach, gdy można sprzedać i kupić absolutnie wszystko niezwykle ważne jest, by nie stracić czujności. Wątpliwe źródła informacji, chaos, przejmowanie kontroli przez algorytmy sztucznej inteligencji, wpływającej coraz śmielej na podejmowane przez człowieka decyzje, wylewający się z wypowiedzi hejt, zanik wartości, człowieczeństwa, coraz większe trudności w samodzielnym myśleniu, chęć ciągłego zwracania na siebie uwagi, przeniesienie kontaktów do mediów społecznościowych, izolacja - tak wygląda życie w ostatnich latach i niestety nie jest to dobry kierunek. Jak tak dalej pójdzie, będzie jeszcze gorzej.

Wilson bawi się konwencją, a jednocześnie zmusza do myślenia, podając ważne treści na tle pozornie banalnych dźwięków. Zderza tożsamość człowieka z otaczającą go technologią.  Tej płyty słucha się jednak z ogromną przyjemnością, zarówno w całości, jak i we fragmentach. Wilson kieruje się w stronę tanecznego popu, ale jego kompozycje nie tracą przy tym charakteru. Steven nagrał je po swojemu, nie oglądając się na schematy. Niemal dziesięciominutowy "Personal Shopper" hipnotyzuje pulsującymi klawiszami i beatami, "Follower" wyrywa z letargu energią i bezkompromisową lekkością, przy okazji kojarząc się trochę z "This Picture" Placebo, "Eminent Sleaze" uwodzi pulsującą melodią. Przy okazji może wprawić w zakłopotanie tych uzależnionych od zakupów w sieci i dbających o zasięgi użytkowników Instagrama czy TikToka, czy bezrefleksyjnie przyjmujących na wiarę informacje docierające ze świata.

Już sam początek w postaci przeciwstawnych - tajemniczego, budującego napięcie "Unself" i porywającego refrenem, w którym doskonałą robotę wykonały w chórkach  Wendy Harriott, Bobbie Gordon i Crystal Williams. "Self" przykuwa uwagę i nie pozwala oderwać się od płyty. Właściwie każdy utwór wchodzi w głowę i na swój sposób intryguje. Są też odniesienia do przeszłości, np. w "King Ghost", który brzmi jak naturalna muzyczna kontynuacja kompozycji "Index" i "Song Of I", czy urokliwy "12 Things I Forgot", nawiązujący trochę do tych najbardziej przystępnych wilsonowych ballad z czasów Porcupine Tree. 

Dodać warto, że albumowej koncepcji towarzyszy bardzo przemyślana kampania marketingowa, połączona ze sprzedażą wyjątkowych gadżetów zapakowanych i zaprezentowanych na wzór największych potentatów na rynku technologii, w tym firmy Apple. Wśród nich prym wiodą rolki papieru toaletowego, puszki z powietrzem i dziurkacz. Całości towarzyszy prosta i sugestywna oprawa wizualna i świetne teledyski. Koncepcja emanuje świeżością i humorem.

To jaka jest w końcu ta płyta? Moim zdaniem fantastyczna, szczera i bezpośrednia. Inna, a jednocześnie bardzo w stylu artysty. Czy trafi do jego fanów? Myślę, że dotrze przede wszystkim do osób o otwartych umysłach, z poczuciem humoru, być może także tych, które do tej pory nie były przekonane, czy chcą słuchać jego muzyki. Wilson znowu zrobił swoje i udowodnił, że ma do siebie i swojej twórczości ogromny dystans.

Ocena: 9

więcej

Plany Riverside na 2021 rok

Zespół Riverside opublikował wczoraj obszerne oświadczenie, w którym podsumował miniony rok i zdradził swoje plany na najbliższe miesiące.

2020 był dla grupy, podobnie jak dla nas wszystkich bardzo trudny. Odwołana trasa koncertowa i przymusowa izolacja sprawiły, że był to czas refleksji i skupienia się przede wszystkim na projektach indywidualnych. Piotr Kozieradzki zajął się działalnością w swoim sklepie muzycznym Vintage Vinyl. Ukazały się dwa albumy Mariusza Dudy - "imienny" "Lockdown Spaces" i "Through Shaded Woods" pod szyldem Lunatic Soul, a także kilka singli. Solową płytę wydał też gitarzysta Maciej Meller. W 2021 roku swoją premierę będzie miał natomiast album klawiszowca Michała Łapaja.

W ubiegłym roku ukazały się także 2 płyty koncertowe - reedycja "Lost and Found" z 2015 roku wzbogacona o DVD oraz kolekcja występów z ostatniej trasy „Wasteland Tour 2018-2020”, którą otrzymały osoby, które zdecydowały się wymienić bilety na boxy. W 2021 roku będą mogli zakupić ją także członkowie fanklubu Shelter Of Mine.

Początek 2021 roku muzycy Riverside spędzą na pewno w sali prób, gdzie muzycy zajmą się przygotowaniem do obchodów dwudziestolecia zespołowej działalności. Planują też dwa kolejne wydawnictwa - następcę albumu "Wasteland", który ma być powrotem do mocniejszego, bardziej intensywnego grania, a także trzeci odcinek serii "…in my head", będący kontynuacją "Voices In My Head" i "Memories In My Head". O postępach prac muzycy będą informować na bieżąco za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Życzymy zespołowi i jego fanom szybkiego powrotu do normalności. Nie możemy się już doczekać szczegółów dotyczących obchodów tego pięknego jubileuszu.

więcej

Lider zespołu Püdelsi przegrał walkę z nowotworem

Niestety mamy dla Was kolejną smutną wiadomość. Zmarł Andrzej Püdel Bieniasz założyciel, lider i gitarzysta legendarnego zespołu Püdelsi. Artysta chorował na rzadką odmianę chłoniaka. Miał 67 lat.

Walka z nowotworem była wyczerpująca i kosztowna. Muzyk przeszedł między innymi kilka cykli chemioterapii i przeszczep komórek macierzystych. Niestety to nie pomogło, w listopadzie ubiegłego roku nastąpił nawrót choroby.

Bieniasz założył Püdelsów razem z Franzem Dreadhunterem w 1985 roku. Zespół narodził się z innego składu, Düpą, który przestał istnieć po samobójczej śmierci Piotra Marka. Przez lata skład Püdelsów ulegał zmianom. Przez grupę przewinęli się między innymi Maciej Maleńczuk i Olaf Deriglasoff. Ostatnie wydawnictwo zespołu, "Rege Kocia Muzyka - The Best of Püdelsi" ukazało się w 2013 roku.

więcej

Zmarł ekscentryczny producent muzyczny Phil Spector

Zła passa niestety nie opuszcza branży muzycznej. Nie żyje Phil Spector, znany producent muzyczny, który przyczynił się do ukształtowania charakterystycznego brzmienia lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Miał 81 lat. Oficjalna przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana.

Philip Spector zasłynął jako twórca tak zwanej "ściany dźwięku", dzięki której pomimo ograniczeń sprzętowych nagrania muzyki popularnej zyskiwały potęgę brzmienia. Producent współpracował z takimi wykonawcami jak The Crystals, The Ronettes, The Rolling Stones, Ramones, Leonard Cohen czy Ike & Tina Turner. Zasłynął jednak przede wszystkim tym, że w 1970 roku wyprodukował album "Let It Be" The Beatles. Później często współpracował z George'em Harrisonem i Johnem Lennonem.

O śmierci producenta poinformował departament sprawiedliwości Kalifornii, ponieważ spędził on ostatnie lata życia… w więzieniu. Spector słynął z ekscentrycznej natury. Niejednokrotnie wpadał podczas swojej pracy w gniew, wymachując bronią przed artystami. W 2003 roku w jego posiadłości zginęła aktorka Lana Clarkson, w wyniku czego 6 lat później został on uznany winnym morderstwa drugiego stopnia i skazany na 19 lat więzienia.

więcej

Nowy album Pata Metheny w marcu

Pat Metheny ujawnił niedawno pierwszą zapowiedź nowej płyty, "Road To The Sun". Jej premiera zaplanowana została na 5 marca 2021 roku.

Artysta czynnie działający na międzynarodowych scenach od 1974 roku słynie z tego, że z albumu na album odkrywa siebie na nowo, jednocześnie zachowując charakterystyczne dla siebie brzmienie i utrzymując wysoki poziom swojej twórczości. Przez lata występował z muzykami poruszającymi się w obrębie różnych stylistyk, jak Steve Reich, Ornette Coleman, Herbie Hancock, Jim Hall, Milton Nascimento czy David Bowie.

"Road To The Sun" to kolejna porcja fantastycznych muzycznych pejzaży wymykających się gatunkowym szufladkom. Nowy materiał Metheny'ego będzie dziełem dwupłytowym i będzie można na nich usłyszeć pięciu czołowych gitarzystów świata, w tym gitarzystę klasycznego Jasona Vieaux, zdobywcę nagrody Grammy, któremu kompozytor powierzył wykonanie czteroczęściowej solowej suity na gitarę "Four Paths Of Light Metheny".

Centralnym elementem tego przełomowego albumu jest sześcioczęściowy utwór Road To The Sun w wykonaniu Los Angeles Guitar Quartet (LAGQ), którzy także byli laureatami Grammy. Według Metheny'ego jest to „jeden z najlepszych zespołów na świecie".

Artysta, wyjaśniając genezę nowej płyty przyznał, że gdy zabrał się do pisania, muzycy z LAGQ stwierdzili, że ucieszyłby ich utwór pięcio- a nawet siedmiominutowy. Zanim się zorientował, utwór rozrósł się do trzydziestominutowej, sześcioczęściowej „rozprawy" na cztery gitary. Dodał: "Nie mogłem przestać wyobrażać sobie jak moje nuty zabrzmią w interpretacji tych czterech wyjątkowych muzyków. Ten utwór dosłownie „wylał się" ze mnie." Oddając wodze wyobraźni jednocześnie równie mocno starał się zachować charakterystyczny dla siebie rodzaj muzycznej narracji, podkreślający osobistą tożsamość jego kompozycji.

Metheny wydał w swojej karierze ponad 40 albumów. 20 razy zdobył nagrodę Grammy, w tym jako jedyny otrzymał ją w 12 różnych kategoriach, między innymi w ramach Best Rock Instrumental, Best Contemporary Jazz Recording, Best Jazz Instrumental Solo i Best Instrumental Composition.

Zapowiedzi albumu można już posłuchać za pośrednictwem portalu YouTube:

więcej

Gitarzysta New York Dolls przegrał walkę z nowotworem

Zmarł gitarzysta New York Dolls, Sylvain Sylvain (tak naprawdę Sylvain Mizrahi). Muzyk miał 69 lat. Artysta przegrał walkę z chorobą nowotworową, z którą zmagał się dwa i pół roku.

Urodził się w 1951 roku w Kairze. Karierę rozpoczął w zespole The Pox, pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego weku. Grał tam z Billym Murcią. Muzycy spotkali się jeszcze w zespole Actress, który w niedługim czasie przekształcił się w New York Dolls. Zespół działał do 1975 roku i wydał dwa przełomowe albumy.

Późniejsze lata były dla Sylvaina czasem działalności w innych projektach. Po niepowodzeniu w postaci drugiej solowej płyty "Syl Sylvain and the Teardrops" wycofał się z przemysłu muzycznego. Wrócił pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W 1998 roku ukazała się jego nowa płyta "(Sleep) Baby Doll", kolejna zaś w roku 2000. Cztery lata później reaktywował się New York Dolls, który od tego czasu wydał jeszcze trzy płyty.

więcej

Nowy materiał Bird Pen

Mike Bird i znany z działalności w ramach kolektywu Archive Dave Pen wracają z nową muzyką. Sympatyczny brytyjski duet szykuje się do wydania szóstego albumu, który ukaże się 5 marca.

"All Function One" powstał w czasie pandemicznego lockdownu, który zdominował ubiegły rok. Jak można się domyślić będzie to opowieść o izolacji, smutku, samotności i dotykającej człowieka na każdym kroku paranoi w czasach, gdy życie przeniosło się do sieci.

Za kompozycje i aranżacje albumowych utworów odpowiadają Bird i Pen. Materiał zmiksował Frank Arkwright w słynnym studiu Abbey Road.

Na razie możecie posłuchać dwóch kompozycji z płyty - pierwszej i przedostatniej, np. za pośrednictwem portalu Bandcamp

Tracklista albumu prezentuje się następująco:

  1. Function

  2. Life In Design

  3. Modern Junk

  4. Shakes

  5. Seat 35

  6. Blackhole

  7. Flames

  8. Otherside

  9. Changes

  10. Universe

  11. Invisible

  12. Undone

więcej

Nowy album Richarda Barbieri w lutym

Richard Barbieri, świetnie znany fanom Japan i Porcupine Tree postanowił podzielić się nowym solowym albumem. "Under A Spell" ukaże się 26 lutego 2021 roku nakładem wytwórni Kscope. Początkowo artysta nie planował wydawania następcy kompilacji "Variants" i płyty "Planets & Persona" tak szybko, jednak zmieniła to pandemia koronawirusa.

Barbieri zarejestrował materiał w swoim domowym studiu, odnosząc się do dziwnej, niespotykanej dotąd sytuacji, z którą przyszło zmierzyć się nam wszystkim. Chciał na albumie uchwycić przede wszystkim atmosferę chwili i skupić się przede wszystkim na towarzyszących mu nastrojach, niż poświęcać czas na dopracowywanie poszczególnych melodii i aranżacji. Dźwięki zainspirowały przede wszystkim sny i towarzyszące im wytwory podświadomości muzyka.

Materiał tworzy spójną całość, a kluczowe utwory "Under A Spell" oraz "Lucid" spajają go klamrą. Jak podkreśla artysta, podczas odsłuchu albumu, nieoczywiste muzyczne ścieżki prowadzą słuchacza w tajemnicze miejsca, w których nie do końca wiadomo, co się dzieje. Niepokojącym dźwiękom towarzyszą "szepty i zaklęcia rzucane w opuszczonym lesie". Tak mniej więcej brzmi początek albumu, w międzyczasie balansując na granicy jawy i surrealistycznych snów. Natomiast jego zwieńczenie przynosi zmianę nastroju i nadzieję. To jak wydostawanie się z sennego koszmaru słysząc głosy nawołujące, by się obudzić i powrócić do życia.

Nowy album Barbieriego stał się również okazją do ponownej współpracy ze Steve'em Hogarthem, z którym klawiszowiec nagrał płytę "Not The Weapon But The Hand" w 2012 roku. Wokalista Marillion i szwedzka wokalistka Lisen Rylander Love wzbogacają kompozycje swoim śpiewem.

"Miałem wiele dziwnych, powracających snów, które przypominały mi się po przebudzeniu. Wszystkie prowadziły na leśną, opustoszałą ścieżkę, której charakter oddaje surrealistyczna okładka w stylu "Blair Witch Project". Przemierzasz te lasy, kierując się ku światłu prawie tak, jakbyś opuszczał życie. Właśnie stąd wziął się tytuł "Under A Spell". Było to uczucie bycia pod kontrolą, jednak nie całkowitą. To prawie tak, jakby twoje sny dawały ci wskazówki, co możesz kontrolować, a jednocześnie wskazywały te kierunki, na które nie masz wpływu."

Zwiastun albumu możecie zobaczyć tutaj:

Na płycie znajdą się następujące kompozycje:

  1. Under A Spell [07:19]

  2. Clockwork [02:33]

  3. Flare 2 [08:51]

  4. A Star Light [03:50]

  5. Serpentine [06:22]

  6. Sleep Will Find You [02:51]

  7. Sketch 6 [06:30]

  8. Darkness Will Find You [04:58]

  9. Lucid [06:14]

więcej

Tim Bogert nie żyje

Zmarł Tim Bogert, założyciel i basista zespołów Vanilla Fudge, Cactus i tria Beck Bogert & Appice. Muzyk miał 76 lat.

O śmierci artysty poinformował jego przyjaciel, perkusista Carmine Appice. Muzycy przyjaźnili się od ponad 50 lat i byli bardzo zżyci. Bogert był nie tylko wirtuozem basu i inspiracją dla licznych muzyków z całego świata, lecz także bardzo inteligentnym człowiekiem o szerokiej wiedzy ogólnej.

Bogert założył Vanilla Fudge w 1966 roku i zespół właściwie od początku stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych grup z nurtu rocka psychodelicznego. Najbardziej aktywny okres działalności zespołu trwał do 1970 roku. Później zespół wielokrotnie powracał. Bogert grał w zespole do 2010 roku, później jego miejsce zajął Pete Bermy, związany z grupą do dziś.

Cactus powstał natomiast w 1970 roku. Ponadto artysta współpracował między innymi z Jeffem Beckiem i Paulem Di'Anno.

więcej

Nick Cave znów w studiu nagraniowym

Nick Cave zdecydowanie nie lubi próżni. W związku z pandemicznym brakiem możliwości promocji albumu "Ghosteen" na koncertach, postanowił popracować nad nowymi utworami.

Artysta potwierdził, że tak, jak wcześniej obiecywał, udał się do studia nagraniowego, by zarejestrować materiał na nową płytę The Bad Seeds z Warrenem Ellisem.

Nie wiadomo, na jakim etapie są obecnie prace. Nie jest też znana data premiery materiału. Wiadomo natomiast, że album będzie nosił tytuł "Carnage".

Czekamy z niecierpliwością na dalsze wieści od artysty!

więcej

Wokalista i basista Nightwish opuszcza zespół

Ostatnie dni są bardzo trudne dla zespołu Nightwish i jego fanów. Szeregi grupy opuścił wokalista i basista Marco Hietala. Artysta wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że rezygnuje z kariery muzycznej. Hietala tłumaczy swoją decyzję brakiem satysfakcji z pracy i poczucia sensu działania.

Napisał: "Opuszczam Nightwish i moje dotychczasowe publiczne życie. Przez ostatnie kilka lat nie czułem, żeby to co robię, dawało mi w życiu potwierdzenie sensu. Serwisy streamingowe wymagają od nas, żebyśmy pracowali jak na etacie - od 9 do 17 - i nawet nie dzielą się z nami sprawiedliwie (…) Organizatorzy koncertów wyciskają procent nawet z naszych własnych towarów, wypłacając dywidendy na Bliski Wschód."

Przyznał też, że 2020 rok zmusił go do pozostania w domu, a wtedy miał czas na refleksję. Poczuł się rozczarowany i rozgoryczony i zrozumiał, że brak mu celu i inspiracji. Dodał też, że cierpi na chroniczną depresję i zmaga się z bardzo mrocznymi myślami. Ta poważna choroba jest bardzo niebezpieczna nie tylko dla niego, lecz także jego otoczenia. Uspokoił jednocześnie fanów, by nie martwili się o niego.

"Nie martwcie się, radzę sobie. Mam dwóch synów, żonę, dużą rodzinę, przyjaciół, psa i wiele miłości wokół. Nie wydaje mi się, żebym miał odejść na zawsze."

Artysta poprosił także, by nie zrzucać winy na Tuomasa Holopainena (lidera Nightwish). Zaapelował o poszanowanie prywatności i dodał, że postara się zrobić coś nowego, ale efektów należy spodziewać się najszybciej w 2022 roku.

więcej

5 lat temu odszedł David BOWIE. Miał 69 lat.

Zmarł w niedzielę 10 stycznia 2016 roku, po półtorarocznej walce z rakiem. Informacje o jego chorobie pojawiały się od dłuższego czasu, ale mimo to wiadomość o jego śmierci była dla wszystkich ogromnym szokiem.

Dawid Bowie... przez te ostatnie lata powiedziano o nim chyba wszystko. Zainspirował tak wielu artystów, sam będąc niepowtarzalnym. Inspirowały go musicale, kabaret, uczył się nawet sztuki bycia mimem. Od dziecka wiedział, że będzie artystą, kochał rock'n'rolla, jazz, rythm’n’bluesa. Był fanem Presleya, ale zachwycał go Little Richard. „Chciałem być białym Little Richardem już jako 8-latek” – mówił David Bowie w jednym z wywiadów.

więcej

Nowy album Kings Of Leon

Nadchodzi nowy album Kings Of Leon! Bracia Followill, którzy wdarli się szturmem do mainstreamu za sprawą ultraprzebojowych singli "Sex On Fire" i "Use Somebody" z przełomowej płyty "Only By The Night" z 2008 roku potwierdzili, że przygotowali nowe piosenki, którymi chcą podzielić się z fanami już niedługo.

Następca "Walls" z 2016 roku będzie nazywał się "When You See Yourself" i ukaże się 5 marca nakładem RCA Records. Płytę wyprodukował Markus Dravs, znany ze współpracy z Arcade Fire i Coldplay.

Na nowym albumie znajdą się następujące utwory:

1. When You See Yourself, Are You Far Away

2. The Bandit

3. 100,000 People

4. Stormy Weather

5. A Wave

6. Golden Restless Age

7. Time In Disguise

8. Supermarket

9. Claire And Eddie

10. Echoing

11. Fairytale

Już teraz możecie posłuchać kompozycji nr 2 i 3 między innymi za pośrednictwem Spotify

więcej

Gerry Marsden nie żyje

Nie żyje Gerry Marsden, wokalista zespołu Gerry and the Pacemakers. Artysta miał 78 lat. Jak poinformowano muzyk zmarł po krótkiej chorobie spowodowanej infekcją serca.

Zespół rozpoczynał karierę w Liverpoolu równolegle z grupą The Beatles, na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Początkowo była to równa rywalizacja. Zespół stracił jednak popularność po kilku latach i rozwiązał się w 1967 roku. Później kilka razy, bardzo okazjonalnie, muzycy wznawiali działalność.

Gerry and the Pacemakers byli pierwszym zespołem w historii, którego trzy single wydane w ciągu jednego roku, 1963, trafiły na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów były to piosenki: "How Do You Do It?", "I Like It" oraz prawdopodobnie najbardziej znany utwór grupy - hymn klubu piłkarskiego Liverpool FC, "You'll Never Walk Alone". To osiągnięcie zostało powtórzone dopiero po 20 latach.

"You'll Never Walk Alone" to przeróbka utworu z 1945 roku, pochodzącego z musicalu "Carousel". Wersja w wykonaniu Gerry and the Pacemakers uważana jest za najsłynniejszą kompozycję związaną z piłką nożną. Chętnie śpiewają ją na stadionach kibice na całym świecie.

więcej

Lider Children of Bodom nie żyje

2021 zaczął się od bardzo smutnej informacji. Zmarł Alexi Laiho, lider Children of Bodom. Wokalista, gitarzysta i basista fińskiego zespołu metalowego miał zaledwie 41 lat. Od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Informację o śmierci muzyka przekazała jego rodzina, prosząc o uszanowanie prywatności. Wiadomo, że artysta zmarł kilka dni temu w swoim domu w Helsinkach. Nie podano przyczyny śmierci.

Children of Bodom istnieje od 1993 roku. Przez pierwsze 4 lata działał pod nazwą Inearthed. Laiho i perkusista Jaska Raatikainen byli jedynymi muzykami grupy, którzy grali w zespole od początku. Grupa uznawana jest za jednego z najważniejszych przedstawicieli melodyjnego death metalu. Zespół nagrał dziesięć albumów, ostatni, "Hexed" ukazał się w 2019 roku.

więcej

Nadchodzi kolejny box Black Sabbath

Wytwórnia BMG zasypuje w ostatnim czasie fanów Black Sabbath nowymi wersjami klasycznych wydawnictw z dorobku grupy. Tym razem przygotowała wersję Super Deluxe płyty Vol. 4., w której znajdzie się m.in. 20 niepublikowanych nagrań studyjnych i koncertowych Czwarta płyta Black Sabbath ukazała się w 1972 roku. Znajdują się na niej takie kompozycje jak "Changes" czy "Snowblind". Płyta trafiła do top 10 listy najlepiej sprzedających się albumów w Wielkiej Brytanii i top 20 listy Billboard w Stanach.

Album ukaże się w wersjach 4 CD i 5 LP 180gr. Płytom towarzyszyć będzie bogata w treści książeczka, zawierająca opisy i wypowiedzi wszystkich czterech członków zespołu z okresu wydania płyty, rzadko pokazywane zdjęcia oraz plakat z niepublikowaną wcześniej grafiką o roboczym tytule "Snowblind".

Nagrania poddane nowemu masteringowi będą także dostępne przez serwisy streamingowe oraz w formie plików mp3. Już teraz można posłuchać zremasterowanej wersji kompozycji "Tomorrow's Dream".

Wydanie "VOL 4: SUPER DELUXE EDITION" jest hojnie uzupełnione dodatkowym materiałem. Po pierwsze jest to sześć niepublikowanych dotąd studyjnych wersji utworów z oryginalnych sesji nagraniowych płyty. Każda z nich została ponownie zmiksowana przez Stevena Wilsona, który korzystał z analogowych ścieżek. Najciekawsze z nich to alternatywne wersje "Supernaut" i "Changes" oraz instrumentalna wersja "Under the Sun". Zestaw zawiera także 11 dodatkowych nagrań studyjnych (również z nowym miksem Stevena Wilsona z analogowych ścieżek) składających się m.in. z wersji alternatywnych, odrzuconych nagrań oraz urywków studyjnych rozmów. Ten materiał zabiera słuchacza w podróż w przeszłość, wprost do studia, gdzie mogą towarzyszyć Black Sabbath w nagrywaniu tej płyty. Poza kilkoma wersjami "Wheels of Confusion", znaleźć będzie można także odrzucone wykonania "The Straightener" i "Snowblind".

Kolekcję dodatków uzupełniają także nagrania koncertowe. Ich kolejność odtwarza typową setlistę koncertową z tamtego okresu, graną na żywo w trakcie trasy po wydaniu "Vol. 4". Nagrania pochodzą z marca 1973 roku, z różnych koncertów zagranych w Wielkiej Brytanii. Były one oryginalnie przeznaczone na płytę koncertową, do wydania której nie doszło. Choć niektóre z nich były dostępne na różnych wydawnictwach zespołu, to teraz pierwszy raz zostały ułożone tak, by odtwarzać przebieg koncertów z 1973 roku.

Wydanie zestawu planowane jest na 12 lutego 2021.

więcej

Nadchodzi nowy album Soen

Oczekiwanie na nowy materiał ulubionego zespołu często bywa niezwykle męczące. Jednym z najbardziej "niechlubnych" przykładów w tej materii jest Tool, o czym przed premierą ubiegłorocznego, doskonałego "Fear Inoculum" przypominały liczne internetowe memy. Soen nie każą na szczęście czekać swoim fanom aż tak długo jak grupa Maynarda Jamesa Keenana. Już za niecałe dwa miesiące światło dzienne ujrzy "Imperial" - następca ubiegłorocznego, świetnie przyjętego albumu "Lotus".

Piąta płyta szwedzkiej grupy ukaże się 29 stycznia 2021 roku. "Imperial" składał się będzie z ośmiu premierowych kompozycji, jak zawsze zawierających obserwacje muzyków na temat funkcjonowania współczesnego świata. Tym razem, jak można było się spodziewać, nawiązujących do pandemicznej sytuacji. Mają w nich dominować emocje towarzyszące nam na co dzień - z jednej strony smutek, złość, frustracja, z drugiej zaś nadzieja. To wg zespołu najbardziej dynamiczny materiał w karierze Soen.

Martin Lopez, perkusista grupy podkreśla, że dźwięki mają pełnić funkcję terapeutyczną zarówno dla fanów, jak i samych muzyków. Dodaje, że działalność w zespole to jedyne miejsce, w którym czuje się sobą. Tworząc muzykę i pisząc teksty najlepiej czuje się zaś w domu. Wtedy może wyrazić to, co myśli z pełną artystyczną swobodą.

W produkcji materiału wspomógł zespół Iñaki Marconi. Miksem i masteringiem zajął się natomiast Kane Churko, współpracujący niegdyś z Ozzym Osbourne'em czy Bobem Dylanem.

Pierwszego singla, "Antagonist" można już posłuchać w serwisach streamingowych:

więcej

POGODNEGO NOWEGO ROKU!

Kochane Słuchaczki i kochani Słuchacze,

Już wkrótce powitamy Nowy Rok 2021. Niech będzie pogodny, pomyślny i dużo lepszy od mijającego 2020, o którym wiele osób jak najszybciej chciałoby zapomnieć. I żebyście byli zdrowi i wszyscy Wasi bliscy też. I koniecznie się zaszczepcie, gdy przyjdzie Wasza kolej. Nie dajcie się zwodzić ludziom mądrym inaczej!

I podobnie jak czyniłem to przed świętami, a teraz powtórzę. Niech radio Rockserwis FM będzie ważną cząstką Waszego codziennego życia. Bardzo nam na tym zależy, bo jesteście dla Nas bardzo ważni. Często dajecie nam dowody sympatii i to nas napędza, by działać, rozwijać się i robić wszystko, by nie zawieść Waszego zaufania. Tak właśnie będzie dalej!

Jeszcze raz wszelkich najlepszości, ale przede wszystkim zdrowia i jeszcze raz zdrowia. I pamiętajcie - zaszczepcie się!

Szczerze Wam oddany Ojciec Dyrektor

więcej

Niespodzianka od sir Paula McCartneya

Siedemdziesięcioośmioletni legendarny muzyk The Beatles zaskoczył wszystkich swoim osiemnastym solowym albumem. "III" to zamknięcie trylogii, którą zapoczątkowała płyta "McCartney" z 1970 roku i jej kontynuacja "McCartney II", wydana dziesięć lat później. 2020 to rok, w którym mija pięćdziesiąt lat od premiery pierwszej płyty solowej muzyka, na którą nie tylko napisał wszystkie piosenki, ale zagrał w nich na wszystkich instrumentach.

Artysta, choć nie planował żadnego wydawnictwa w 2020 roku, wykorzystał na nagrania nowej płyty czas wiosennego lockdownu. To zbiór spontanicznie zarejestrowanych nagrań w domowym studiu w Sussex - oszczędnie zaaranżowanych, w pełni własnoręcznie zagranych i zaśpiewanych i samodzielnie wyprodukowanych.

Jedną z pierwszych zarejestrowanych kompozycji była porzucona piosenka z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia - "When Winter Comes", którą współprodukował George Martin. McCartney skomponował nowe przejście do utworu, z czego narodził się otwierający "trójkę" "Long Tailed Winter Bird". Natomiast "When Winter Comes", z nowym intro, ostatecznie stało się "Winter Bird", który wieńczy płytę.

Artysta objaśnił, że w trakcie izolacji żył na farmie z rodziną i codziennie chodził do studia. Gdy pracował nad utworem do filmu przyszedł mu do głowy pomysł, który ostatecznie znalazł się na początku albumu "III". Gdy miał już gotowy jeden utwór, zaczął zastanawiać się co dalej. Mając w zapasie kilka niedokończonych szkiców ostatecznie postanowił przejrzeć swoją kolekcję rozpoczętych i niedopracowanych, kiedyś porzuconych kompozycji.

Przyznał, że każdego kolejnego dnia rozpoczynał pracę od instrumentu, na którym powstał zarys danej piosenki i stopniowo dodawał do bazy kolejne warstwy. Proces ten sprawił mu wiele radości i jak przyznaje, robił to wszystko dla siebie, nie skupiając się na tym, że właśnie pracuje nad nową muzyką. Na koniec dodał: " Po prostu pozwoliłem sobie na robienie tego, co sprawia mi radość. Nie miałem pojęcia, że wyjdzie z tego płyta."

Materiał został zarejestrowany na historycznych instrumentach. Niektóre gitary używane były w latach siedemdziesiątych podczas nagrań albumów Wings. Sir Paul zagrał także m.in. na podwójnym basie należącym do Billa Blacka grającego niegdyś z Elvisem Presleyem, oryginalnej gitarze basowej Hofner oraz melotronie z Abbey Road Studios, pamiętającym rejestrację płyt The Beatles.

Oprawa fotograficzna płyty, zgodnie z tradycją wykonana została rodzinnie. Autorką głównych zdjęć jest córka muzyka, Mary McCartney, dodatkowe zdjęcia zrobił jego bratanek, Sonny McCartney, a także sam Sir Paul. Autorem okładki jest zaś Amerykanin Ed Ruschy.

Album "McCartney III" ukazał się 18 grudnia 2020 r. w serwisach cyfrowych, a także w formie fizycznej, na CD oraz winylu wydanym przez Third Man Pressing. Wersja winylowa będzie dostępna w standardowym wydaniu 180g, lecz także w formie limitowanej - nakładem Third Man Records, należącej do Jacka White'a ukaże się 3 tys. sztuk czerwonych kopii.

Tam także jest dostępna specjalna edycja '333' stworzona z 33 winyli "McCartney" i "McCartney II" z recyclingu. Szczegóły znajdziecie tutaj: https://thirdmanstore.com/mccartney-iii-333-edition

Na "McCartney III" znajdują się następujące kompozycje:

• Long Tailed Winter Bird

• Find My Way

• Pretty Boys

• Women And Wives

• Lavatory Lil

• Deep Deep Feeling

• Slidin'

• The Kiss Of Venus

• Seize The Day

• Deep Down

• Winter Bird - When Winter Comes

więcej

POWRACA LIQUID TENSION EXPERIMENT!

Ogłoszono to, na co wielu fanów czekało od chwili, gdy Mike Portnoy najpierw wystąpił na żywo z Jordanem Rudessem, a później zagrał na tegorocznej płycie Johna Petrucciego. Supergrupa Liquid Tension Experiment powraca. Nowy album zespołu ukaże się nakładem InsideOut wiosną 2021 roku.

"Co stanie się, gdy w jednym pomieszczeniu spotka się czterech spośród najbardziej utalentowanych muzyków na świecie? LTE. Od bardzo dawna czekaliśmy na tę płytę i jesteśmy dumni z tego, że to właśnie my ją wydamy", mówi Thomas Waber z InsideOutMusic. Wytwórnia od jakiegoś czasu współpracuje z Dream Theater, a także z grupami Transatlantic, The Neal Morse Band i Sons of Apollo, w których gra Portnoy.

W skład legendarnej supergrupy wchodzą Mike Portnoy, John Petrucci, Jordan Rudess (cała trójka najbardziej znana z Dream Theater) oraz Tony Levin (m.in. King Crimson i zespół Petera Gabriela). Trzecia studyjna płyta kwartetu ukaże się 22 lata po płycie numer 2.

Zespół ma na koncie dwa albumy studyjne wydane w 1998 i 1999 roku oraz trzy wydawnictwa koncertowe. Oprócz tego ukazały się dwa albumy (jeden studyjny i jeden koncertowy) pod szyldem Liquid Trio Experiment, gdy z różnych powodów jeden z muzyków nie był w stanie uczestniczyć w nagraniach (sprawy osobiste podczas sesji nagraniowej w przypadku Petrucciego i awaria instrumentu podczas koncertu w przypadku Rudessa).

więcej

WIGILIA, 21 LAT TEMU…

21 lat temu odszedł Tomasz BEKSIŃSKI – romantyk muzyki rockowej, znakomity dziennikarz muzyczny, prezenter radiowy, tłumacz angielskojęzycznych list dialogowych, m.in. filmów Monty Pythona i serii o Jamesie Bondzie. Miał zaledwie 41 lat.

„Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać. Tomasz Beksiński (1958-1999)”.

„Na moim niebie zgasła kolejna gwiazda. Ale tym razem była to gwiazda pierwszej wielkości. (...) W jego biurku zawsze leżała moja ulubiona czekolada, a od czasu, gdy kiedyś dałam radę całej, to nawet dwie tabliczki. Siadaliśmy u Niego w pokoju i słuchaliśmy muzyki, często spierając się jak najęci na jej temat, gdyż tak się składało, że zawsze obydwoje mieliśmy rację i nikt nie chciał ustąpić (...) Tomku! Szanuję twój wybór. Obiecaliśmy sobie szanować nawzajem swoje zdanie. Ale nadal uważam, że zrobiłeś błąd. Gigantyczny błąd” - powiedziała po jego śmierci Anja Orthodox.

więcej

ZDROWYCH I UŚMIECHNIĘTYCH ŚWIĄT!

Kochane Słuchaczki i równie kochani Słuchacze,

Chciałbym złożyć Wam najcieplejsze życzenia zdrowych i uśmiechniętych świąt. Dobrze, niech będą też wesołe, bo tak najczęściej ludzie sobie życzą. Niech się dzieje dobrze Wam i Waszym rodzinom.

I niech radio Rockserwis FM będzie ważną cząstką Waszego codziennego życia. Bardzo nam na tym zależy, bo jesteście dla Nas bardzo ważni. Często dajecie nam dowody sympatii i to nas napędza, by działać, rozwijać się i robić wszystko, by nie zawieść Waszego zaufania. Tak właśnie będzie dalej!

Jeszcze raz najlepszości, ale przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia i niech ten fatalny rok już się skończy!

Wasz Ojciec Dyrektor

więcej

Solowy album Michała Łapaja

Znacie go doskonale z Riverside. Klawiszowiec grupy Michał Łapaj pozazdrościł trochę Mariuszowi Dudzie i Maciejowi Mellerowi autorskich albumów i także postanowił podzielić się z fanami swoją solową twórczością.

Artysta podzielił się radosną nowiną za pośrednictwem swojego facebookowego profilu. Łapaj zapewnił, że materiał ukaże się w 2021 roku. Proces miksu i masteringu został już zakończony. Nagrań dokonano w warszawskim Studiu Serakos. Album będzie zawierał 10 kompozycji i ma trwać około sześćdziesięciu minut. Znajdzie się tam "trochę melancholii, przestrzeni i mrocznych ambientów. Nie zabraknie też mocniejszego uderzenia. Pojawi się muzyka instrumentalna. Pojawią się utwory słowno-muzyczne. Nie pojawi się gitara."

Muzyk dodaje, że utwory zarejestrowano głównie na analogowych instrumentach klawiszowych oraz perkusji, na której zagrał Artur Szolc. Poza tym pojawi się jeszcze dwoje gości, których tożsamość na razie pozostaje tajemnicą.

Artysta podkreślił, że nowy materiał nie będzie miał nic wspólnego z dotychczas opublikowanymi nagraniami z "Sessions" czy "Moments". Te rozdziały będą zapełniane sukcesywnie, ale niezależnie od planowanego albumu.

Czekamy na nową muzykę Michała z niecierpliwością.

Na koniec pozostało właściwie tylko jedno pytanie - a kiedy płyta Piotra Kozieradzkiego?

więcej

Wirusowy singiel Iggy'ego Popa

Iggy Pop postanowił dość dosadnie i z charakterystycznym poczuciem humoru wyrazić swoje zdanie na temat panującej pandemii. 21 grudnia opublikował nową kompozycję, którą zatytułował "Dirty Little Virus".

W zapowiedzi utworu stwierdził, że nie planował nagrywać niczego zbyt głębokiego czy emocjonalnego, a do swojego zadania podszedł jak dziennikarz, który ma przekazać konkretne informacje.

Całość znajdziecie tutaj:

Kompozycja została zarejestrowana w następującym składzie:

Iggy Pop - wokal

Chris Berry - perkusja

Ari Teitel - gitara i bas

Leron Thomas - trąbka, edycja, aranżacja

Muzycy współpracowali wirtualnie, a każdy swoje partie zarejestrował osobno w domowym lub wynajętym studiu.

Nagrania możecie posłuchać tutaj:

Ostatnią płytą artysty jest "Free", który ukazał się w 2019 roku.

więcej

Nowe wydawnictwo Wheel

Nadchodzi nowa płyta Wheel! Fińska grupa specjalizująca się w szeroko pojętym metalu progresywnym ogłosiła właśnie przyszłoroczną premierę. Album "Resident Human" ukaże się 26 marca 2021 roku nakładem Odyssey Music.

Wraz z zapowiedzią płyty na singlu ukazało się pierwsze nagranie, "Movement", którego możecie posłuchać tutaj:

Odnosząc się do nowej kompozycji gitarzysta i wokalista zespołu James Lascelles podkreśla, że jest to utwór o wydarzeniach towarzyszących zabójstwu George'a Floyda, które miały miejsce po fakcie morderstwa. To piosenka o braku empatii i logiki w podawaniu informacji, które rozpowszechniano, by umniejszyć znaczenie tego wydarzenia i jemu podobnych oraz wszelkich próbach zmian polityki społecznej tak, by zapobiegać takim zdarzeniom w przyszłości. W kategoriach laików jest to "zamknij się i usiądź, jeśli nie masz nic do powiedzenia" ludziom, którzy uważają, że majątek ma większą wartość niż życie ludzkie, lub tym, którzy uważają, że reforma policji w Stanach Zjednoczonych nie jest potrzebna. Artysta podkreśla, że nie chodzi mu o to, czy życie byłoby lepsze bez kontroli policji, lecz o to by zwrócić uwagę na ten problem, jako jeden z wielu bardzo istotnych, z którymi zmagamy się we współczesnym świecie, które wymagają logicznego rozwiązania. Zachęca do podjęcia rozmów i zastanowienia się nad kondycją życia w dwudziestym pierwszym wieku oraz kwestiach podziałów społecznych, brutalności, rasizmu.

Na płycie znajdą się następujące utwory:

  1. Dissipating

  2. Movement

  3. Ascend

  4. Hyperion

  5. Fugue

  6. Resident Human

  7. Old Earth

więcej

Koncertowe wydawnictwo IQ

Uwaga fani IQ! Zespół przygotował dla Was w tym roku jeszcze jedną niespodziankę! W związku z licznymi pytaniami fanów muzycy postanowili wydać koncertowy blu-ray z dwoma występami.

Wydawnictwo "Live Like This" to zapisy dwóch koncertów transmitowanych w sieci, które zespół wyemitował na początku tego roku w związku z brakiem koncertów - Show Of Resistance i Ever Live. Brytyjska grupa tłumaczy się w ten sposób: "Po wielu prośbach o wydanie najnowszych filmów transmitowanych na żywo przygotowaliśmy Blu-ray zawierający zarówno Show Of Resistance, jak i Ever Live w jakości HD.

Blu-ray jest dostępny w sześciopanelowym etui i z czterostronicową książeczką oraz wszystkimi nowymi grafikami autorstwa Tony'ego Lythgoe.

Album można nabyć w oficjalnym sklepie zespołu: https://www.iq-hq.co.uk/shop/index.php?main_page=product_info&cPath=&products_id=149

Wydawnictwo zawiera następujące kompozycje:

A SHOW OF RESISTANCE

Alampandria

Sacred Sound

Shallow Bay

From The Outside In

Stay Down

The Last Human Gateway

Frequency

For Another Lifetime

The Road Of Bones

A Missile

Further Away

Ten Million Demons

Subterranea

EVER LIVE

Intro/The Darkest Hour

Fading Senses

Leap of Faith

Came Down

Further Away

Out of Nowhere

Extras

THE WAKE, Colos-Saal, Aschaffenburg, 24th January 2020

więcej

Pośmiertny album Chrisa Cornella

Rodzina zmarłego przed trzema laty wokalisty Soundgarden wydała album, nad którym Cornell pracował przed śmiercią. "No One Sings Like You Anymore" trafiła już do sieci.

To album z coverami znanych kompozycji, które Chris Cornell nagrał w 2016 roku. Sam zaśpiewał i zagrał na wszystkich instrumentach. Wśród wybranych przez niego kompozycji znalazły się utwory artystów, którzy byli dla niego inspiracją - między innymi Johna Lennona, Guns N'Roses, Electric Light Orchestry i Prince'a.

Żona zmarłego muzyka, Vicky Cornell podkreśla, że te utwory go wzruszały i nie mógł doczekać się wydania tej płyty. Płytę znajdziecie już w serwisach streamingowych. W wersji fizycznej album ukaże się 19 marca 2021 roku.

więcej

Premierowa kompozycja Bjorna Riisa

Gitarzysta Airbag, znany także z fantastycznych, pełnych emocji płyt solowych opublikował niedawno nowy singiel. Piosenka nosi tytuł "Desolate Place" i jest odpowiedzią artysty na pandemię koronawirusa. Kompozycja ukazała się nakładem norweskiej wytwórni Karisma Record, z którą muzyk współpracuje.

To w pełni autorskie dzieło Riisa, który napisał muzykę i słowa, zaśpiewał, zagrał na gitarach, basie i klawiszach oraz wyprodukował utwór. Co więcej artysta jest też autorem przepięknej okładkowej fotografii. W procesie miksu i masteringu wspomógł go Vegard Kleftåas Sleipnes, który dodał utworowi trochę elektronicznych smaczków.

Bjorn opowiada o utworze następująco: "Desolate Place" właściwie napisało się samo, zainspirowane dziwnymi i nieznanymi czasami, w których żyjemy. Widzę z okna mojego domu drogę i przystanek autobusowy, przy którym przejeżdża autobus, który już się tu nie zatrzymuje, jak miał w zwyczaju.

To jak zły sen lub film drogi, w którym jedziesz do następnego miejsca lub miasta w poszukiwaniu czegoś lepszego, ale wszędzie jest tak samo. Razem z wieloletnim współpracownikiem Vegardem Kleftåasem Sleipnesem stworzyliśmy mroczną i niemal klaustrofobiczną atmosferę, która sama w sobie opowiedziała tę historię."

Kompozycji możecie posłuchać tutaj: https://bjornriis.bandcamp.com/track/desolate-place

więcej

Grudniowe niespodzianki od Leprous

Na osłodę zimowych wieczorów niespodzianki dla swoich fanów przygotowała norweska grupa Leprous. Muzycy opublikowali kilka dni temu nowy singiel "Castaway Angels". Kompozycję zmiksował współpracujący z Placebo, Biffy Clyro czy Nothing But Thieves, Adam Noble.

Obszernie na temat nowej kompozycji wypowiedział się Einar Solberg, którzy przyznał, że mijający, bezkoncertowy rok był dla zespołu bardzo trudny. Muzycy nie mogąc pojechać w upragnioną trasę musieli przeorganizować swoje życie i znaleźć sobie nowe zajęcia. Pewnego dnia Einar odwiedził gitarzystę zespołu TorO, zarysem nowej piosenki, nad którą chciał wspólnie z nim popracować. Szkic, choć był już prawie gotowym utworem, został przebudowany, stając się przepiękną balladą, której podstawą stała się melodia gitary akustycznej i głos.

Ostatecznie muzycy Leprous postanowili nagrać ją w najczystszej, najprostszej formie, bez wykorzystywania technologicznych nowinek, po to, by spędzić wspólnie czas i cieszyć się tym. Wybrali malownicze studio Ocean Sound Recordings, które możecie zobaczyć w teledysku wyreżyserowanym przez Tobiasa Hole Aasgaardena:

Jednak porcja nowej muzyki to nie wszystko. Tęskniąc za koncertami i interakcją z publicznością norweska grupa regularnie pozostaje w kontakcie z fanami na całym świecie poprzez organizowanie streamów. W ciągu kilku miesięcy odbyły się już dwa studyjne występy zespołu, które były na żywo transmitowane w sieci, a w mikołajkową niedzielę miał miejsce niezwykły solowy występ wokalisty grupy, Einara Solberga, który wykonał utwory Leprous w zupełnie nowych wersjach, śpiewając i akompaniując sobie na fortepianie.

W dwóch kompozycjach wspomogli go przyjaciele z zespołu - współtwórca Leprous, gitarzysta i kompozytor Tor Oddmund Suhrke i kanadyjski wiolonczelista, stale współpracujący z Norwegami, Raphael Weinroth-Browne. Fani mogli między innymi usłyszeć przejmującą koncertową wersję "The Last Milestone", wieńczącego album "Malina". Występ odbył się w pięknej "Telemark Gallery" w miejscowości Notodden, rodzinnym mieście Solberga i miejscu, gdzie niemal dwadzieścia lat temu narodził się zespół.

Z Notodden związany jest także inny fantastyczny norweski muzyk, Vegard Sverre Tveitan, bliżej znany jako Ihsahn. Lider legendarnej grupy Emperor, multiinstrumentalista, nauczyciel muzyki, w ostatnich latach udzielający się w projekcie solowym.

Z Leprous łączy go długoletnia współpraca. Muzycy zespołu przez lata udzielali się w jego koncertowej ekipie, Solberg zaśpiewał gościnnie na kilku albumach, w tym ostatniej EPce "Pharos", brawurowo wykonując cover grupy A-ha, "Manhattan Skyline". Natomiast Ihsahn podjął się realizacji nagrań na kilku płytach zespołu - "Bilateral", "Coal" i "The Congregation". Na dwóch z nich także gościnnie zaśpiewał.

Nic więc dziwnego, że w pandemicznym czasie Panowie postanowili spotkać się ponownie i raz jeszcze zrobić coś razem. Za niespełna dwa tygodnie odbędzie się ich wspólny występ, podczas którego powrócą do zarejestrowanych na płytach wspólnych nagrań i wykonają razem kilka kompozycji w nowych aranżacjach. "Hybrydowy" koncert będzie miał miejsce w teatrze w Notodden i będzie transmitowany online.

Przedsmak wspólnego brzmienia Ihsahna i Leprous mogli poznać uczestnicy drugiej edycji festiwalu Prog In Park, która odbyła się w warszawskiej Progresji przed dwoma laty. Wtedy Leprous wykonał wspólnie z liderem Emperor kompozycję "Contaminate Me", natomiast w rewanżu Ihsahn zaprosił na scenę Einara Solberga, by zaśpiewał z nim "Celestial Violence".

Aby zachęcić Was jeszcze bardziej do obejrzenia tego koncertu, przypomnimy Wam fenomenalne wykonanie pierwszego z wymienionych utworów, które znajdziecie na koncertowym DVD zespołu Leprous:

Bilety na to wyjątkowe wydarzenie można nabyć tutaj: https://watch.munin.live/products/ihsahn-leprous-live-notodden

Stream będzie dostępny dla posiadaczy elektronicznych wejściówek przez 2 dni, od 20 do 22 grudnia br.

więcej

ZMARŁ SEAN MALONE

W wieku 50 lat zmarł Sean Malone - najbardziej znany jako wieloletni muzyk formacji Cynic (dołączył do grupy tuż przed nagraniem debiutanckiej płyty, Focus, prawdziwego klasyka progresywnego death metalu) oraz lider pojawiającego się często na naszej antenie projektu Gordian Knot. Malone występował także jako gość lub muzyk sesyjny na wielu albumach innych wykonawców, m.in. na pierwszej płycie zespołu OSI (obok Mike'a Portnoya, Kevina Moore'a i Jima Matheosa).

Nie podano przyczyny śmierci Malone'a.

więcej

Koncertowy film Muse w specjalnym pudełku

"Muse zawsze dążyli do perfekcji w kwestii samorealizacji na polu artystycznym i nie bali się przekraczać granic, ryzykować i robić to, co inni mogliby uznać za niewykonalne. Każdy ich album to kolejny krok w nowym kierunku, jeszcze jedna okazja do zaprezentowania się z innej strony i wystawienia na próbę zaufania odbiorców, dzieląc fanów i zdobywając jedną grupę słuchaczy kosztem innej. Ten, kto z jakiegoś powodu nie mógł przekonać się do studyjnych dokonań zespołu, po namowie swoich przyjaciół, zwykle, gdy wybierał się na koncert Muse doznawał olśnienia i diametralnie zmieniał zdanie." - to słowa autorki strony Między Uchem A Mózgiem, która od dawna bacznie obserwuje poczynania brytyjskiego tria.

Trudno się z tą opinią nie zgodzić, mając w pamięci ostatni, niezwykle widowiskowy koncert Muse w krakowskiej Tauron Arenie, który odbył się w czerwcu 2019 roku. Podobnie jak większość poprzednich tras koncertowych zespołu, także i ta została udokumentowana, tym razem w formie filmu, którego scenariusz napisał lider grupy Matthew Bellamy, a całość wyreżyserował Lance Drake. 90-minutowy obraz jest połączeniem fragmentów występu zarejestrowanego podczas dwóch wieczorów w londyńskiej arenie O2 z fabułą odnoszącą się do tematu ósmego albumu zespołu, "Simulation Theory", a także komentującą aktualną sytuację na świecie. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj. "Simulation Theory Film", który od sierpnia można obejrzeć w streamingu (link dostępny na stronie zespołu: www.muse.mu), od 11 grudnia będzie dostępny w specjalnym limitowanym zestawie, zainspirowanym latami osiemdziesiątymi ubiegłego wieku.

Znajdziecie w nim:

  • różowo-niebieski winyl z nagraniami z występu w O2 Arena w Londynie, w tym utwory z "Simulation Theory" w nowych wersjach

  • opakowanie inspirowane kasetami VHS

  • blu-ray z filmem koncertowym, z dźwiękiem w wesji 5.1 DTS HD

  • różową fluorescencyjną kasetę magnetofonową ze scenariuszem filmowym i kilkoma utworami skomponowanymi przez Matta Bellamy'ego specjalnie na potrzeby filmu

  • komiks "Simulation Theory"

  • duży plakat zespołu inspirowany filmami Marvela

Uwaga fani Muse! Mamy dla was dobrą wiadomość - od 11 grudnia zestaw w wersji deluxe będzie dostępny w sklepie www.rockserwis.pl !

W oficjalnym sklepie zespołu, na stronie www.muse.mu dostępna jest natomiast wersja super deluxe, w której oprócz albumowych rarytasów znajdzie się skórzana kurtka, maseczka i okulary. Cena jest jednak niebotyczna - takie pudełko kosztuje 500 euro.

Zawartość możecie zobaczyć w zapowiedzi:

więcej

40. rocznica śmierci Johna Lennona

40 lat temu, w bramie domu Dakota House w Nowym Jorku został zastrzelony John LENNON. Zamachowcem okazał się Mark David Chapman, niezrównoważony fan artysty.

6 grudnia 1980 roku w nowojorskim sklepie muzycznym Chapman nabywa album "Double Fantasy". Dwa dni później John, wychodząc z domu składa mu autograf na tej płycie. Kilka godzin później Lennon wraz z Yoko Ono wracają do swojego mieszkania. Chapman czeka przed budynkiem. Oddaje pięć strzałów. Cztery z nich trafiają Johna. Szybko podjęta akcja ratunkowa okazuje się bezskuteczna. Kilka minut po 23 lekarz stwierdza zgon.

Mark David Chapman został skazany na dożywotnie więzienie. Do tej pory już 11 razy ubiegał się o warunkowe zwolnienie. Zabójca Johna będzie ponownie kwalifikował się do warunkowego zwolnienia w 2022 roku. Będzie miał wówczas 67 lat. Wciąż ma nadzieję, że z Lennonem spotka się w niebie...

więcej

Wesprzyj ekipę techniczną Dream Theater

Sezon na świąteczne piosenki można uznać oficjalnie za rozpoczęty! Z początkiem grudnia Amerykanie z Dream Theater opublikowali okolicznościowy utwór "The Holiday Spirit Carries On." Kompozycji można posłuchać na zespołowym profilu bandcamp.

Środki z jej sprzedaży zostaną przeznaczone na wsparcie ekipy technicznej zespołu, która ucierpiała z powodu pandemicznych obostrzeń. Utwór będzie można zakupić do końca grudnia za 2.99 USD.

Posłuchajcie wypowiedzi muzyków na portalu YouTube:

Kompozycja dostępna jest tutaj: https://dreamtheaterofficial.bandcamp.com/

więcej

Operowe litanie Nicka Cave'a

Uwaga fani Nicka Cave'a! Mamy dla Was jeszcze jedną niespodziankę! Artysta wykorzystał niełatwy czas pandemii nie tylko na dopieszczenie wydawnictwa "Idiot Prayer", lecz także na pracę nad… operą!

Właśnie ukazuje się dzieło, które australijski artysta stworzył razem z belgijskim kompozytorem Nicholasem Lensem. "L.I.T.A.N.I.E.S" to drugie wspólne dziecko twórców, którzy pracowali razem już w 2014 roku przy "Shell Shock".

Na prośbę Lensa Cave napisał libretto w postaci dwunastu litanii - "błagań do boskiego stwórcy" - prostych, poruszających tekstów, które kompozytor utkał w formę, którą określa mianem "skromnej opery kameralnej marzeń sennych". Poszczególne fragmenty zostały zaśpiewane przez różnych wykonawców.

Spis utworów prezentuje się następująco:

  1. Litany of Divine Absence

  2. Litany of The First Encounter

  3. Litany of Blooming

  4. Litany of The Sleeping Dream

  5. Litany of The Yearning

  6. Litany of Fragmentation

  7. Litany of The Forsaken

  8. Litany of Gathering Up

  9. Litany of Transformation

  10. Litany of Godly Love

  11. Litany of The Unnamed

  12. Litany of Divine Presence

Albumu można już posłuchać w streamingu: https://dg.lnk.to/litanies i nabyć w sklepie www.rockserwis.pl w formie kompaktowej lub winylowej

więcej

Koncertowy album Fisha

Premier płytowych wciąż nie brakuje, ale tej nie spodziewaliśmy się zupełnie. W 2020 roku wydane zostaną dwa albumy Fisha. Po premierze świetnie przyjętego "Weltschmerz" artysta postanowił zrobić swoim fanom mikołajkowy prezent. Nie ogłaszając nic wcześniej właśnie zapowiedział, że w najbliższy piątek, 4 grudnia, ukaże się jego album koncertowy.

"A Fish In The Lemon Tree” to rejestracja jedynego koncertu, jaki w tym roku dał artysta. Sam mówi o albumie następująco: "Odwołanie wszystkich koncertów w 2020 roku była wielkim ciosem dla nas wszystkich. Ja jednak mam szczęście, bo choć nie kwalifikuję się do pomocy rządowej, razem z żoną prowadzimy wytwórnię i wysyłkową sprzedaż płyt, która pomogła nam przetrwać rok. Koncert z 13 marca w Lemon Tree miał być rozgrzewką przed trasą europejską, która miała liczyć 50 koncertów. Udało nam się uchwycić półtorej godziny jedynego występu z 2020 roku. Ten koncert wiele dla nas znaczy."

Koncert ma być dostępny 4 grudnia do odsłuchu za darmo na profilach artysty na portalach Soundcloud i Youtube, a słuchacze, jeśli będą mieli taką wolę, będą mogli wpłacać kwoty wg własnego uznania, w formie datków.

Artysta podkreśla, że przekaże całość zebranej kwoty dla członków zespołu i koncertowej ekipy, dla których ten rok był wyjątkowo dotkliwym czasem.

Na albumie mają się znaleźć następujące utwory:

  1. Family Business

  2. Vigil In A Wilderness Of Mirrors

  3. Rose Of Damascus

  4. He Knows You Know

  5. Weltschmerz

  6. This Party’s Over

  7. Cliché

  8. View From The Hill

  9. A Gentleman’s Excuse Me

  10. Script For A Jester’s Tear

  11. The Company

Uwielbiamy takie niespodzianki, a Wy?

więcej

Nadchodzi kolejny box Black Sabbath

Wytwórnia BMG zasypuje w ostatnim czasie fanów Black Sabbath nowymi wersjami klasycznych wydawnictw z dorobku grupy. Tym razem przygotowała wersję Super Deluxe płyty Vol. 4., w której znajdzie się m.in. 20 niepublikowanych nagrań studyjnych i koncertowych Czwarta płyta Black Sabbath ukazała się w 1972 roku. Znajdują się na niej takie kompozycje jak "Changes" czy "Snowblind". Płyta trafiła do top 10 listy najlepiej sprzedających się albumów w Wielkiej Brytanii i top 20 listy Billboard w Stanach.

Album ukaże się w wersjach 4 CD i 5 LP 180gr. Płytom towarzyszyć będzie bogata w treści książeczka, zawierająca opisy i wypowiedzi wszystkich czterech członków zespołu z okresu wydania płyty, rzadko pokazywane zdjęcia oraz plakat z niepublikowaną wcześniej grafiką o roboczym tytule "Snowblind".

Nagrania poddane nowemu masteringowi będą także dostępne przez serwisy streamingowe oraz w formie plików mp3. Już teraz można posłuchać zremasterowanej wersji kompozycji "Tomorrow's Dream".

Wydanie "VOL 4: SUPER DELUXE EDITION" jest hojnie uzupełnione dodatkowym materiałem. Po pierwsze jest to sześć niepublikowanych dotąd studyjnych wersji utworów z oryginalnych sesji nagraniowych płyty. Każda z nich została ponownie zmiksowana przez Stevena Wilsona, który korzystał z analogowych ścieżek. Najciekawsze z nich to alternatywne wersje "Supernaut" i "Changes" oraz instrumentalna wersja "Under the Sun". Zestaw zawiera także 11 dodatkowych nagrań studyjnych (również z nowym miksem Stevena Wilsona z analogowych ścieżek) składających się m.in. z wersji alternatywnych, odrzuconych nagrań oraz urywków studyjnych rozmów. Ten materiał zabiera słuchacza w podróż w przeszłość, wprost do studia, gdzie mogą towarzyszyć Black Sabbath w nagrywaniu tej płyty. Poza kilkoma wersjami "Wheels of Confusion", znaleźć będzie można także odrzucone wykonania "The Straightener" i "Snowblind".

Kolekcję dodatków uzupełniają także nagrania koncertowe. Ich kolejność odtwarza typową setlistę koncertową z tamtego okresu, graną na żywo w trakcie trasy po wydaniu "Vol. 4". Nagrania pochodzą z marca 1973 roku, z różnych koncertów zagranych w Wielkiej Brytanii. Były one oryginalnie przeznaczone na płytę koncertową, do wydania której nie doszło. Choć niektóre z nich były dostępne na różnych wydawnictwach zespołu, to teraz pierwszy raz zostały ułożone tak, by odtwarzać przebieg koncertów z 1973 roku.

Wydanie zestawu planowane jest na 12 lutego 2021.

więcej

Richard Barbieri kończy 63 lata

Ostatni dzień listopada to nie tylko imieniny Andrzeja i związana z nimi tradycja wróżenia. Tego dnia swoje święto obchodzi także pewien doskonały klawiszowiec. Richard Barbieri kończy w tym roku 63 lata!

Swoją karierę rozpoczął niemal pół wieku temu. W 1974 założył wraz z przyjaciółmi formację Japan. Wielu fanów kojarzy go jednak przede wszystkim ze współpracy ze Stevenem Wilsonem w ramach ukochanego przez miłośników gitarowych pejzaży Porcupine Tree, do którego dołączył w 1993 roku oraz ze Steve'em Hogarthem, z którym nagrał dwie płyty.

Jego charakterystyczne, marzycielskie partie klawiszowe rozświetlały też solowe dokonania artysty. Ostatnia pełna płyta, "Planets + Persona" ukazała się w 2017 roku. W późniejszych latach wydanych zostało także pięć części bardzo ciekawych zbiorów klawiszowych improwizacji Barbieriego, powstałych na przestrzeni lat współpracy zespołowej i działalności solowej, które ukazały się pod szyldem "Variants".

więcej

TOMASZ BEKSIŃSKI

Gdyby żył obchodziłby dziś 62. urodziny. Wrażliwy, emocjonalny, często nierozumiany przez otoczenie. Uwielbiany przez szerokie grono słuchaczy radia, których w trakcie swoich audycji zabierał w wyjątkowe podróże, uruchamiał odmienne stany świadomości.

Udowadniał, że radio to teatr wyobraźni.

Altruista, bezkompromisowy przyjaciel, nie ma drugiego takiego.

Beksa, bardzo Ciebie brak!

więcej

Unikatowa edycja "The Future Bites" Stevena Wilsona

Promocja nowej płyty Stevena Wilsona, zapowiedzianej na 29 stycznia przyszłego roku nabiera tempa. Właśnie ukazał się czwarty singiel z "The Future Bites". "12 Things I Forgot" to jeden z najdelikatniejszych utworów artysty w całej jego karierze. Możecie go posłuchać tutaj:

Limitowana edycja singla w wersji winylowej z dwoma dodatkowymi utworami będzie już od 27.11 dostępna w sklepie www.rockserwis.pl. Wśród kompozycji znajdą się - inna wersja utworu "Move Like A Fever", który będzie obecny na dużej płycie oraz "King Ghost (Tangerine Dream mix)".

W obliczu szalejącej pandemii i pogłębiającego się kryzysu gospodarczego artysta zdecydował się na wielki gest - wsparcie branży koncertowej. Steven zapowiedział ukazanie się specjalnej, ultra limitowanej, dostępnej tylko w pojedynczym egzemplarzu edycji "The Future Bites".

"Ultra Deluxe Music Product On Obsolete Media" to unikatowe wydanie nowej płyty z kolekcjonerskimi dodatkami premium. Cena egzemplarza jest niebotyczna - £10,000, jednak jak to w takich przypadkach bywa cel całej akcji jest szczytny. Środki ze sprzedaży zestawu powędrują na konto organizacji Music Venue Trust, wspierającej organizatorów koncertów w Wielkiej Brytanii i przeznaczającej środki na pomoc lokalom koncertowym dotkniętym kryzysem w trakcie pandemii koronawirusa. W wielu z tych miejsc w trakcie swojej wieloletniej kariery występował Wilson.

Artysta szczerze przyznaje, że gdyby nie trudne początki w małych klubach i osoby nimi zawiadujące, nie dotarłby do miejsca, w którym jest obecnie. Przez pierwsze 10 lat kariery grupa grała głównie koncerty w pubach i klubach. Pierwszy występ Porcupine Tree odbył się w maleńkiej salce The Nag's Head w High Wycombe. "Muzyka na żywo to inspirujące i magiczne doświadczenie dla wielu ludzi, obecnie niezbędne jest więc działanie, by ocalić te miejsca dla przyszłych pokoleń zarówno artystów jak i fanów."

W pudełku znajdą się pamiątki, które trudno jest wycenić samemu artyście. Oprócz wcześniej zapowiedzianej już edycji deluxe samego albumu, będą tam osobno zapakowane test pressy singli, oryginalne wersje okładek, własnoręcznie zapisane przez artystę teksty i różne pamiątki z Wilsonowego archiwum. To wyjątkowa gratka dla każdego kolekcjonera.

Pełna zawartość prezentuje się następująco:

  • jednostronny, 7" singiel zawierający kompozycję "The Tastemaker" - utwór z albumowych sesji, który nie ukaże się nigdzie indziej i będzie dostępny tylko w tej jednej kopii! To do właściciela zestawu będzie należała decyzja, czy podzielić się nim z innymi miłośnikami twórczości Stevena, czy też zachować go tylko dla siebie.

  • unikatowa designerska torba na laptop, którą możecie podziwiać w teledysku "Eminent Sleaze"

  • test press albumu "The Future Bites"

  • test press 12" singla "Eminent Sleaze" (z b-side'ami: "Eyewitness" oraz "In Floral Green")

  • test press 12" singla "12 Things I Forgot" (z b-side'ami "Move Like A Fever" oraz "King Ghost Tangerine Dream mix")

  • ręcznie wykonany CD-R z sesji próbnej zespołu Stevena z 2016 roku z coverem, który nigdy nie został wykonany na żywo

  • certyfikat nominacji do nagrody Grammy i medal z 2011 roku, który Steven otrzymał za "Grace For Drowning", nominowanym za najlepszy miks dźwięku

  • drukowane materiały wykorzystane w teledysku "Eminent Sleaze"

  • 6 przepustek koncertowych AAA z tras, które odbyły się w latach 2011-2018

  • zdjęcia polaroidowe wykonane podczas sesji okładkowej "The Future Bites"

  • oryginalny rysunek Stevena Wilsona wykonany przez niemieckiego artystę Hajo Muellera

  • oryginalne karty z tekstami różnych utworów z lat 1996-2020, których Wilson faktycznie używał podczas nagrań w studiu. Zawierają nanoszone przez niego poprawki, notatki i usunięte fragmenty z ostatecznych wersji. Wśród nich znajdują się teksty utworów: "Count Of Unease", "Follower", "Eminent Sleaze", "Salvaging", " Veneno Para Las Hadas", "Personal Shopper", "The Raven That Refused To Sing" i "Dark Matter".

Pokrótce, co znajdzie się w tym niezwykłym zestawie możecie obejrzeć tutaj:

więcej

61. urodziny Steve'a Rothery

25 listopada swoje urodziny świętuje jeden z naszych ulubionych gitarzystów - Steve Rothery!

Zaczął grać na gitarze w wieku 15 lat. W 1979 roku rozpoczęła się jego przygoda ze sceną - został gitarzystą grupy Silmarillion, nazwanej od tytułu powieści J.R.R. Tolkiena, która później uległa skróceniu do znanego wszystkim Marillion. Rothery jest obecnie jedynym członkiem grupy, który grał w jej oryginalnym składzie.

Poza Marillion udzielał się także na wydawnictwach takich zespołów jak Jadis, Arrakeen, Rock Against Repatriation, John Wesley, Arena, Mr. So and So, Ian Mosley & Ben Castle, The Reasoning, Gazpacho, Swallow The Sun, Edison's Children. Współpracował też ze Steve'em Hackettem i założył projekt The Wishing Tree.

Jego styl cechuje niezwykłe wyczucie, inteligencja, ale przede wszystkim wrażliwość i emocjonalność. Uważany jest za jednego z najważniejszych gitarzystów wszech czasów. Jak przyznał kiedyś w jednym z wywiadów, do jego ulubionych gitarzystów należą Jeff Beck i Larry Carlton.

Rothery w tym roku kończy 61 lat. Artyście i jego fanom życzymy wszystkiego najlepszego!

więcej

Grecka niespodzianka od Brendana Perry

W miniony piątek na portalu bandcamp ukazał się nowy album Brendana Perry, który po raz kolejny zabiera miłośników niebanalnych brzmień w pasjonującą podróż. Tym razem wyrusza do Grecji.

"Dźwięki, o których wiele lat później dowiedziałem się, że znane są jako muzyka rebetiko, po raz pierwszy usłyszałem pod koniec lat siedemdziesiątych w greckich kawiarniach i tawernach na przedmieściach Melbourne. Było to centrum spotkań greckich imigrantów, którzy od końca dziewiętnastego wieku masowo przybywali do Australii. W ciągu dnia te miejsca chętnie odwiedzały grupy starszych mężczyzn, którzy słuchali dźwięków znanych jako laiko i rebetiko, grając w backgammon i popijając anyżową wódkę uzo." - tak o genezie brzmień zawartych na nowej płycie mówi artysta.

Perry w pełni identyfikuje się z odczuciami migrantów, ponieważ sam emigrował do Australii z Wysp Brytyjskich kilka lat wcześniej. Podróż artysty na południe naszego globu trwała sześć tygodni i odbyła się greckim statkiem "Ellinis". To właśnie wtedy Brendan nauczył się grać na gitarze. W ten sposób rozpoczęła się jego osobista muzyczna odyseja, a miłość do "wszystkiego, co greckie" rozkwita w jego sercu do dziś.

"Songs of Disenchantment - Music from the Greek Underground" to dziesięć kompozycji inspirowanych grecką kulturą, w szczególności muzyką rebetiko. Przez lata artysta zgromadził pokaźną kolekcję nagrań, instrumentów greckich i różnych pamiątek, które stały się inspiracją do zarejestrowania własnej wersji tej odmiany muzyki, opartej na tradycyjnych kompozycjach, które nigdy dotąd nie zostały zaśpiewane w języku angielskim.

Postanowił więc przetrzeć szlaki także w tym zakresie i podzielić się swoją pasją do tej kultury z międzynarodową anglojęzyczną publicznością, a przy okazji wzbudzić ciekawość zagorzałych tradycjonalistów. To tak naprawdę jednak album dla wszystkich wrażliwych słuchaczy, którzy lubią odkrywać nowe brzmienia i zdobywać cenną wiedzę o pasjonującym dorobku naszej cywilizacji. Serdecznie polecamy Wam tę płytę na długie jesienne wieczory.

Możecie jej posłuchać tutaj: https://brendan-perry.bandcamp.com/album/songs-of-disenchantment-music-from-the-greek-underground

więcej

Nordycki poemat w interpretacji Sigur Rós

Tym razem zaczniemy krótko i treściwie - nadchodzi nowe wydawnictwo Sigur Rós! Jak zawsze w przypadku Islandczyków jest to propozycja dla wrażliwych słuchaczy, ceniących w muzyce czyste piękno i emocje.

Muzycy wzięli tym razem na warsztat islandzki poemat, który został skomponowany w XIV lub XV wieku zgodnie z tradycją Edda, wywodzącą się z dwóch legendarnych manuskryptów, które dały początek mitologii nordyckiej i ściśle z nią powiązanej poezji skaldyckiej. Początkowo okryte złą sławą, z powodu teorii norweskiego uczonego Sophusa Bugge, który w 1867 roku uznał je za siedemnastowieczny fabrykat, dzieło okazało się jednak autentycznym i powróciło do łask po dokładnej analizie literackiej i językowej w późniejszych latach.

Anonimowy autor poematu nawiązał w nim do licznych pogańskich motywów.

Dzieło opowiada o wielkiej uczcie bogów w Walhalli, podczas której pojawiły się złowieszcze znaki, zwiastujące koniec świata.

"Odin's Raven Magic" nie jest materiałem zupełnie nowym. To zapis występu sprzed niemal dwóch dekad, który odbył się w Barbican Centre w Londynie. Sigur Rós wystąpili wtedy z orkiestrą symfoniczną oraz wspaniałymi artystami i przyjaciółmi, wśród których znaleźli się Hilmar Örn Hilmarsson znany z eksprerymentalnych projektów i współpracy między innymi z Psychic TV, Current 93 i Eivor, Steindór Andersen, którego można ujrzeć na DVD Heima, gdzie wykonuje jedną ze swoich pieśni , kompozytorka muzyki filmowej Maria Huld Markan Sigfúsdóttir oraz grający na niezwykłej drewnianej marimbie Páll Guðmundsson. Warto zaznaczyć, że ten instrument został zbudowany specjalnie na potrzeby spektaklu.

Muzycy ukazali w ten sposób niezwykłe piękno poematu w zupełnie nowej interpretacji, łączącej tradycję z nowoczesnością i pełnej dramatyzmu.

Fragmenty tego występu są już dostępne na zespołowym kanale youtube:

więcej

God Is An Astronaut wraca z nową płytą

Gitarowe pejzaże, perkusyjne galopady i klawiszowe melodie to domena post-rocka, instrumentalnej, pełnej napięcia i nastrojowości odmiany muzyki rockowej. Jednym z najbardziej cenionych przedstawicieli tej estetyki w ostatnich dekadach stał się irlandzki God Is An Astronaut. Założona przez braci Nielsa i Torstena Kinsella osiemnaście lat temu formacja wraca z dziesiątym albumem. Nowa płyta Irlandczyków ukaże się 12 lutego 2021 roku.

"Ghost Tapes #10" została nagrana w klasycznym składzie. Do zespołu po dwuletniej przerwie powrócił klawiszowiec i gitarzysta Jamie Dean, współodpowiedzialny za jej charakterystyczne, pejzażowe, przestrzenne, atmosferyczne i bardzo emocjonalne brzmienie. Na albumie usłyszymy także gości - fantastyczną wiolonczelistkę Jo Quail i gitarzystę Jimmiego Scanlana.

Jak podkreśla zespół, muzyka zawarta na " Ghost Tapes #10" będzie oddawała ducha czasów, w których jesteśmy zmuszeni żyć. Przepełniona z jednej strony niepokojem, z drugiej zaś wściekłością, zdaje się doskonale wpisywać w pełne niepewności nadchodzące tygodnie.

W minioną środę artyści udostępnili pierwszy singiel z nadchodzącego wydawnictwa. "Burial" to jeden z najbardziej mrocznych, a zarazem przejmujących utworów God Is An Astronaut:

Minimalistyczną okładkę albumu zaprojektował stały współpracownik zespołu, David Rooney. Płyta ukaże się w wersji kompaktowej i kilku wariantach winylowych i już niedługo będzie dostępna w sklepie www.rockserwis.pl.

więcej

Nowy solowy projekt Martina Gore'a

Martin Gore, muzyk znany z Depeche Mode, powraca z nowym solowym wydawnictwem. To pierwszy od pięciu lat w pełni własny materiał artysty. Minialbum "The Third Chimpanzee" ukaże się 29 stycznia przyszłego roku nakładem wytwórni Mute. Materiał został zarejestrowany w tym roku, w Electric Ladyboy w Santa Barbara, w Kalifornii. Znajdzie się na nim pięć instrumentalnych kompozycji: 1. Howler 2. Mandrill 3. Capuchin 4. Vervet 5. Howler's End

W sieci dostępny jest już pierwszy singiel, "Mandrill", którego możecie posłuchać za pośrednictwem portalu YouTube:

Artysta, wyjaśniając genezę płyty, opowiada, że pierwszy utwór, który skomponował zawierał dźwięki, które zupełnie nie przypominały ludzkiego głosu. Brzmiały bardziej tak, jak te wydawane przez małpy. Właśnie dlatego zatytułował go "Howler". Tematyka ssaków naczelnych przewija się przez całą EPkę, a inspiracją dla tytułu materiału stała się książka "The Rise and Fall of the Third Chimpanzee".

Album będzie dostępny w sklepie www.rockserwis.pl.

więcej

TRAGICZNE DNI DLA OMEGI

To tragiczne dni dla legendy węgierskiego rocka - grupy Omega. Zaledwie kilka dni temu zmarł jeden z założycieli zespołu - klawiszowiec László Benkő, a dziś formacja poinformowała o śmierci kolejnego muzyka związanego z zespołem przez większość jego historii.

W wieku 73 lat zmarł Tamás Mihály, basista i wiolonczelista, a także jeden z wokalistów grupy, który grał w niej w latach 1967-1987 i 1994-2014. W 2014 roku odszedł z zespołu, choć to odejście oficjalnie potwierdzono dopiero w 2017 roku.

Mihály pochodził z rodziny o muzycznych tradycjach. Jego ojciec był muzykiem i dyrektorem opery. Nim dołączył do Omegi, Mihály zajmował się muzyką klasyczną. W zespole pojawił się jeszcze przed wydaniem przez Omegę pierwszej płyty. Był jednym z głównych kompozytorów grupy, miał też na koncie płyty solowe, angażował się też w projekty związane z muzyką klasyczną.

więcej

Legendarny koncert Pink Floyd w nowej jakości

Trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach mimo pandemicznych zawirowań fani pejzażowego malowania dźwiękami nie mogą narzekać na nostalgię i nudę. Właśnie otrzymaliśmy niezwykłe wydawnictwo od Lunatic Soul, pięknymi zestawami obdarowali fanów Porcupine Tree i King Crimson, za kilka tygodni będziemy cieszyć się albumami Stevena Wilsona i Steve'a Hacketta. Zanim to jednak nastąpi, już od najbliższego piątku będziemy mogli cieszyć się przepiękną reedycją wspaniałego koncertu Pink Floyd.

Album "Delicate Sound Of Thunder" prezentuje zespół w szczytowej formie, choć był on w momencie nagrań po personalnych perturbacjach. Do Pink Floyd w 1987 roku powrócił klawiszowiec i wokalista Richarda Wright, który rozstał się z zespołem po sesjach do "The Wall" z 1979 roku, odszedł natomiast basista i autor tekstów Roger Waters, który zdecydował się pójść inną muzyczną ścieżką po wydaniu albumu "The Final Cut" z 1983 roku.

Główne role przejęli wtedy w zespole gitarzysta i wokalista David Gilmour oraz perkusista Nick Mason. Nagrali album "A Momentary Lapse Of Reason", który odniósł ogromny sukces. W trakcie dwu i pół - letniej trasy koncertowej na całym świecie w koncertach wzięło udział ponad cztery miliony fanów. "Delicate Sound Of Thunder" jest zapisem legendarnego występu, który odbył się w sierpniu 1988 roku w Nassau Coliseum na Long Island. Za kamerą stanął wówczas Wayne Isham. Teraz będzie można obejrzeć ten niezwykły film w jeszcze lepszej jakości.

Reedycja powstała z ponad 100 rolek oryginalnych 35-mm taśm. Materiał odświeżono i ponownie zmontowano tak, by można było go obejrzeć w jakości 4K. Dopracowano także do perfekcji dźwięk pochodzący z oryginalnych taśm, uzyskując jakość 5.1 surround, nad czym pieczę sprawował Andy Jackson z pomocą Davida Gilmoura i Damona Iddinsa.

Wydawnictwo już od piątku 20 listopada będzie dostępne w rockserwisowym sklepie w formatach: Blu-ray, DVD, 2CD, 3LP oraz w czteropłytowej wersji deluxe zawierającej dodatkowe nagrania. Każde z wydań wzbogacone zostało pięknym albumem foto. W kompaktowym, analogowym i video formacie jest to 24-stronicowa książeczka, w czteropłytowym pudełku znajdą się natomiast jeszcze większy, 40-stronicowy foto-album, koncertowy plakat i pocztówki. Na płytach znajdą się także nagrania, których zabrakło na oryginalnej edycji z 1988 roku - na dwupłytowej wersji CD - osiem, na trzypłytowym wydaniu winylowym - dziewięć utworów.

Sprawdź:

https://www.rockserwis.pl/products/209481

https://www.rockserwis.pl/products/209483

https://www.rockserwis.pl/products/209480

https://www.rockserwis.pl/products/209482

https://www.rockserwis.pl/products/209484

więcej

Nowy album Anneke Van Giersbergen

Na 26 lutego zapowiadany jest nowy album Anneke Van Gierbergen.

Kolejna solowa płyta wokalistki będzie nosić tytuł The Darkest Skies Are the Brightest. To już 23. album w karierze byłej wokalistki The Gathering.

Holenderska artystka odkrywa się przed słuchaczami na swoim najnowszym krążku. Swoim hipnotycznym głosem snuje wciągające opowieści przy akompaniamencie gitar akustycznych oraz instrumentów smyczkowych i dętych.

Tytuł albumu odnosi się do koncepcji, która głosi, że w obliczu największych osobistych wyzwań jesteśmy zmuszeni do odnalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytania. Ostatnie lata nie były przychylne dla wokalistki. Jej metalowy zespół Vuur pochłaniał wszystkie oszczędności artystki, a do tego pojawił się poważny kryzys w jej wieloletnim małżeństwie. „Wiedziałam, że muszę napisać utwory o konieczności naprawy swojego życia. To przedsięwzięcie było stanowczo zbyt osobiste, by zarejestrować je z Vuur. Wymagało to ode mnie samotności”.

Anneke zamknęła się w małym domku niedaleko lasu pod Eindhoven – jedynie z gitarą akustyczną i podstawowym sprzętem nagrywającym. Subtelne opowieści zostały następnie połączone z brzmieniem sekcji smyczkowej i dętej oraz perkusją. W efekcie powstało 11 niezwykle intymnych utworów, które brzmią tak, jakby Anneke zwracała się indywidualnie do każdego ze słuchaczy. Symbolem płyty stało się inspirowane japońską sztuką kintsugi „naprawione” serce. Ten niezwykle osobisty proces tworzenia nowej muzyki miał też wpływ na życie prywatne artystki, gdyż udało się uratować jej małżeństwo.

Płyta będzie dostępna w następujących formatach: CD Digipak, Gatefold LP + CD oraz w formacie cyfrowym.

Lista utworów:

  1. Agape
  2. Hurricane
  3. My Promise
  4. I Saw A Car
  5. The Soul Knows
  6. The End
  7. Keep It Simple
  8. Lo And Behold
  9. Losing You
  10. Survive
  11. Love You Like I Love You

więcej

Kameralne spotkanie z Nickiem Cave'em

Tęsknicie za koncertami? Brakuje wam bezpośredniego kontaktu z muzyką na żywo i tej trudnej do trafnego opisania energii, która wytwarza się między artystą i słuchaczem w trakcie występu?

Niedobór koncertowych wrażeń artyści próbują rekompensować tak zwanymi streamami online, umożliwiając fanom obejrzenie transmisji video z występów za pośrednictwem portali internetowych. Okazję, by w tej formie doświadczyć koncertu mieli w lipcu fani Nicka Cave'a, którzy zostali obdarowani przez artystę niepowtarzalnym, kameralnym występem, zarejestrowanym w czerwcu w Alexandra Palace w odpowiedzi na pandemiczną izolację.

Jeden z największych poetów muzyki rockowej postanowił zaprezentować swoją twórczość w nowej, bardzo intymnej odsłonie. Wykonał utwory śpiewając i akompaniując sobie na fortepianie, bez udziału zespołu. W repertuarze znalazły się tego wieczoru kompozycje z bogatej dyskografii artysty - od wczesnych dokonań z The Bad Seeds i Grinderman, aż po najnowszy, przejmujący album "Ghosteen".

Piątego listopada koncertowy film poszerzony o cztery nowe wykonania miał być dostępny w polskich kinach, jednak z wiadomych pandemicznych przyczyn premiera na dużym ekranie nie doszła do skutku. Mamy jednak dla was dobrą wiadomość.

Za sprawą dwupłytowego wydawnictwa "Idiot Prayer: Nick Cave Alone at Alexandra Palace" będzie można doświadczyć tych emocji w domowym zaciszu. Album w wersji kompaktowej i winylowej będzie dostępny od 20 listopada br. w sklepie www.rockserwis.pl.

Znajdą się na nim następujące utwory:

CD 1 1. Spinning Song 2. Idiot Prayer 3. Sad Waters 4. Brompton Oratory 5. Palaces Of Montezuma 6. Girl In Amber 7. Man In The Moon 8. Nobody's Baby Now 9. (Are You) The One That I've Been Waiting For? 10. Waiting For You 11. The Mercy Street 12. Euthanasia

CD 2 1. Jubilee Street 2. Far From Me 3. He Wants You 4. Higgs Boson Blues 5. Stranger Than Kindness 6. Into My Arms 7. The Ship Song 8. Papa Won't Leave You, Henry 9. Black Hair 10. Galleon Ship

więcej

Pomóż Iamthemorning wydać nowy album

Pandemiczna izolacja, brak możliwości występowania na żywo i organizowania koncertów przyczyniły się do znacznego ograniczenia dochodu, a niekiedy pozbawienia środków do życia licznych artystów. W niełatwej sytuacji znaleźli się także Marjana Semkina i Gleb Kolyadin, tworzący duet Iamthemorning, którzy postanowili wydać EPkę, by zebrać środki na nagranie nowego pełnego wydawnictwa.

Minialbum ukaże się 4 grudnia i będzie nosił tytuł "Counting The Ghosts". Muzycy postanowili wydać go własnym sumptem. Znajdą się na nim dwie nowe autorskie kompozycje oraz dwa świąteczne klasyki, zreinterpretowane przez Marjanę i Gleba i przetworzone przez ich własną wrażliwość.

Materiał powstawał w trakcie wirusowej izolacji w Wielkiej Brytanii, Rosji i Kanadzie i jak podkreśla wokalistka duetu, unoszą się nad nim echa niepokoju towarzyszącego pandemicznej sytuacji, w szczególności w kompozycji tytułowej. Drugie autorskie nagranie - "Cradle Song" lirycznie zostało zainspirowane prozą Williama Blake'a. Warstwa muzyczna powstała zaś spontanicznie w domowym zaciszu, stając się efektem testów nowej gitary Marjany.

Wśród utworów świątecznych znajdą się dwa niezwykłe, historyczne nagrania - dwunastowieczny hymn "Veni Veni Emmanuel" zaśpiewany po łacinie i zainspirowany dokonaniami Benjamina Brittena oraz kompozycja "I Wonder As I Wander" z 1933 roku, który John Jacob Niles zasłyszał od młodej podróżującej ewangelistki Annie Morgan.

"Counting The Ghosts" można już zamawiać w preorderze poprzez profil zespołu na portalu bandcamp: https://iamthemorningband.bandcamp.com.

więcej

ZMARŁ JEDEN Z ZAŁOŻYCIELI WĘGIERSKIEJ OMEGI

Zmarł László Benkő, jeden z założycieli formacji Omega.

Zespół powstał w 1962 roku, a László Benkő grał w nim na klawiszach, flecie i trąbce, był też jednym z wokalistów formacji. Choć przez większość czasu skład grupy pozostawał stabilny, Benkő to jedyny obok wokalisty Jánosa Kóbora członek grupy, który występował w niej od samego początku bez przerw (z wyjątkiem zawieszenia działalności przez zespół w latach 1988-1993).

Omega wydała 18 płyt studyjnych w języku węgierskim oraz 9 w języku angielskim i album niemieckojęzyczny. Zespół ma też na koncie liczne albumy koncertowe i wciąż pozostaje aktywny muzycznie. To prawdziwa legenda węgierskiej sceny rockowej i jeden z najpopularniejszych zespołów dawnego Bloku Wschodniego.

László Benkő miał 77 lat. Jak poinformował zespół, zmarł po długiej chorobie.

więcej

BASISTA MIDNIGHT OIL NIE ŻYJE

Z nieukrywanym smutkiem przekazujemy wam wieść o śmierci basisty zespołu Midnight Oil. Bones Hillman, który w rzeczywistości nazywał się Wayne Stevens zmarł w wieku 62 lat.

Nowozelandzki artysta dołączył do zespołu w 1987 roku. Brał udział w nagraniach albumów "Blue Sky Morning" i "Earth And Sun And Moon", które przyniosły grupie komercyjny sukces i międzynarodową rozpoznawalność.

Przed Midnight Oil muzyk współpracował z nowozelandzkimi zespołami punkowymi Masochists i The Swingers. Prawie do końca ukrywał przed kolegami z Midnight Oil, że jest chory. Zespół niedawno się reaktywował. Niespełna dwa tygodnie temu ukazał się album grupy "The Makarrata Project", pierwszy od 2002 roku.

więcej

Wielki powrót Transatlantic!

Ta wiadomość ucieszy z pewnością wszystkich miłośników wyrafinowanych, rozbudowanych kompozycji, pięknych melodii, wielobarwnych pejzaży i muzycznych historii pełnych zwrotów akcji. Na początku lutego przyszłego roku ukaże się piąty album supergrupy Transatlantic.

"The Absolute Universe" będzie następcą wydanego w 2014 roku, entuzjastycznie przyjętego "Kaleidoscope". Tym razem Neal Morse, Mike Portnoy, Roine Stolt i Pete Trewavas postanowili zrobić fanom niespodziankę i wydać album w dwóch odsłonach! Płyta ukaże się jako "The Absolute Universe: The Breath Of Life (Abridged Version)" oraz "The Absolute Universe: Forevermore (Extended Version)".

Mike Portnoy wyjaśnia, że zespół zdecydował się na dwie wersje tego albumu - dziewięćdziesięciominutową dwupłytową i sześćdziesięciominutową jednopłytową. Co ciekawe, pojedyncza płyta nie jest skondensowaną wersją tej podwójnej. Na obu wydawnictwach znajdą się różne aranżacje poszczególnych kompozycji, a także kilka zupełnie odmienionych nagrań, różniących się tekstem, wokalem i wykorzystanym instrumentarium. Zmianie uległy też tytuły niektórych utworów.

To wyjątkowy, niespotykany album. Będzie dostępny w kilku formatach fizycznych oraz w formie cyfrowej. Okładki do wszystkich wersji wykonał Thomas Ewerhard.

  • The Absolute Universe: The Breath Of Life (Abridged Version) ukaże się na CD, na podwójnym wydawnictwie winylowym (2LP + CD) oraz formie cyfrowej

  • The Absolute Universe: Forevermore (Extended Version) ukaże się na podwójnej edycji CD (2CD digipack) oraz w formie kompaktowo-winylowej (3LP+2CD Boxset) i cyfrowej.

Obie kompaktowe edycje znajdą się także w formie limitowanego boxu "The Absolute Universe: The Ultimate Edition", zawierającego 5LP, 3CD i Blu-ray z miksem 5.1, wraz z wizualizacjami i dokumentacją video nagrań w studiu.

Wszystkie wersje będą dostępne w naszym sklepie: www.rockserwis.pl.

więcej

Gratka dla fanów Porcupine Tree

Długie jesienne wieczory nie będą tak przygnębiające, jeśli będziemy mieć przy sobie pokaźną porcję ulubionej muzyki. Możliwość, by uzupełnić swoją kolekcję będą mieli za niespełna dwa tygodnie miłośnicy twórczości Stevena Wilsona i jego legendarnego Porcupine Tree.

Wszystko na to wskazuje, że już 20 listopada na rynku pojawi się trzynastopłytowy zestaw "The Delerium Years", obejmujący wszystkie wydawnictwa grupy z lat 1991 - 1997, które ukazały się pierwotnie pod szyldem wytwórni Delerium.

To prawdziwa gratka dla fanów Porcupine Tree. Do trzynastu płyt CD dołączona została 140-stronicowa książka zawierająca materiały archiwalne i historyczne fotografie. Znajdziecie tam także notę biograficzną autorstwa Stephena Humphriesa, jak również repliki oryginalnej oprawy graficznej albumu "Signify" wraz z koncertowym plakatem z trasy, która odbyła się w październiku 1995 roku. Wszystko zostało umieszczone w gustownym pudełku, którego okładkę zaprojektował wieloletni współpracownik zespołu Carl Glover.

Wśród 13 albumów znajdzie się pięć zremasterowanych pełnych wydawnictw:

  • On A Sunday Of Life
  • Up The Downstair
  • The Sky Moves Sideways 2CD
  • Signify
  • Coma Divine 2CD

oraz:

  • Voyage 34: The Complete Trip (z oryginalną, pełną wersją "Phase IV")
  • zremasterowany minialbum "The Staircase Infinities"
  • zremasterowany album "Metanoia" zawierający improwizacje ze studia, nagrane w latach 1995 - 1996

ponadto 2 wydawnictwa dostępne dotąd jedynie dla subskrybentów serwisu Transmission, tj.

  • zremasterowany "Transmission IV" (z pełną, 40-minutową nieedytowaną wersją "Moonloop")
  • zremasterowany "Insignificance" (wybór nagrań demo z płyty "Signify", w tym niepublikowane utwory, które nie znalazły się ostatecznie na tej płycie)

co więcej, zupełnie nową płytę, "The Sound Of No One Listening", z 9 "zagubionymi" kompozycjami, wśród których znajdują się między innymi dwie wersje demo utworu "Disappear", dostępne wcześniej jedynie na 7" winylu dołączonym w formie bonusu do pierwszej edycji "Coma Divine".

Album możecie zamówić już dziś w naszym sklepie: https://rockserwis.pl/products/209474.

więcej

NAŁADUJ BATERIE Z AC/DC!

Choć są na scenie od prawie pięćdziesięciu lat, wciąż mają energię, by dzielić się z fanami nową muzyką. AC piorun DC lub też po prostu AC/DC to jeden z nielicznych zespołów, który pozostał w pełni wierny wypracowanemu przed laty brzmieniu.

Na swoim siedemnastym albumie muzycy udowadniają, że nie ma granic wiekowych dla dobrej zabawy. Wciąż cieszą się wspólną grą i chwytliwymi riffami. Nowy materiał grupy wyprodukował stały współpracownik Brendan O'Brien, odpowiedzialny między innymi za brzmienie dwóch ostatnich albumów legendarnego zespołu.

"Power Up" będzie dostępny w sprzedaży już od 13 listopada. Znajdzie się na nim 12 utworów:

  1. Realize
  2. Rejection
  3. Shot In The Dark
  4. Through The Mists Of Time
  5. Kick You When You’re Down
  6. Witch’s Spell
  7. Demon Fire
  8. Wild Reputation
  9. No Man’s Land
  10. Systems Down
  11. Money Shot
  12. Code Red

Jest już dostępna teledyskowa zapowiedź płyty: https://www.youtube.com/watch?v=54LEywabkl4

Widok Angusa Younga szalejącego na scenie wciąż wywołuje szczery uśmiech, prawda?

"Power Up" będzie dostępny w kilku wersjach. Znajdziecie je oczywiście w naszym sklepie www.rockserwis.pl

Polecamy zwrócić uwagę na edycję deluxe CD, zawierającą neonowe logo i... wbudowany głośnik, a także unikatową książeczkę ze zdjęciami zespołu. https://rockserwis.pl/search?search-query=AC%2FDC+POWER+UP&search-category=&search-price-range=&search-24h=

więcej

Reakcje chemiczne wg Gavina Harrisona

Na przekór napływającym zewsząd niewesołym informacjom spieszymy do Was z dawką pozytywnej energii. Jeden z naszych ulubionych perkusistów, którego doskonale znacie ze współpracy z Porcupine Tree, King Crimson i The Pineapple Thief szykuje nowy album!

Gavin Harrison postanowił nagrać wspólny materiał z basistą Antoinem Fafardem. Urodzony w Kanadzie artysta to ceniony jazzman, poruszający się w swoich muzycznych poszukiwaniach w stylistyce fusion.

Wspólny album duetu będzie nosił tytuł "Chemical Reactions". Znajdą się na nim kompozycje z pogranicza artrockowych pejzaży, jazzowych improwizacji i muzyki klasycznej. W nagraniach wspomógł muzyków, współpracujący często z Fafardem, znakomity Jerry Goodman, grający niegdyś na skrzypcach w Mahavishnu Orchestra. Znajdą się tam także fragmenty wykonane przez czeską Janáček Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Anthony'ego Armore'a.

Gavin Harrison przyznaje, że zawsze interesowała go możliwość kreatywnej współpracy, dzięki której miał okazję poszerzać swoje artystyczne horyzonty i poszukiwać nowych form wykorzystania perkusyjnych brzmień. Zaczął dzięki temu postrzegać instrument, którego jest wirtuozem z zupełnie innej perspektywy.

Dodaje: "Antoine Fafard zaprosił mnie do wykonania wraz z orkiestrą symfoniczną dwóch fragmentów podczas występu w 2016 roku. Dopasowanie mojego stylu gry na perkusji do klasycznych kompozycji było dla mnie ogromnym wyzwaniem." W ostatnim czasie Fafard skomponował kilka nowych wspaniałych nagrań na kwartet smyczkowy, z wykorzystaniem brzmień marimby, wibrafonu i elektrycznych skrzypiec.

"Chemical Reactions" pojawi się na rynku 11 grudnia br. Na płycie znajdzie się osiem kompozycji:

  1. Transmutation Circle
  2. Atonic Water
  3. Vision. Of A Lost Orbit
  4. Pair Of A Perfect Four
  5. Proto Mundi
  6. Singular Quartz
  7. Holding Back The Clock
  8. Chemical Reactions

więcej

JONI MITCHELL ŚWIĘTUJE

Joni Mitchell – kanadyjska piosenkarka i malarka, jedna z najważniejszych i najbardziej wpływowych wokalistek drugiej połowy dwudziestego wieku, kończy dziś 77 lat.

Debiutowała w wieku 25 lat płytą "Joni Mitchell" (znaną też jako "Song For A Seagull"). Długo pozostawała pod wpływem muzyki folk. Jednak w miarę upływu lat wprowadzała w swej twórczości bogatsze aranżacje oraz elementy jazzu, muzyki elektronicznej i muzyki pop.

Do jej największych przebojów należą "Both Sides Now", "Eastern Rain", "The Circle Game", "Big Yellow Taxi", "You Turn Me On (I'm a Radio)" oraz "Woodstock", rozsławiony wersją supergrupy Crosby, Stills, Nash & Young.

więcej

72. urodziny poety rocka

Wokalista, kompozytor, producent muzyczny, lider Van Der Graaf Generator. Jego charakterystyczny, głęboki, niepowtarzalny głos znają wszyscy miłośnicy wyrafinowanego rocka z przekazem, którzy cenią międzygatunkowe wycieczki w rejony jazzu, psychodelii i awangardy.

Peter Hammill to artysta o bardzo szerokich horyzontach. Choć studiował nauki ścisłe, to zainteresowały go także teatr, malarstwo i literatura. Od dawna były mu też bliskie filozoficzne rozważania, które znalazły odzwierciedlenie w jego plastycznej, wielowarstwowej poezji dotykającej kondycji człowieczeństwa i relacji międzyludzkich.

Jak sam kiedyś przyznał, zawsze dążył do tego, by wykorzystywać swój głos w sposób, w który legendarny Jimi Hendrix używał gitary. W ciągu ponad pięćdziesięcioletniej kariery artystycznej wydał ponad pięćdziesiąt albumów, które do dnia dzisiejszego inspirują kolejne pokolenia muzyków i fanów nietuzinkowych dźwięków.

Do dziś pamiętamy ogromne wzruszenie, które towarzyszyło nam podczas ubiegłorocznych solowych występów tego niezwykłego twórcy w naszym kraju. Mamy ogromną nadzieję, że spotkamy się z nim ponownie już niebawem, tym razem na koncertach legendarnego Van Der Graaf Generator, które odbędą się w Warszawie i w Krakowie pod koniec września 2021 roku.

Piąty listopada to dla wszystkich fanów artysty dzień szczególny - właśnie wtedy obchodzi urodziny. W tym roku siedemdziesiąte drugie. Oby zdrowie i natchnienie towarzyszyły mu jak najdłużej!

więcej

Nowy akustyczny album Steve'a Hacketta już w styczniu!

Steve Hackett jak mało kto rozpieszcza w ostatnich miesiącach swoich fanów. Na 22 stycznia przyszłego roku zapowiedział premierę nowego albumu studyjnego. Tym razem będzie to płyta akustyczna.

"Under A Mediterranean Sky" ukaże się nakładem Inside Out Music w kilku wersjach: w formie limitowanego digipacku CD, podwójnej wersji winylowej wraz z płytą CD i książeczką oraz w wydaniu cyfrowym. To pierwszy akustyczny solowy album gitarzysty od czasu "Tribute" w 2008 roku.

Czas lockdownu okazał się dla Hacketta perfekcyjnym momentem na uporządkowanie akustycznych pomysłów, które formowały się przez lata w jego głowie. Nad nowym wydawnictwem prężnie pracował wraz ze swoim długoletnim współpracownikiem Rogerem Kingiem. Materiał został zainspirowany podróżami Steve'a i jego żony Jo wokół Morza Śródziemnego.

Słuchając tej płyty będziemy mogli wyruszyć na pasjonującą wycieczkę wspólnie z artystą i poprzez dźwięki i wyobraźnię zachwycać się malowniczymi widokami i różnorodnością kulturową regionu. Odwiedzimy między innymi często wybieraną przez turystów jako cel wakacyjnego wypoczynku wyspę Maltę, górzyste wybrzeża Chorwacji, pustynny Egipt, słynącą z wspaniałego jedzenia i wina Francję, bogactwo dawnej Persji, starożytne dziedzictwo Grecji oraz zniszczone żywiołem Pompeje.

Na "Under A Mediterranean Sky" akustyczne brzmienia gitary przeplecione zostały etniczną egzotyką i orkiestrowymi aranżacjami. Artysta przyznał także, że inspirował się andaluzyjskim flamenco. Hackett zagrał na tej płycie nie tylko na gitarach, w tym dwunastostrunowej, lecz również na charango i irackiej lirze oud i jest jak otwarcie przyznaje dumny z tego materiału. Roger King odpowiedzialny jest zaś za brzmienie klawiszy, orkiestracje i produkcję płyty.

Wśród gości znaleźli się współpracownicy Hacketta z poprzednich albumów - między innymi saksofonista Rob Townsend, Azer Malik Mansurov - wirtuoz taru, mistrz duduku - Armeńczyk Arsen Petrosyan, skrzypaczka Christina Townsend, czy brak artysty, grający na flecie John Hackett.

Na albumie znajdą się następujące kompozycje: 1. Mdina -- The Walled City (Steve Hackett / Roger King) 2. Adriatic Blue (Steve Hackett) 3. Sirocco (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 4. Joie de Vivre (Steve Hackett / Jo Hackett) 5. The Memory of Myth (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King 6. Scarlatti Sonata (Domenico Scarlatti) 7. Casa del Fauno (Steve Hackett / Roger King) 8. The Dervish and the Djin (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 9. Lorato (Steve Hackett) 10. Andalusian Heart (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 11. The Call of the Sea (Steve Hackett)

więcej

Zmarł Ken Hensley, były klawiszowiec Uriah Heep

W wieku 75 lat zmarł były klawiszowiec zespołu Uriah Heep - Ken Hensley. O śmierci muzyka poinformował jego brat, Trevor Hensley. Artysta odszedł 4 listopada. U jego boku w momencie śmierci była żona.

Brat klawiszowca poprosił o cierpliwość i uszanowanie prywatności: "Wszyscy jesteśmy zdruzgotani tą tragiczną i niewiarygodnie nieoczekiwaną stratą, dlatego prosimy o danie nam odrobiny czasu na pogodzenie się z nią."

Hensley współtworzył legendarny zespół od 1969 roku. Opuścił Uriah Heep w 1980 roku. Później udzielał się między innymi w Blackfoot i W.A.S.P. Był klawiszowcem, gitarzystą, wokalistą i autorem tekstów. Nagrał z grupą łącznie 13 albumów, ostatni, "Conquest" w 1980 roku. To także dzięki jego udziałowi powstały przeboje Uriah Heep, na czele z "Lady In Black" i "July Morning".

więcej

Chopin i elektronika z islandzkimi krajobrazami w tle

Czy już wspominaliśmy, że 3 listopada to ważna data w kalendarzu miłośnika muzyki? Okazuje się, że nie tylko ze względu na Stevena Wilsona. Swoje urodziny obchodzi tego dnia również sympatyczny islandzki pianista Ólafur Arnalds.

Szum fal, odgłosy spadających kropli deszczu, szelest liści, delikatny powiew wiatru, promienie przebijającego przez puszyste chmury słońca... ten opis świetnie pasuje do dźwięków, którymi raczy miłośników neoklasyki ten wspaniały artysta.

Arnalds zainteresował się muzyką klasyczną w bardzo młodym wieku. W tajniki twórczości Fryderyka Chopina wprowadziła go... babcia. Te inspiracje są zresztą słyszalne w dokonaniach Islandczyka do dnia dzisiejszego. Muzyk przetwarza je przez własną wrażliwość, łącząc klasykę z wpływami muzyki elektronicznej oraz popowymi melodiami, które dodają tworzonym przez niego dźwiękom urokliwej przystępności.

Ólafur obdarzony jest także niesamowitym poczuciem rytmu i wyczuciem producenckim, o czym z pewnością wiedzą fani projektu Kiasmos, w ramach którego od 2009 roku artysta działa wraz z Janusem Rasmussenem z Bloodgroup. Z pewnością nie bez wpływu na solowe jak i zespołowe dokonania Arnaldsa pozostała też współpraca muzyka z metalowymi grupami Fighting Slit i Celestine, w których udzielał się jako perkusista.

W najbliższy piątek premierę będzie miała nowa płyta artysty. Na "Some Kind Of Peace" znajdziecie między innymi efekty współpracy Islandczyka z angielskim producentem Bonobo:

https://www.youtube.com/watch?v=xMDwqeFQuKg

W oczekiwaniu na nowe nagrania artyście oraz jego fanom życzymy wszystkiego najlepszego!

więcej

Larry Mullen kończy 59 lat

Larry Mullen Jr. /Lawrence Joseph Mullen/, perkusista grupy U2, świętuje swoje 59. urodziny. Urodził się 31 października 1961 w Artane, dzielnicy Dublina.

Swoją wielką pasję do bębnów rozwijał grając między innymi w... orkiestrze pracowników poczty. To on powiesił ogłoszenie na szkolnej tablicy, w którym napisał, że poszukuje muzyków do swojego zespołu. I tak rozpoczęła się historia grupy U2.

więcej

Steven Wilson kończy 53 lata!

3 listopada to szczególna data w naszym kalendarzu. Tego dnia, jak sam zresztą śpiewa w "Time Flies", w roku "Sierżanta Pieprza" urodził się Steven Wilson - artysta nietuzinkowy, wszechstronny i uniwersalny. Jego twórczość jest tak różnorodna, że trafia do fanów na całym świecie, ceniących ambitne dźwięki bez podziału na gatunki, a przy tym nie tylko najwyższą techniczną jakość, lecz przede wszystkim emocje i szczerość w muzyce.

Wilson to człowiek orkiestra - multiinstrumentalista, wokalista, kompozytor i producent muzyczny. Zasłynął jako filar kilku ekscytujących projektów - Porcupine Tree, Blackfield, No-Man, Bass Communion, Storm Corrosion, a także doskonałych nagrań solowych. Artysta od lat specjalizuje się także w miksach 5.1 ważnych dzieł muzyki rozrywkowej. Odświeżył już między innymi brzmienie dokonań King Crimson, Caravan, Jethro Tull, Emerson Lake And Palmer, XTC, Yes, Tears For Fears, Gentle Giant i Opeth. Współpracował ponadto z wieloma cenionymi twórcami, wśród których wyróżnić można Mariusza Dudę, Fisha, Jordana Rudessa, Anję Garbarek oraz zespoły: Anathema, Opeth, XTC, Roxy Music, Jethro Tull i Marillion.

Huczne świętowanie pięćdziesiątych trzecich urodzin artysty tym razem trzeba będzie w tym roku nieco przesunąć w czasie, ze względu na pandemiczne opóźnienia wydawnicze. Wyczekiwana nowa płyta Stevena, "The Future Bites" ukaże się w pełnej krasie 29 stycznia przyszłego roku.

Aby osłodzić ten niełatwy czas oczekiwania artysta przygotował dla fanów w ostatnim czasie kilka ciekawych niespodzianek!!!

Wszyscy, którzy czują się dobrze ze znajomością języka angielskiego mogą posłuchać obszernej rozmowy ze Stevenem na temat nadchodzącej płyty na portalu YouTube, na wilsonowym profilu: https://www.youtube.com/watch?v=T9L5JF7oKoY&t=153s

W tym samym miejscu będą co jakiś czas ukazywały się nagrania zarejestrowane w prywatnym studiu artysty, pod hasłem The Future Bites Sessions. Pierwszą jego odsłoną jest trzeci singiel z nowej płyty, "King Ghost": https://www.youtube.com/watch?v=UrwLJM_qqCY Co niezwykle cieszy, propozycje w kwestii wyboru kolejnych kompozycji można zgłaszać bezpośrednio do Stevena w komentarzach pod tym filmem!

Już za nieco ponad dwa tygodnie premierę będzie zaś miało nowe pokaźne wydawnictwo Porcupine Tree, o którym szerzej opowiemy Wam już niebawem.

więcej

Nowe wielkie pudełko pełne wszystkiego... z 1969!

Uwaga miłośnicy King Crimson - zespół przygotował dla was nieprawdopodobną i absolutnie wyjątkową niespodziankę! Od piątku, 6 listopada, debiutancki album zespołu będzie dostępny w specjalnym, limitowanym boxie, który najbardziej dociekliwym fanom pozwoli zgłębić tajniki brzmienia tej grupy od podszewki i być świadkiem narodzin jej niezwykłej historii.

O "In The Court Of The Crimson King" słyszał każdy, kto choć trochę interesuje się muzyką. Ten album to kamień milowy w historii rocka, absolutne arcydzieło i kanon muzyki rozrywkowej. Debiut King Crimson zapisał się w pamięci kilku pokoleń słuchaczy jako jedna z tych płyt, która ukształtowała ich gusta i do dziś budzi niezliczone wspomnienia.

Ogromnie cieszy nas fakt, że ten ponadczasowy album doczekał się tak ogromnego wyróżnienia. Przepięknie wydanie obejmuje aż dwadzieścia sześć płyt, w tym 20 płyt CD, 1 album DVD, 1 DVD-Audio oraz 4 płyty Blu-Ray. Wśród nagrań znajdują się między innymi zapisy wczesnych występów koncertowych grupy, materiał sesyjny, wszystkie nagrania zespołu sprzed 1968 roku, oryginalne wydanie albumu debiutanckiego i wszystkie jego alternatywne wydania, późniejsze wersje, a także specjalny miks Dolby Atmos albumu autorstwa Stevena Wilsona, jeszcze pełniejszy niż wersje 5.1 z okazji 40 i 50-lecia płyty, który przyznaje, że ta praca sprawiła mu ogromną radość.

Szczegółowa tracklista wydawnictwa jest tak obszerna, że nie ośmieliliśmy się zamieścić jej w tym newsie. Możecie zobaczyć ją na stronie naszego sklepu, w którym już teraz możecie zamówić to imponujące wydawnictwo: https://www.rockserwis.pl/products/208329.

"The Complete 1969 Recordings" jest ósmym z serii boxów i podobnie jak siedem poprzednich wydawnictw został pięknie zapakowany w gustowne pudełko o wymiarach płyty winylowej. Do płyt dołączona została książeczka ze wstępem napisanym przez Roberta Frippa, zapiski na temat taśm źródłowych Davida Singletona, notki autora biografii grupy Sida Smitha, niepublikowane dotąd fotografie z sesji nagraniowych, wspomnienia oraz specjalny rękaw ochronny. Tym samym dzięki temu wydawnictwu uhonorowana została praktycznie pełna historia aktywnej działalności zespołu, od 1969 do 2008 roku.

Premierę tego niezwykłego wydawnictwa zaplanowano 6 listopada br.

więcej

THOM YORKE KOŃCZY 52 LATA

Thomas Edward YORKE – muzyk, znany przede wszystkim jako wokalista i główny kompozytor grupy Radiohead urodził się 7 października 1968 roku w Wellingborough.

Thom współpracował również z wieloma innymi artystami, takimi jak Bjork, PJ Harvey, Tom Jones, Beck, Unkle, DJ Shadow. Gra głównie na gitarze elektrycznej i akustycznej oraz na fortepiania, choć próbował swoich sił również na basie i perkusji.

Wraz ze swoim projektem Thom Yorke Tomorrow's Modern Boxes artysta jest jednym z headlinerów Festiwalu Open'er 2021, który jeśli tylko nie przeszkodzi temu pandemia Covid-19, odbędzie się w dniach 30 czerwca - 3 lipca na lotnisku Gdynia-Kosakowo.

więcej

EDDIE VAN HALEN NIE ŻYJE

Szok. W wieku 65 lat zmarł Eddie Van Halen - jeden z najbardziej cenionych gitarzystów w historii rocka, geniusz, innowator. Trudno uwierzyć, choć informacje o złym stanie zdrowia gitarzysty pojawiały się już od jakiegoś czasu.

"Nie wierzę, że to piszę, ale mój ojciec – Edward Lodewijk Van Halen – przegrał dziś rano swoją długą i żmudną walkę z nowotworem. Był najwspanialszym ojcem, o jakim mogłem tylko marzyć. Każda chwila, w której dzieliłem z nim scenę, była darem. Moje serce jest złamane i nie sądzę, żebym kiedykolwiek doszedł do siebie po tej stracie. Tak bardzo Cię kocham, tato." – napisał Wolfgang Van Halen.

więcej

Używamy plików cookies w celu ułatwienia korzystania z naszej strony.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich wykorzystywanie.