Rockserwis.fm
Matecznik dźwięków niebanalnych
Przed chwilą
Za chwilę
Zaloguj się
O nas
Jak słuchać radia
Ramówka
Audycje
Ludzie
Co było grane
Podcasty
Gadżety
Wesprzyj nas
Wydarzenia
Koncerty
Recenzje
Relacje
Galerie

Wydarzenia

Genesis przygotował niespodziankę na Record Store Day

Record Store Day to nie tylko święto sklepów muzycznych. To także ważny dzień dla kolekcjonerów albumów kompaktowych i winylowych, którzy mogą tego dnia nabyć specjalne limitowane wydawnictwa ukochanych zespołów. Co roku lista płyt jest imponująca. Tym razem mamy jednak dla was wieść szczególną…

Fantastyczną niespodziankę dla swoich fanów przygotuje legendarna formacja Genesis. Nakładem Mercury Studios ukaże się limitowana EPka "Live At Knebworth". Limitowana i numerowana EP-ka ukaże się na czarnym winylu i zawierać będzie kompozycję "Mama" oraz rozbudowaną wersję "Turn It On Again", w skład której weszły fragmenty takich klasyków muzyki rozrywkowej z repertuaru innych wykonawców - jak "Somebody To Love", "(I Can't Get No) Satisfaction", "Twist And Shout", "Reach Out I'll Be There", "You 've Lost That Lovin' Feeling", "Pinball Wizard" oraz "In The Midnight Hour".

Pamiętny koncert w Knebworth odbył się 30 czerwca 1990 roku i miał charakter charytatywny. Artyści nie pobierali wynagrodzenia. Oprócz Genesis, który wykonał wówczas także That's All i Throwing It All Away wystąpili również Pink Floyd, Dire Straits, Status Quo, Robert Plant, Eric Clapton, Elton John, Paul McCartney, Cliff Richard & The Shadows i Tears For Fears.

W tym roku obchody Record Store Day zostały podzielone na 2 dni - 12 czerwca i 17 lipca.

więcej

Trifecta - nowy zespół w stajni Kscope

Wytwórnia Kscope powiadomiła na swoim facebookowym profilu, że podpisała właśnie kontrakt z nowym zespołem. To trio Trifecta, które powołali do życia wybitni instrumentaliści, których doskonale znają fani Stevena Wilsona.

Trifecta to nowy zespół klawiszowca Adama Holzmana, basisty Nicka Beggsa i perkusisty Craiga Blundella. Artyści, będąc w trasie z Wilsonem, bardzo się ze sobą zżyli. Spędzili ze sobą mnóstwo czasu na próbach i po godzinach, chętnie jammując. Stworzyli swoisty "klub jazzowy", a na spotkaniach powstało mnóstwo zarejestrowanych muzycznych pomysłów, które posłużyły jako zarysy przyszłych wspólnych utworów. Wreszcie nadszedł czas, by ujawnić je światu.

Nick Beggs zapytany o to, czego można się spodziewać po muzyce zespołu przyznał, że ten styl będzie można określić mianem "Fission", czyli Fusion, jednak nieco mniej oparty na aspektach technicznych, za to bardziej mroczny i groźny.

Debiut grupy ukaże się latem 2021 roku. Jak tylko znanych będzie więcej szczegółów, podzielimy się nimi z Wami niezwłocznie!

więcej

Mariusz Duda nagrał nowy album

Mariusz Duda nie lubi nudy. Nie mogąc pojechać w trasę po premierze leśnej odsłony projektu Lunatic Soul, ku uciesze fanów postanowił zabrać się za inny, tym razem imienny projekt solowy.

Ubiegłoroczny elektroniczny album "Lockdown Spaces" otworzył przed artystą nowe możliwości i z projektu jednorazowego przerodził się w trylogię. Jej druga część ukaże się już za miesiąc, dokładnie 23 kwietnia.

Płyta będzie nosiła tytuł "Claustrophobic Universe" i podobnie jak jego czarno-biały poprzednik będzie skupiała się na eksplorowaniu mrocznej elektroniki.

Na „Claustrophobic Universe” Mariusz eksploruję dźwięki, na których się wychował - instrumentalnej muzyce elektronicznej.

Muzyka będzie różniła się od wydanego w ubiegłym roku „Lockdown Spaces”, który został nominowany do Fryderyka w kategorii "elektronika". Tym razem będzie to podróż w kosmos, ale taki specyficzny - jak podkreśla artysta "zgaszony, zduszony, matowy, klaustrofobiczny".

Album będzie składał się z 9 utworów i trwał 42 minuty.

Znamy już pierwszy singiel z nowej płyty Mariusza. Artysta ujawnił utwór tytułowy za pośrednictwem portalu YouTube:

więcej

Solowy album Michała Łapaja

Spieszymy, by podzielić się z Wami radosną wieścią od Michała Łapaja. Solowy album artysty ukaże się 18 czerwca br. nakładem Mystic Production. Będzie nosił tytuł "Are You There"

To 63-minutowy materiał zbudowany głównie z utworów instrumentalnych, z kilkoma wyjątkami. Artysta zaprosił do współpracy gości, którzy zaśpiewali na albumie. Wśród nich znaleźli się Bela Komoszyńska (Sorry Boys) i Mick Moss (Antimatter). Na perkusji zagrał Artur Szolc znany z Annalist i Inside Again.

Jak przyznaje Michał będzie to przestrzenny materiał z elementami post rocka, ambientu i elektroniki. Kompozycje są wypełnione emocjami, melancholią i mrokiem. Artysta próbuje tu "znaleźć odpowiedzi na pytania co się dzieje z nami, gdy nie odnajdujemy się we wzajemnym zrozumieniu, błądzimy pomiędzy tym, co wypowiedziane i niewypowiedziane."

„Are You There” ukaże się w wersji 1CD i 2LP.

Utwory przedstawiają się następująco:

  1. Pieces

  2. Flying Blind (feat. Mick Moss)

  3. Shattered Memories (feat. Mick Moss)

  4. Shelter (feat. Bela Komoszyńska)

  5. Where Do We Run

  6. Fleeting Skies (feat. Bela Komoszyńska)

  7. In Limbo

  8. Unspoken

  9. Surfacing

  10. From Within

więcej

Biografia Emerson Lake and Palmer

Legendarna grupa Emerson Lake and Palmer doczeka się wydania zespołowej biografii. Książka ma ukazać się nakładem Rocket 88 jeszcze w tym roku.

Opowieść powstała na podstawie ponad ćwierć miliona słów wypowiedzianych przez muzyków w wywiadach, nagraniach i filmach. Wzbogacono ją zarówno powszechnie znanymi jak i dotąd niepublikowanymi fotografiami. Perkusista Carl Palmer, który redagował treść i koordynował prace nad książką wraz z rodzinami zmarłych przyjaciół z zespołu, Keitha Emersona i Grega Lake'a przyznaje, że to fantastyczna okazja, by powrócić do tych wszystkich wspomnień po latach.

Książka będzie miała 272 strony i będzie dostępna w trzech limitowanych wydaniach, w tym z wersji z podpisami oraz pięknie zapakowanej w specjalnym pudełku z dodatkami.

więcej

Solowy album Theo Travisa

Saksofonista i flecista Soft Machine, znany także m.in. ze współpracy ze Stevenem Wilsonem, Theo Travis wydaje jedenasty solowy album. Dzieło ukaże się 1 czerwca i będzie zatytułowane "Songs From The Apricot Tree".

Na albumie usłyszycie brzmienia ormiańskiego duduka, wyjątkowego instrumentu produkowanego z drewna moreli i trzciny.

Songs From The Apricot Tree będzie zawierał oryginalny materiał łączący medytacyjne improwizacje oraz kompozycje, wśród których znajdą się nowe wersje utworów Brilliant Trees Davida Sylviana, A Feeling Begins Petera Gabriela oraz Magdalene formacji Gong, w której artysta występował przez 10 lat.

W nagraniach artystę wspomogli goście - wokalista i gitarzysta King Crimson, Jakko Jakszyk, David Longdon z Big Big Train oraz członek zespołu Travisa i gitarzysta Soft Machine, John Etheridge.

Posłuchajcie najnowszej muzyki Theo Travisa:

więcej

Wydanie specjalne "Sabotage" Black Sabbath

Uwaga fani Black Sabbath! Już niedługo będziemy mieć dla Was nowe fantastyczne pudełko z niespodziankami. 11 czerwca nakładem BMG ukaże się specjalna edycja szóstej płyty zespołu, "Sabotage". Wydawnictwo zostało wzbogacone o trzynaście niepublikowanych dotąd kompozycji i kilka sympatycznych pamiątek. To kolejna świetna okazja do uzupełnienia swojej kolekcji.

"Sabotage" został wydany w 1975 roku, gdy muzycy Black Sabbath toczyli batalię sądową ze swoim managerem. Jak wspomina Tony Iommi był to czas, gdy musieli dzielić czas między pracę w studiu a rozprawy i spotkania z prawnikami. Ta sytuacja niosąca ze sobą ogromne pokłady przeciwstawnych emocji - z jednej strony dojmującej złości, z drugiej zaś lęku o losy grupy przerodziła się w twórczą energię, którą muzycy zawarli na "Sabotage". Efektem ich pracy stał się album cięższy i agresywniejszy w brzmieniu niż poprzednie dokonania.

Album zdobył siódme miejsce na sprzedażowej liście w Wielkiej Brytanii, ale w Stanach Zjednoczonych stał się tylko numerem 28. Został za to doceniony przez magazyn Rolling Stone, który uznał tę płytę za najlepszą w dorobku grupy, ciekawszą niż rozsławiony "Paranoid".

Nowa edycja albumu będzie dostępna w poczwórnej wersji kompaktowej i poczwórnej wersji winylowej. Do każdego wydania winylowego dołączony zostanie japońskie wydanie siedmiocalowego singla "Am I Going Insane (Radio)/Hole In the Sky". Wydawnictwo dopełni 16 koncertowych nagrań występu w Asbury Park Convention Hall w New Jersey, który odbył się 5 sierpnia 1975 roku.

Muzyce towarzyszyć będzie historia albumu spisana w książeczce dodanej do albumu, która zawierać będzie także wypowiedzi członków zespołu i cytaty z prasy wraz z pokaźną kolekcją fotografii. W pudełku znajdziecie także program koncertowy z Madison Square Garden z 1975 roku oraz kolorowy plakat z trasy “Sabotage” z tego samego roku.

Oto pełna tracklista wydawnictwa:

Wydanie CD:

CD 1: Original Album Remastered:

1. “Hole In The Sky”,
2. “Don’t Start (Too Late)”,
3. “Symptom Of The Universe”,
4. “Megalomania”,
5. “Thrill Of It All”,
6. “Supertzar”,
7. “Am I Going Insane (Radio)”,
8. “The Writ”.

CD 2: North American Tour Live ’75:

1. “Supertzar”/“Killing Yourself To Live”,
2. “Hole In The Sky”, 
3. “Snowblind”,
4. “Symptom Of The Universe”, 
5. “War Pigs”,
6. “Megalomania”,
7. “Sabbra Cadabra”,
8. Jam 1 including guitar solo,
9. Jam 2 including drum solo,
10. “Supernaut”,
11. “Iron Man”.

CD 3: North American Tour Live ’75:

1. Guitar Solo including excerpts of “Orchid” and “Rock ’n’ Roll Doctor”,
2. “Black Sabbath”,
3. “Spiral Architect”,
4. “Embryo”/“Children Of The Grave”,
5. “Paranoid”.

CD 4:

1. “Am I Going Insane (Radio)” – Single Edit,
2. “Hole In The Sky”.

Wydanie LP:

LP 1: Original Album Remastered:

Side One:

1. “Hole In The Sky”,
2. “Don’t Start (Too Late)”,
3. “Symptom Of The Universe”,
4. “Megalomania”.

Side Two:

1. “Thrill Of It All”,
2. “Supertzar”,
3. “Am I Going Insane (Radio)”,
4. “The Writ”.

LP 2: North American Tour Live ’75:

Side Three:

1. “Supertzar”/“Killing Yourself To Live”,
2. “Hole In The Sky”,
3. “Snowblind”.

Side Four:

1. “Symptom Of The Universe”.
2. “War Pigs”.

LP 3: North American Tour Live ’75:

Side Five:

1. “Megalomania”,
2. “Sabbra Cadabra”.

Side Six:

1. Jam 1 including guitar solo,
2. Jam 2 including drum solo,
3. “Supernaut”.

LP 4: North American Tour Live ’75:

Side Seven:

1. “Iron Man”,
2. Guitar Solo including excerpts of “Orchid” and “Rock ’n’ Roll Doctor”,
3. “Black Sabbath”.

Side Eight:

1. “Spiral Architect”,
2. “Embryo”/“Children Of The Grave”,
3. “Paranoid”.

7” Single:

1. “Am I Going Insane (Radio)” – Single Edit,
2. “Hole In The Sky”.

więcej

Jim Steinmann nie żyje

Zmarł Jim Steinmann, kompozytor i producent znany między innymi ze współpracy z Meat Loafem i Bonnie Tyler.

Artysta miał 73 lata. Przyczyną jego śmierci była niewydolność nerek.

Steinmann dał się poznać między innymi jako kompozytor albumu "Bat Out Of Hell" Meat Loafa z 1977 roku oraz autor przeboju "Total Eclipse of the Heart" Bonnie Tyler i "It's All Coming Back To Me Now" Celine Dion. Był także piosenkarzem i pianistą, w 1981 roku wydał solowy album "Bad For Good".

Zdruzgotani współpracownicy i wieloletni przyjaciele wspominają go w mediach społecznościowych, nie szczędząc słów uznania dla jego ponadczasowych dokonań.

więcej

Tim Bogert nie żyje

Zmarł Tim Bogert, założyciel i basista zespołów Vanilla Fudge, Cactus i tria Beck Bogert & Appice. Muzyk miał 76 lat.

O śmierci artysty poinformował jego przyjaciel, perkusista Carmine Appice. Muzycy przyjaźnili się od ponad 50 lat i byli bardzo zżyci. Bogert był nie tylko wirtuozem basu i inspiracją dla licznych muzyków z całego świata, lecz także bardzo inteligentnym człowiekiem o szerokiej wiedzy ogólnej.

Bogert założył Vanilla Fudge w 1966 roku i zespół właściwie od początku stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych grup z nurtu rocka psychodelicznego. Najbardziej aktywny okres działalności zespołu trwał do 1970 roku. Później zespół wielokrotnie powracał. Bogert grał w zespole do 2010 roku, później jego miejsce zajął Pete Bermy, związany z grupą do dziś.

Cactus powstał natomiast w 1970 roku. Ponadto artysta współpracował między innymi z Jeffem Beckiem i Paulem Di'Anno.

więcej

Dwudziestolecie "Blackwater Park" Opeth

W tym roku przypada bardzo ważna rocznica dla fanów metalowej pejzażowości. Swoje dwudziestolecie obchodzi przełomowy album w karierze Opeth, "Blackwater Park". Z tej okazji ukaże się jubileuszowa edycja płyty.

Reedycja albumu będzie miała swoją premierę 16 lipca i zostanie wydana nakładem Music For Nations w kilku wariantach kolorystycznych w wersji winylowej, a także kompaktowej edycji deluxe. Wydanie zostało wzbogacone o powiększoną książeczkę z nowymi zapiskami, ciekawostkami z historii zespołu oraz wspomnieniami fanów, a także dodatkowe nagranie - koncertową wersję "The Leper Affinity".

Tę przełomową dla Szwedów płytę wyprodukował Steven Wilson, co wspomina z radością Mikael Akerfeldt, dodając, że wtedy pogłębiła się trwająca do dziś przyjaźń między muzykami. Pomoc Wilsona sprawiła, że zespół odkrył swoje oryginalne brzmienie, które z powodzeniem szlifował przez kolejne lata. Był to także moment, od którego Opeth stał się bardziej rozpoznawalny, docierając ze swoją fantastyczną twórczością do szerszej publiczności.

Steven Wilson wyprodukował także dwie kolejne płyty grupy - "Deliverance" z 2002 i "Damnation" z 2003 roku.

więcej

Nietypowa układanka od Marillion

Jeśli jesteś fanem Marillion, a wolny czas lubisz spędzać w domowym zaciszu, np. układając puzzle, przeczytaj uważnie tę wiadomość.

Muzycy Marillion postanowili umilić czas oczekiwania na nowy album swoim fanom, przekazując w ich ręce nietypową, 1000-elementową układankę. Jej celem jest ułożenie obrazka składającego się z mozaiki 19 okładek albumów studyjnych grupy, obejmujących materiał od debiutanckiego "Script For a Jester's Tear" z 1982 roku aż po nadchodzące tajemnicze wydawnictwo, które ukaże się pod koniec roku. Puzzle można nabyć w oficjalnym sklepie Marillion, RACKET STORE

Pandemia i związany z nią nadmiar czasu spędzanego w domu sprawiły, że wiele zespołów zdecydowało się na tego typu limitowane edycje 1000-elementowych układanek. Podobne prezenty zrobili swoim fanom muzycy Opeth, Paradise Lost, Katatonii czy Leprous.

więcej

Picture disc Emerson Lake and Palmer na Record Store Day

Fani wyrafinowanego rocka nie mogą narzekać w ostatnim czasie na wydawnicze ciekawostki. Uzupełnić swoją kolekcję już 12 czerwca będą mogli fani Emerson, Lake and Palmer. Tego dnia ukaże się legendarny album "Tarkus" w formie Picture Disc.

"Tarkus" to drugi album zespołu, wydany w oryginale w 1971 roku. To jedyna płyta ELP, która zdobyła 1. miejsce na brytyjskiej liście sprzedażowej. Za nowe miksy i remaster odpowiedzialni są Andy Pearce i Matt Wortham.

więcej

Koncert Pink Floyd z Knebworth z 1990 roku po raz pierwszy na CD i winylu.

30 kwietnia ukaże się koncertówka Pink Floyd zawierająca występ z Knebworth z 30 czerwca 1990 roku. Wydawnictwo ukaże się na CD, podwójnym winylu i w formacie cyfrowym.

Występ odbył się w ramach imprezy o nazwie Silver Chef Winners. Pink Floyd byli główną gwiazdą wydarzenia, a wcześniej przed 120-tysięcznym tłumem na scenie zagrali Paul McCartney, Dire Straits, Genesis, Phil Collins, Mark Knopfler, Robert Plant z Jimmym Page'em, Cliff Richard, Eric Clapton i Tears For Fears.

Do zespołu na scenie dołączyli tego dnia gościnnie Clare Torry oraz Candy Dulfer, a także Michael Kamen. Davida Gilmoura, Nicka Masona i Richarda Wrighta wspomagał także stały wówczas zestaw muzyków - Guy Pratt, Jon Carin, Tim Renwick i Gary Wallis - oraz wokalistki Sam i Vicki Brown oraz Durga McBroom.

Koncert pozostawał niewydany aż do 2019 roku, gdy ukazał się jako część boksu Later Years. Teraz po raz pierwszy będzie dostępny jako osobne wydawnictwo. Na tę okazję przygotowano nową szatę graficzną, którą stworzył wieloletni współpracownik i przyjaciel zespołu, Aubrey "Po" Powell z Hipgnosis, a zaprojektował Peter Curzon ze Storm Studios.

Playlista wydawnictwa:

  1. Shine on You Crazy Diamond (1-5) (z Candy Dulfer)

  2. The Great Gig in the Sky (z Clare Torry)

  3. Wish You Were Here

  4. Sorrow

  5. Money (z Candy Dulfer)

  6. Comfortably Numb

  7. Run Like Hell

więcej

Solowy projekt Dave'a Pena

Fantastyczny brytyjski wokalista, znany z działalności w ramach kolektywu Archive i projektu BirdPen wydaje solowy album. Artysta przyznał, że nosił się z takim zamiarem już od jakiegoś czasu, a o tym, że czas upływa nieubłaganie przypominała mu coraz większa siwizna. Postanowił więc podzielić się swoją płytą z fanami. Data premiery całości nie jest znana. Póki co w sieci pojawiła się nowa strona internetowa i pierwsza zapowiedź albumu pt. "Awakening".

Jeśli chcecie posłuchać utworu i zapisać się do newslettera, zajrzyjcie tutaj: https://davepen.com/home

więcej

Zmarł Krzysztof Krawczyk

W wieku 74 lat zmarł Krzysztof Krawczyk. O jego śmierci poinformował manager artysty, Andrzej Kosmala.

Jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich wokalistów chorował na koronawirusa. Dwa dni temu, 3 kwietnia wyszedł ze szpitala. Wrócił do domu w dobrym nastroju, o czym informował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Artysta był ceniony na przestrzeni lat przez kolejne pokolenia fanów. Działał na scenie od 1963 roku, wydał dziesiątki albumów studyjnych i wylansował wiele hitów, między innymi "Parostatek", "Mój Przyjacielu", "Byle Było Tak", "Bo jesteś ty" czy "Trudno tak" (w duecie z Edytą Bartosiewicz).

więcej

Drugi solowy album Gleba Kolyadina

Gleb Kolyadin, utalentowany pianista znany z duetu Iamthemorning, wydaje drugi solowy album. "Water Movements" to zbiór fortepianowych szkiców z pamiętnika artysty, fragmentów nagrywanych spontanicznie przez lata. Przy każdej z kompozycji znajduje się data jej rejestracji. Znajdziecie tu kreatywne popisy pianisty, który gra także na syntezatorach, wzbogacone partiami gitar Vlada Avy, który zmiksował i wyprodukował tę płytę.

Wydawnictwo ukazało się w formie cyfrowej oraz na limitowanym dysku CD, który można nabyć za pośrednictwem portalu Bandcamp

Kolyadin planuje rozpocząć nagrania kolejnej płyty latem. Tym razem ma to być znacznie dłuższy album.

Oto tracklista wydawnictwa

  1. colourless | 2015-12-02

  2. immersion | 2016-12-1

  3. sea song | 2018-06-26

  4. reminiscence | 2018-06-28

  5. mirage | 2018-06-30

  6. serene | 2018-01-12

  7. high tide | 2015-11-30

  8. hiraeth | 2019-08-12

  9. celeste | 2015-11-23

  10. detour | 2019-08-08

  11. frozen light | 2015-10-14

  12. the wave | 2019-04-01

  13. leaden grey | 2019-09-19

więcej

Procol Harum zapowiedzieli nową EPkę

Mamy nowe wieści z obozu Procol Harum. Artyści zapowiedzieli, że szykują się do wydania trzyutworowej EPki. Minialbum będzie nosił tytuł "Missing Persons (Alive Forever)" i ukaże się 7 maja nakładem Esoteric Recordings.

Materiał powstał w trakcie lockdownu i nawiązuje do tradycyjnego stylu grupy. EPka jest następcą albumu "Novum" z 2017 roku.

Oto tracklista wydawnictwa

  1. Missing Persons (Alive Forever)

  2. War Is Not Healthy

  3. Missing Persons (Alive Forever) (Edited version)

Płytę już można zamawiać w naszym sklepie

więcej

Steve Hackett i Djabe z nowym wydawnictwem w maju

Fani Steve'a Hacketta zdecydowanie nie mogą narzekać na stagnację i nudę. W ostatnich miesiącach artysta rozpieszcza ich regularnie nowymi wydawnictwami.

28 maja na rynku pojawi się jeszcze jedna gratka - koncertowy album z grupą Djabe. Wydawnictwo będzie zatytułowane " Djabe & Steve Hackett: The Journey Continues".

Miłośnikom twórczości gitarzysty Genesis nie trzeba przypominać, że Djabe to węgierski kwintet jazz-rockowy, stale współpracujący z Hackettem. Razem wydali siedem albumów, z czego ostatni, "The Magic Stag" ukazał się w ubiegłym roku.

Nowy album zarejestrowany został na Węgrzech w Nyiregyhaza, w sierpniu 2019 roku i ukaże się na dwóch płytach CD i jednej DVD. Znajdziecie na nim kompozycje ze wspólnych wydawnictw Hacketta i Djabe oraz kilka klasycznych utworów Genesis. Na DVD znajdą się także dodatki, wśród których wyróżnić można " In That Quiet Earth" i "After Limoncello" zarejestrowane w St. Veit w Austrii w 2018 roku oraz "White Bears" nagrane w Waszyngtonie w 2019.

Płytę można już zamawiać w naszym sklepie

więcej

Nowy album Kansas w maju

Mamy dobre wieści dla fanów Kansas. Już pod koniec maja nakładem Inside Out Music ukaże się nowy album grupy. "Point Of Know Return Live & Beyond" będzie miał swoją premiere 28 maja.

Na albumie znajdą się 22 utwory wyselekcjonowane z 12 koncertów zarejestrowanych podczas jubileuszowej trasy tego wyjątkowego albumu w 2019 i 2020 roku. Zespół prezentował wtedy swój multiplatynowy album w całości, a także inne klasyki ze swojej kariery.

Gitarzysta i współproducent płyty, Richard Williams podkreśla, że jest to wydawnictwo ukazujące, jak faktycznie brzmi Kansas na koncertach. To prawdziwa gratka dla fanów grupy, którzy nie mieli okazji przeżyć tego koncertowego doświadczenia. Perkusista Phil Ehart, który także współprodukował płytę dodał, że pandemiczny czas i brak koncertów spowodował, że znalazł się czas na dopracowanie wydawnictwa. Chcąc zabrzmieć jak najbardziej wiarygodnie na tym albumie muzycy powierzyli nagrania inżynierowi dźwięku Chadowi Singerowi, który pracował z zespołem podczas tras koncertowych.

Album będzie dostępny w sprzedaży jako podwójny kompaktowy digipak, potrójne wydawnictwo winylowe w pakiecie z podwójnym CD oraz w wersji cyfrowej.

Tracklista prezentuje się nastepująco:

CD 1

  1. Cold Grey Morning

  2. Two Cents Worth

  3. The Wall

  4. Song for America

  5. Summer

  6. Musicatto

  7. Taking in the View

  8. Miracles Out of Nowhere

CD 2 1. Point of Know Return

  1. Paradox

  2. The Spider

  3. Portrait (He Knew)

  4. Closet Chronicles

  5. Lightning’s Hand

  6. Dust in the Wind

  7. Sparks of the Tempest

  8. Nobody’s Home

  9. Hopelessly Human

  10. Carry On Wayward Son

  11. People of the South Wind

  12. Refugee

  13. Lonely Wind

więcej

Trzytomowa encyklopedia twórczości Stevena Wilsona

Uwaga fani Stevena Wilsona! Poznaliśmy szczegóły planowanej biografii artysty, o której wspominał on w wywiadach promujących najnowszy album "The Future Bites". Będzie to trzytomowa encyklopedia autorstwa Guya M. Tkacha i Petera M. Siekera. Dzieło nosi tytuł 'Footprints'. Swoją premierę ma właśnie pierwsza część opowieści.

"Footprints I" to pierwsza część planowanej trylogii dokumentującej karierę Stevena Wilsona. To swoista encyklopedia wilsonowej twórczości obejmująca poszczególne etapy jego działalności artystycznej.

To wydawnictwo stworzone przez fanów, dla fanów artysty, wspierane i nadzorowane przez samego Wilsona. W ukazującej się właśnie części pierwszej przedstawione zostały początki kariery artysty i barwna historia działalności zespołu Porcupine Tree. Znajdziecie tam niepublikowane wcześniej informacje i wypowiedzi artysty i jego współpracowników, a także szczegółową historię tras koncertowych, pełną dyskografię i bogatą kolekcję zdjęć.

W kolejnych częściach znajdą się informacje o karierze solowej muzyka i takich projektach jak Bass Communion i IEM, a także pracach nad remasteringiem klasycznych albumów (tom II) oraz współpracy z przyjaciółmi w ramach projektów no-man, Blackfield i Storm Corrosion (tom III), wraz z wypowiedziami Tima Bownessa, Aviva Geffena i Mikaela Akerfeldta.

Jak zamówić książkę? Wystarczy wpłacić 10 funtów, 12 euro lub analogiczną kwotę w swojej walucie na dowolną organizację non-profit i wysłać potwierdzenie wpłaty do autorów. Szczegóły znajdują się pod linkiem:

https://stevenwilson-footprints.com/how-to-order/

więcej

Trzecia płyta White Moth Black Butterfly w maju

Mamy dobre wieści z wytwórni Kscope. Już 28 maja światło dzienne ujrzy trzeci album White Moth Black Butterfly. Wydawnictwo będzie zatytułowane "The Cost Of Dreaming".

White Moth Black Butterfly tworzą wokalista Tesseract Daniel Tompkins, znany ze Skyharbour Keshav Dhar, klawiszowiec i aranżer Randy Slaugh znany ze współpracy z Devinem Townsendem, perkusista Mac Christensen i wokalistka Jordan Bethany.

Materiał będzie odnosił się do sytuacji, która dotknęła świat w związku z pandemią. To album o niepewnej przyszłości i tym, jak zmienia się życie, gdy konieczna jest rezygnacja z marzeń i planów i skupienie się na teraźniejszości.

Artyści wyprodukowali płytę samodzielnie, z wyjątkiem opracowania wokali, które powierzyli australijskiemu producentowi Forresterowi Savellowi. Powstawała na trzech kontynentach w ciągu ostatniego roku. Okładkę albumu zaprojektowała Ani Artworks.

To muzyczny pomost między poprzednimi albumami grupy, a macierzystymi projektami członków zespołu.

Tracklista albumu prezentuje się następująco:

  1. Ether

  2. Prayer For Rain

  3. The Dreamer

  4. Heavy Heart

  5. Portals

  6. Use You

  7. Darker Days (feat. Kenny Fong)

  8. Sands Of Despair

  9. Under The Stars

  10. Soma

  11. Liberate

  12. Unholy

  13. Bloom (feat. Eric Guenther)

  14. Spirits

więcej

Dyskografia The Mars Volta w specjalnym wydaniu

Kwiecień zapowiada się ekscytująco dla miłośników kolekcjonerskich wydawnictw winylowych. Do pokaźnej już liczby ogłoszonych premier coś od siebie dodali jeszcze muzycy The Mars Volta. Zespół postanowił podsumować karierę i zebrać swoje dzieła na 18 albumach winylowych.

Wydawnictwo będzie nazywało się "La Realidad De Los Sueños" ("The Reality Of Dreams") i będzie obejmowało materiał od wczesnych EPek, przez niedokończone oryginalne nagrania z debiutu "De-Loused In The Comatorium", aż po pełną dyskografię studyjną. Zestaw ukaże się 23 kwietnia nakładem Clouds Hill. Będzie to prawdziwa gratka dla fanów grupy - w sprzedaży pojawi się jedynie 5000 kopii. Zawartość muzyczną dopełni album z zakulisowymi fotografiami, piękne, designerskie pudełko oraz przypinki.

W zestawie znajdą się następujące albumy:

Tremulant

De-Loused In The Comatorium

Frances The Mute

Amputechture

The Bedlam In Goliath

Octahedron

Noctourniquet

2 EPki zawierające niepublikowany dotąd materiał demo z sesji do De-Loused In The Comatorium - Landscape Tantrums oraz A Plague Upon Your Hissing Children, Eunuch Provocateur

więcej

Nowe plany Stevena Wilsona

Pandemia koronawirusa nieustannie zmusza artystów do elastyczności w kontekście dalszej działalności. Swoje plany w związku z wciąż niepewną sytuacją wirusową w całej Europie musiał także zmodyfikować Steven Wilson.

Artysta podjął decyzję, by najbliższe miesiące przeznaczyć na pracę w domowym zaciszu. Zaplanował premiery dwóch albumów studyjnych oraz książki. Trasa koncertowa Wilsona, która miała odbyć się jesienią 2021 i być kontynuowana w 2022 roku, ze względu na sytuację epidemiczną i związane z nią trudności finansowe i logistyczne, została odłożona w czasie. Artysta planuje powrócić do koncertowania tak szybko, jak będzie to możliwe, jednocześnie przepraszając swoich fanów za wszelkie niedogodności i dziękując im za zrozumienie i cierpliwość.

Następcy "The Future Bites" ukażą się kolejno w 2022 i 2023 roku i kompozycje z tych wydawnictw wraz z materiałem z wydanej w styczniu płyty mają stanowić setlistę kolejnej dużej trasy koncertowej.

Artysta zapowiedział także publikację kilku interesujących remiksów oraz utworu "Anyone But Me", którego wersja demo znalazła się w wydaniu deluxe "The Future Bites". Pierwotnie ta kompozycja miała wieńczyć podstawową wersję płyty, jednak po dłuższej analizie ustąpiła miejsca utworowi "Count Of Unease".

Książka, która będzie prawdopodobnie biografią artysty ma ukazać się jeszcze w tym roku.

więcej

Dyskografia Rare Bird w unikatowym wydaniu!

Mamy gratkę dla wszystkich miłośników wyrafinowanego rocka. Pod koniec kwietnia ukaże się wznowienie sześciu albumów grupy Rare Bird. Zostaną wydane w gustownym pudełku.

Pełna dyskografia brytyjskiego zespołu ukaże się w specjalnym, sześciopłytowym zestawie. Pokaźnych rozmiarów pudełko będzie zawierało wszystkie albumy studyjne z lat 1969 - 1975, tj. "Rare Bird" z 1969, "As Your Mind Flies By" z 1970, "Epic Forest" z 1972, "Somebody's Watching" z 1973 i "Born Again" z 1974, rzadkie wydania singli, odrzuty z sesji, które nie znalazły się na płytach, a także niepublikowane dotąd nagrania koncertowe z londyńskiego Theatre Royal położonego przy Drury Lane zarejestrowane w 1974 roku. Podczas tego występu Rare Bird supportowali Barclay James Harvest.

Wydawnictwo "Beautiful Scarlett - The Recordings 1969-1975" ukaże się 30 kwietnia br. nakładem Esoteric Recordings. W zestawie oprócz płyt znajdzie się także książeczka z pięknymi ilustracjami, niepublikowanymi wywiadami z założycielami grupy, Steve'em Gouldem i Markiem Ashtonem oraz reprodukcją plakatu dołączonego do oryginalnego wydania "Epic Forest".

Rare Bird został założony w 1969 roku, a na debiutanckim albumie grupy znalazł się jej największy przebój, "Sympathy", którego nową wersję zarejestrował w 1992 roku zespół Marillion. Debiut Rare Bird zajął 27 miejsce na brytyjskiej liście sprzedaży i stał się numerem jeden we Włoszech i Francji. Sprzedano ponad milion kopii tej płyty na świecie.

Wydawnictwo już niedługo będzie do nabycia za pośrednictwem sklepu www.rockserwis.pl.

więcej

Nadchodzi nowy Godspeed You! Black Emperor

Fani mroczniejszej odmiany post-rockowych pejzaży mają w ostatnich tygodniach sporo powodów do radości. Swoje nowe płyty wydali God Is An Astronaut, Mogwai i Long Distance Calling. W kwietniu kolejną cegiełkę do tego zestawu dołożą muzycy Godspeed You! Black Emperor.

Nowy album zespołu, zatytułowany "G_d’s Pee AT STATE’S END!" ukaże się 2 kwietnia nakładem Constellation Records.

"To album o tym, jak wszyscy czekamy na koniec" - tak brzmi zespołowe przesłanie. Muzycy kontynuują następująco: "Wszystkie obecnie funkcjonujące formy rządów poległy. Ta płyta to także oczekiwanie nas wszystkich na nowy początek oparty na następujących wymaganiach - uwolnienie więźniów, przejęcie władzy od policji i oddanie jej w ręce osób, które są przez służby terroryzowane. Zakończmy wojny i inne formy imperializmu, obciążając podatkami bogatych, póki nie staną się ubodzy."

"G_d’s Pee AT STATE’S END!" zawiera dwie dwudziestominutowe kompozycje określane jako post-rock "szerokoekranowy" i dwa krótsze fragmenty, które znajdą się na osobnym 10-calowym dysku dołączonym do wersji winylowej. Album wyprodukował i zmiksował Jace Lasek.

Godspeed You! Black Emperor są swoistym fenomenem na muzycznym rynku. Zespół w swojej 25-letniej historii opublikował jedynie 2 zdjęcia muzyków i udzielił sześciu wywiadów. GY!BE nie prowadzili nigdy strony internetowej i profilu w mediach społecznościowych, minimalizując wpływy mediów i korporacji na funkcjonowanie zespołu, stawiając jedynie na muzykę, która zawsze broniła się sama.

więcej

Były basista Procol Harum nie żyje

Zmarł Alan Cartwright, basista Procol Harum. Artysta grał w zespole w latach 1971 - 1976.

O jego śmierci poinformował lider Procol Harum, Gary Brooker, który uważał muzyka za bardzo sumiennego, utalentowanego i rzetelnego instrumentalistę, a także bliskiego przyjaciela, który zawsze dawał z siebie maksimum na trasie i w studiu nagraniowym.

Alan Cartwright zadebiutował na płycie „Procol Harum Live: In Concert With the Edmonton Symphony Orchestra” nagranej przez zespół z orkiestrą symfoniczną. Wystąpił też na studyjnych albumach „Grand Hotel”, „Exotic Birds and Fruit” i „Procol’s Ninth”.

W 1976 roku uczestniczył w pierwszych koncertach Procol Harum w Polsce.

Po zakończeniu muzycznej kariery Cartwright odpowiedzialny był za organizację imprez w Bush Hill Park Bowls & Tennis Club w Enfield. W 2020 roku zdiagnozowano u niego nowotwór żołądka.

więcej

Wokalista Entombed przegrał walkę z nowotworem

Poranek 8 marca był bardzo smutny dla fanów ekstremalnego metalu. Walkę z nowotworem przegrał wokalista Entombed, Lars-Göran Petrov. Artysta miał zaledwie 49 lat.

Muzyk cierpiał na nowotwór dróg żółciowych. W sierpniu ubiegłego roku prosił o wsparcie pozwalające na sfinansowanie leczenia. Choć poddał się chemioterapii, niestety okazała się ona nieskuteczna.

L-G Petrov występował w takich zespołach jak Nihilist, Comecon oraz Entombed (od 2014 roku Entombed A.D.). Udzielał się także gościnnie na płytach takich zespołów jak: Amon Amarth, The 69 Eyes, Leukemia, Rotten Sound i The Project Hate MCMXCIX.

więcej

Nowe koncertowe wydawnictwo RPWL

Szalejąca pandemia poważnie pokrzyżowała plany także zespołowi RPWL. Końcówka 2020 roku miała być dla formacji czasem w trasie koncertowej. Niemcy mieli w planach świętowanie dwudziestolecia premiery debiutu "God Has Failed".

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom fanów artyści postanowili zarejestrować koncert na płycie. Nagrali w studiu sesję, którą zarejestrowali w najwyższej jakości, wykorzystując technologię PCM Stereo, Dolby Stereo i 5.1 Surround (Dolby, DTS). Efekty zespołowych prac poznamy 30 kwietnia.

Nakładem Gentle Art Of Music ukaże się tego dnia album " God Has Failed - Live & Personal", który będzie dostępny na nośnikach blu-ray, DVD, CD oraz LP, w tym kolorowych wersjach winylowych.

Zestaw utworów prezentuje się następująco:

Hole In The Sky (Part 1: Fly / Part 2: Crawl To You)

Who Do You Think We Are

Wait Five Years

What I Need (Part 1: Leaving)

What I Need (Part 2: What I Need)

In Your Dreams

It’s Alright

Crazy Lane

The Fool

Hole In The Sky (Part 3: The Promise)

Spring Freedom

Farewell

God Has Failed

więcej

Peter Hammill wyda album z coverami

Wokalista Van der Graaf Generator, Peter Hammill planuje publikację nowego wydawnictwa. "In Translation" ma ukazać się jeszcze w tym roku i ma być albumem zawierającym nowe wersje nagrań innych artystów. Będzie to pierwsza w karierze płyta Hammilla z coverami.

Nowe wydawnictwo powstało oczywiście w trakcie lockdownu. Zostało też zainspirowane pośrednio przez brexitowe zawirowania w Wielkiej Brytanii. Wśród wybranych przez artystę utworów mają znaleźć się nagrania z różnych muzycznych obszarów, także tych zupełnie niespodziewanych jak tango, włoski pop czy muzyka klasyczna. Tylko trzy utwory były w oryginale wykonywane po angielsku. Pozostałe teksty Hammill przetłumaczył na swój ojczysty język, starając się jak najpełniej oddać ich charakter i przekaz, jednocześnie wyrażając głęboki szacunek do twórców.

Z każdym z wykonywanych utworów wiąże się ciekawa opowieść. Choć są tak różne, budują spójną historię, ponieważ łączy je podobna tematyka. To historie o przenoszeniu się i poszukiwaniu własnego miejsca, stracie, niepewnej przyszłości i niespełnionych planach. Ciekawostką jest to, że artysta części kompozycji nie znał przed rozpoczęciem projektu. Poznawał je na bieżąco, dokonując kolejnych, coraz bardziej niezwykłych odkryć.

Nie znamy jeszcze daty publikacji albumu. Wiemy natomiast, że ukaże się w wersji fizycznej na CD i winylu oraz w wersji cyfrowej. Znajdą się na nim następujące kompozycje:

  1. The Folks Who Live On The Hill - 1937 piece by Kern/Hammerstein 

  2. Hotel Supramonte - composed by Fabrizio De André

  3. Oblivion - composer Astor Piazzola

  4. Ciao Amore - 1967 song by Luigi Tenco

  5. This Nearly Was Mine - from the musical South Pacific by Rogers/Hammerstein

  6. After A Dream - by Gabriel Fauré

  7. Ballad For My Death - a second Piazzolla piece

  8. I Who Have Nothing - originally an Italian song by Carlo Donida and Giulio ‘Mogol’ Rapetti. The English lyrics are by songwriting giants Leiber and Stoller. Recorded by Ben E King and Shirley Bassey

  9. Il Vino - composed by Piero Ciampi

  10. Lost To The World - written by Gustav Mahler

więcej

Anneke van Giersbergen, Einar Solberg i Jonas Renske na nowej płycie gitarzysty Amorphis

Esa Holopainen, gitarzysta Amorphis szykuje się do wydania nowej solowej płyty. Album "Silver Lake" ukaże się 28 maja nakładem Nuclear Blast.

To płyta, która może zainteresować nie tylko miłośników twórczości macierzystej formacji Holopainena, lecz znacznie szersze grono odbiorców. Artysta postanowił zaprosić do współpracy fantastycznych gości, wśród których znaleźli się znana z The Gathering i działań solowych Anneke van Giersbergen, wokalista Leprous Einar Solberg, lider Katatonii Jonas Renske, Björn 'Speed' Strid z Soilwork i The Night Flight Orchestra, Håkan Hemlin z Nordman a także kolega z Amorphis - Tomi Joutsen.

Na "Silver Lake" znalazły się między innymi kompozycje, które powstawały przez lata, jednak nie znalazły swojego miejsca na płytach Amorphis. Udział gości dał artyście możliwość spojrzenia na te kompozycje z innej perspektywy. Początkowo nie było wiadomo, w jakim kierunku pójdą nagrania. Artysta chciał uciec od stereotypu postrzegania solowej płyty gitarzysty jako tej zawierającej mnóstwo skomplikowanych technicznie fraz, granych zazwyczaj szybko. Starał się, by jego utwory stały się piosenkami. Ostatecznie na płycie znalazło się osiem kompozycji z wokalem i jedna instrumentalna.

Okladkę albumu przygotował Metastazis. Materiał zmiksował Holopainen we współpracy z Nico Laurennem i Svante Forsbäckiem.

Niebawem zostanie ujawniony pierwszy singiel.

Tracklista albumu prezentuje się następująco:

  1. Silver Lake (instrumental)

  2. Sentiment (feat. Jonas Renkse of Katatonia)

  3. Storm (feat. Håkan Hemlin of Nordman)

  4. Ray Of Light (feat. Einar Solberg of Leprous)

  5. Alkusointu (feat. Vesa-Matti Loiri)

  6. In Her Solitude (feat Tomi Joutsen of Amorphis)

  7. Promising Sun (feat. Björn 'Speed' Strid of Soilwork / The Night Flight Orchestra)

  8. Fading Moon (feat. Anneke Van Giersbergen)

  9. Apprentice (feat. Jonas Renkse of Katatonia)

więcej

Nick Cave wydał właśnie nowy album!

Nick Cave lubi robić fanom niespodzianki - 25 lutego, tak z zaskoczenia, opublikował nowy album, który zarejestrował z Warrenem Ellisem z Bad Seeds. Dzieło zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, które pojawiły się kilka tygodni temu na facebookowym profilu artysty nosi tytuł "Carnage".

Artysta udostępnił cały materiał w serwisach streamingowych, a jego wersja fizyczna (CD oraz LP) ukaże się 28 maja br.

Cave podkreślił, że ten album to właściwie dar niebios. Natchnienie do nagrań spłynęło na niego, gdy spędzał czas czytając, pisząc i rozmyślając na balkonie. Warren Ellis dodał, że "Carnage" to efekt przyspieszonego procesu intensywnej kreatywności. Osiem piosenek powstało w różnej formie w pierwsze dwa dni. Artyści stwierdzili więc, że nie ma nad czym zbytnio rozmyślać i zarejestrowali cały materiał.

więcej

"Octane Twisted" Porcupine Tree na winylu!

Uwaga kolekcjonerzy płyt winylowych i fani Porcupine Tree. Już niedługo będziecie mieli możliwość powiększyć swoją kolekcję o jeszcze jedno wydawnictwo specjalne. Za kilka tygodni będzie miała swoją premierę winylowa wersja "Octane Twisted", który był dotąd dostępny jedynie w wersji CD i DVD.

Wznowienie wydawnictwa, które miało premierę w 2012 roku ukaże się 16 kwietnia br. nakładem Transmission Records w specjalnym zestawie zawierającym cztery czarne krążki.

"Octane Twisted" jest zapisem koncertu grupy z 30 kwietnia 2010 roku, który odbył się w Chicago. Porcupine Tree promowali wtedy swój ostatni album, "The Incident". Winylowa wersja będzie zawierała ponadto trzy nagrania z koncertu w Royal Albert Hall, który odbył się 14 października 2010 oraz pięć dodatkowych utworów zarejestrowanych podczas wspomnianego występu w Chicago.

Tracklista wydawnictwa prezentuje się następująco:

side A:

1.  Occam's Razor   [02:20]

2.  The Blind House   [05:58]

3.  Great Expectations   [01:26]

4.  Kneel And Disconnect   [02:03]

5.  Drawing The Line   [04:43]

6.  The Incident   [05:20]

7.  Your Unpleasant Family   [01:51]

side B:

1.  The Yellow Windows Of The Evening Train   [02:01]

2.  Time Flies   [12:07]

side C:

1.  Degree Zero Of Liberty   [01:45]

2.  Octane Twisted   [05:03]

3.  The Seance   [02:39]

4.  Circle Of Manias   [02:34]

5.  I Drive The Hearse   [06:49]

side D:

1.  Hatesong   [09:57]

2.  Stars Die   [05:57]

side E:

1.  Russia On Ice / The Pills I'm Taking   [15:02]

2.  Bonnie The Cat   [06:11]

side F:

1.  Even Less   [14:28]

side G:

1.  Dislocated Day   [07:05]

2.  Arriving Somewhere But Not Here   [12:59]

side H:

Carl Glover Etching

więcej

CO SŁYCHAĆ U MOTORPSYCHO?

Mamy nowe wieści z obozu Motorpsycho. Choć w Trodheim wciąż szaleje zima i trudno od mroźnych i pięknych krajobrazów oderwać myśli i wzrok, muzycy pracują nad niespodziankami dla fanów.

Z powodu pandemii przeniesiony na styczeń świąteczny koncert został odwołany. W ramach rekompensaty muzycy planują wydanie niespodzianki na siedmiocalowym winylu. Więcej informacji pojawi się na ten temat na zespołowej stronie niebawem.

Co więcej, artyści zapowiedzieli premierę nowej płyty! Następca świetnie przyjętego "The All Is One" ukaże się w kwietniu. Za kilka tygodni zostanie opublikowany singiel i będzie to część pierwsza kompozycji "The Waning". Album ma nosić tytuł "Kingdom Of Oblivion". Autorem okładki, którą prezentujemy jest Sverre Malling.

Na koniec dodamy, że "The All Is One" został nominowany w kategorii "najlepszy album rockowy" w plebiscycie Spellamnnspris Awards. Rozdanie nagród odbędzie się w kwietniu. Zespołowi gratulujemy i trzymamy kciuki!

więcej

40 lecie albumu "A" Jethro Tull

W ubiegłym roku przypadło wiele ważnych rocznic dla fanów wyrafinowanego rocka. Swoje czterdziestolecie obchodził także wydany w 1980 roku album "A" grupy Jethro Tull.

Z tej okazji 16 kwietnia ukaże się reedycja albumu. Nad nowym miksem pracował Steven Wilson. Wydawnictwo zostało wzbogacone o niepublikowane dotąd nagrania koncertowe, a także kolekcję video.

Początkowo "A" miało być solowym dziełem założyciela zespołu Iana Andersona, po namowach wytwórni Chrysalis stało się jednak albumem zespołu. Nagrany został z gitarzystą Martinem Barre oraz nowymi członkami zespołu - grającym na basie i mandolinie Dave'em Peggiem i perkusistą Markiem Craneyem. Gościnnie na elektrycznych skrzypcach, syntezatorach i klawiszach zagrał Eddie Jobson. Oprócz oryginalnych nagrań na nowej wersji znajdą się także dodatki, a wśród nich kompozycje "Working John, Working Joe", rozbudowana wersja "Crossfire" oraz utwór "Coruisk".

Na wydawnictwo złożą się:

  • oryginalny album z dodatkami zremiksowanymi przez Stevena Wilsona,

  • oryginalny album z pięcioma dodatkowymi nagraniami zmiksowanymi w technologii DTS i Dolby AC 3, 5.1 Surround oraz stereo 96/24 LPCM.

  • pełny koncert z LA Sports Arena zarejestrowany w sierpniu 1980 roku

  • koncert zmiksowany przez Stevena Wilsona w technologii DTS i Dolby AC 3, 5.1 Surround oraz stereo 96/24 LPCM.

  • transfer z oryginalnej wersji winylowej zremasterowany w wersji 96/24 stereo

  • DVD z kolekcją video "Slipstream" zmiksowane przez Stevena Wilsona w wersji 96/24 stereo oraz technologii DTS i Dolby AC 3, 5.1 Surround oraz stereo 96/24 LPCM. Ryginał był wydany w 1981 roku na kasecie VHS.

  • poszerzona książeczka zawierająca rozbudowaną historię powstawania albumu z adnotacjami Iana Andersona do każdego utworu, a także niepublikowanymi fotografiami

więcej

Nowa kolekcja Ozric Tentacles

Wygląda na to, że moda na wydawnictwa deluxe w postaci specjalnych zestawów trwa w najlepsze. Gratkę dla swoich fanów przygotowują także Ozric Tentacles.

Lider grupy Ed Wynne postanowił wydać ponownie sześć pierwszych zespołowych albumów w jednym pudełku. Wydawnictwo "Vitamin Enhanced" ukaże się 9 kwietnia nakładem Kscope.

W skład zestawu wejdzie sześć albumów na płytach kompaktowych, które zmiksował ponownie Ed Wynne w swoim studiu Blue Bubble w Szkocji. Będzie towarzyszyła im nowa książeczka. W oryginale wszystkie albumy ukazały się na kasetach magnetofonowych własnoręcznie wykonanych przez zespół i sprzedawanych na koncertach i festiwalach. W 1993 roku materiał ten został wydany po raz pierwszy na CD w limitowanej edycji 5000 kopii. Teraz te 6 albumów ukaże się ponownie. Jest to zatem świetna okazja, by uzupełnić swoją płytową kolekcję. W jej skład wejdą "Erpsongs" i "Tantric Obstacles" z 1985 roku, wydane rok później "Live Ethereal Cereal" oraz "There Is Nothing", "Sliding Gliding Worlds" z 1988 roku i "The Bits Between The Bits" z 1989.

DISC 1 - Erpsongs

  1. Velmwend

  2. Fast Dots

  3. Thyroid

  4. Spiral Mind

  5. Synth On A Plinth

  6. Dharma Reggae

  7. Tidal Otherness

  8. Erpriff (Glastonbury Oct `85)

  9. Descension

  10. Misty Gliss

  11. Dots Thots

  12. Clock Drops

  13. Five Jam

  14. Oddhamshaw

DISC 2 – Tantric Obstacles

  1. Og-Ha-Be

  2. Shards Of Ice

  3. Sniffing Dog

  4. Music To Gargle At

  5. Ethereal Cereal

  6. Atmosphear

  7. Ullular Gate

  8. Tentacles Of Erpmind

  9. Trees Of Eternity

  10. Mescalito

  11. Oddhamshaw Style

  12. Become The Otter

  13. Gnuthlia

  14. Sorry Style

  15. The Aum Shuffle

DISC 3 – Live Ethereal Cereal

  1. Erpriff (Glastonbury Oct `85)

  2. Tentacular Explosion (live in Reading Dec 1985)

  3. Stupid Reggae (Glastonbury Oct `85)

  4. Aumriff (Mantric mutterings in which Tig evaporates) (live in Reading Dec 1985)

  5. Obstacular Explosion (live in Reading Feb 1986)

  6. Og-Ha-Be (Glastonbury Oct `85)

  7. Dots Thots (live in Reading Sept 1985)

  8. Erpitaph (Feb `86)

DISC 4 – There Is Nothing

  1. The Sacred Turf

  2. O-I

  3. Jabular

  4. Staring At The Moon

  5. Airy Area

  6. Travelling The Great Circle

  7. Imhotep

  8. Thrashing Breath Texture

  9. Crab Nebula

  10. Lull Your Skull

  11. Invisible Carpet

  12. The Eternal Wheel

  13. Kola B`Pep

  14. There Is Nothing

  15. The Green Island

DISC 5 – Sliding Gliding Worlds

  1. Yaboop Yaboop

  2. Soda Water

  3. The Code For Chickendon

  4. Guzzard

  5. The Dusty Pouch

  6. Sliding And Gliding

  7. Kick Muck

  8. It`s A Hup-Ho World

  9. Atmospheric Underslunky

  10. (Omnidirectional) Bhadra

  11. Fetch Me The Pongmaster

  12. Mae Hong Song

  13. White Rhino Tea

  14. Loaf Jaw

DISC 6 – The Bits Between The Bits

  1. Eye Of Adia

  2. Fragmentary Aura

  3. Sparkling Oasis

  4. Tidal Otherness

  5. Secret Names

  6. Symetricum

  7. Floating Seeds

  8. Ozrosis

  9. Wreltch

  10. Afterswish

  11. Koh Phangan

  12. The Cave Of Aeolas

  13. Puff Puff On A Chuff Chuff

  14. Health Music

więcej

Trwają prace nad nowym albumem Marillion

Grupa Marillion pracuje nad następcą "FEAR" z 2016 roku. Muzycy poinformowali o tym w materiale filmowym, który ukazał się na portalu YouTube. "Jesteśmy w dobrym momencie, mamy trochę naprawdę fajnych muzycznych pomysłów" - taki przekaz odnośnie prac nad swoją nową płytą skierowali do fanów muzycy zespołu. Data premiery i tytuł albumu nie są jeszcze znane.

Choć z powodu covidowych restrykcji gitarzysta Steve Rothery zrezygnował z podróżowania, pozostała piątka muzyków spotkała się w zespołowym Racket Studio. Wg relacji Steve'a Hogartha muzycy są już po etapach wspólnego jammowania i głosowania nad tym, które fragmenty wybrać. Swoje pomysły przekazali do rejestracji producentowi Michaelowi Hunterowi. Mark Kelly dodaje, że powstały już pierwsze zarysy nowych utworów. Album prawdopodobnie ukaże się na początku 2022 roku. Trzymamy kciuki i nie możemy się doczekać!

Materiał filmowy możecie zobaczyć tu:

więcej

Nadchodzi nowa płyta Mylesa Kennedy'ego

Myles Kennedy, wokalista Alter Bridge, znany także ze współpracy ze Slashem nagrał drugi album solowy. Efekty jego pracy poznamy 14 maja.

Artysta opublikował już pierwszy singiel, "In Stride":

Zawiera on przesłanie, by podchodzić do wszystkiego na luzie i z dystansem.

Nowy album Mylesa będzie nosił tytuł "The Ides of March" i znajdą się na nim utwory łączące inspiracje artysty muzyką rockową, bluesową i country. Materiał powstał oczywiście w okresie pandemii. Ukaże się nakładem Napalm Records. Podczas nagrań wsparli go długoletni przyjaciele - perkusista Zia Uddin i basista Tim Tournier.

Na płycie znajdzie się 11 kompozycji:

  1. Get Along

  2. A Thousand Words

  3. In Stride

  4. The Ides of March

  5. Wake Me When It’s Over

  6. Love Rain Down

  7. Tell It Like It Is

  8. Moonshot

  9. Wanderlust Begins

  10. Sifting Through The Fire

  11. Worried Mind

Wydawnictwo będzie dostępne w kilku formatach:

  • Album w wersji cyfrowej

  • CD

  • CD Digipak (zamówienia wysyłkowe realizowane przez Napalm, limitowana ilość 500 szt.),

  • Czarny podwójny winyl

  • Szary podwójny winyl

  • winyl w kolorze przeźroczystej, butelkowej zieleni (zamówienia wysyłkowe realizowane przez Napalm, limitowana ilość 400 szt.),

  • limitowana edycja LP z bezbarwną płyta z plamami zieleni/ bieli/ fioletu + wydruk na aluminium (zamówienia wysyłkowe realizowane przez Napalm, limitowana ilość 300 szt.),

  • Limited Deluxe Box: świecący w ciemności winyl + grafika okładki + 7” świecące w ciemności demo singla "A Thousand Words" + wisiorek+ slipmata (zamówienia wysyłkowe realizowane przez Napalm, limitowana ilość 700 szt.).

więcej

Nowy album Gojiry

Na tę wiadomość czekało od dawna wielu fanów ciężkich brzmień. Poznaliśmy w końcu datę premiery nowego albumu francuskiej grupy Gojira. Następca znakomitej "Magmy" ukaże się 30 kwietnia 2021 roku i będzie nosił tytuł "Fortitude".

Muzycy opublikowali właśnie drugi singiel promujący wydawnictwo. "Born For One Thing" można posłuchać za pośrednictwem portalu YouTube:

oraz innych serwisów streamingowych.

Gitarzysta i wokalista zespołu, Joe Duplantier określa nową kompozycję mianem antykapitalistycznej. Zainspirowana została filozofią tybetańską i tajską, którą artysta zgłębiał dorastając. Zachęca do sprzeciwienia się trendowi posiadania, zachęcając do oddania tego, co nie jest nam potrzebne. Dodaje, że jeśli tego nie zrobimy, "będziemy tylko duchami uwięzionymi pomiędzy wymiarami."

Lista utworów z "Fortitude" nie jest jeszcze znana. Wiadomo jedynie, że na płycie poza wspomnianą nową kompozycją znajdzie się także udostępniony w roku ubiegłym "Another World".

więcej

Airbag - niespodzianka ze studia

Norweska grupa Airbag zmęczona pandemią postanowiła zagrać dla fanów nietypowy minikoncert pod nazwą A Day In The Studio. Muzycy opublikowali 23-minutowy film z Subsonic Society Studio w Oslo, z czterema akustycznymi wersjami swoich utworów. Trzy pochodzą z ostatniego albumu zespołu "A Day at the Beach", czwarta kompozycja - "Come On In" to utwór premierowy, który jeszcze nie został wydany.

Tytuł kojarzy się oczywiście z ostatnim albumem. Powody publikacji tego materiału muzycy wyjaśniają następująco - mieli pojechać w trasę w 2020 roku i spotykać się na koncertach z fanami i przyjaciółmi, lecz uniemożliwiła to pandemia. Chcąc pozostać w kontakcie z miłośnikami swojej twórczości i podziękować za wsparcie, zdecydowali, że zrobią coś specjalnego.

Akustyczna sesja pozwoliła im wrócić do nowych i starszych piosenek, stając się inspirującym i pełnym humoru doświadczeniem.

Video możecie zobaczyć tu:

W niedalekiej przyszłości "A Day In The Studio" ukaże się na DVD. Nieco później, jesienią nakładem Karisma Records ten materiał wzbogacony o dodatkowe nagrania ma zostać wydany na CD i LP. Tymi kompozycjami są "Colours" oraz "Sounds That I Hear" z płyty "Identity".

więcej

Odszedł wybitny pianista i kompozytor Chick Corea

Ze smutkiem zawiadamiamy, że zmarł Chick Corea. Wybitny jazzowy kompozytor i pianista miał 79 lat. Artysta zmarł na rzadką postać raka, zdiagnozowaną niestety zbyt późno.

Przez całe swoje życie i karierę poszerzał swoje muzyczne horyzonty. Lubił koncertować i współpracować z muzykami na całym świecie. Otwarcie podkreślał, że jest to dla niego niewyczerpane źródło inspiracji. Chętnie występował tez w Polsce. Po raz pierwszy wystąpił w naszym kraju 15 maja 1980 roku w Zabrzu. Po koncercie wraz z Garym Burtonem gościł w katowickiej Akademii Muzycznej, gdzie spontanicznie wystąpił z big-bandem prowadzonym przez Andrzeja Zubka. Później jeszcze kilka razy powracał do Polski na koncerty.

Był wspaniałym mężem, ojcem i dziadkiem, a także mentorem i przyjacielem dla wielu osób. Stał się też jednym z liderów jazzowej rewolucji, kierującej ten gatunek w stronę nowoczesnych brzmień. Miłość do jazzu zaszczepił w nim ojciec, który grał na trąbce. Corea potrafił grać nie tylko na pianinie, lecz także na perkusji, co miało niebagatelny wpływ na jego niepowtarzalny styl gry.

Debiutancki album wirtuoza ukazał się w 1968 roku. W tym roku także zastąpił on Herbiego Hancocka w zespole Milesa Davisa. Cztery lata później założył zespół Return To Forever. Styl artysty, oscylujący na pograniczu muzyki jazzowej i rockowej miał wpływ na narodziny rocka progresywnego oraz sprawił, że jazz zaczął gościć na listach przebojów, a tym samym docierać do nowej, znacznie szerszej grupy odbiorców. W roku 1986 narodził się z inicjatywy Corei nowy zespół - Chick Corea Elektric Band, odważnie sięgający po syntezatory i inspirujący się funkiem.

Chick Corea wydał w sumie ponad 70 albumów. Występował z takimi artystami jak Bobby McFerrin, Pat Metheny czy wspomniani już Miles Davis i Herbie Hancock. Aż 22 razy otrzymał nagrodę Grammy za liczne osiągnięcia.

więcej

Wspólny projekt muzyków Dead Can Dance i MAPS

Uwaga fani Dead Can Dance! Lisa Gerrard i irlandzki klawiszowiec grupy Jules Maxwell zaangażowali się w nowy projekt. Połączyli siły z producentem Jamesem Chapmanem, znanym jako MAPS. Efekty ich wspólnej pracy ukażą się 7 maja. Wydawnictwo zatytułowano "Burn".

Początki współpracy muzyków sięgają 2012 roku. Gerrard poznała Maxwella, gdy ten był kompozytorem teatralnym. Artyści zainspirowali się wzajemnie podczas trasy koncertowej Dead Can Dance i skomponowali utwór "Rising Of The Moon", który był wykonywany na finał każdego występu. Wytworzyła się między nimi silna więź, która zaowocowała dalszą współpracą.

W 2015 roku Maxwell został poproszony o napisanie piosenek dla bułgarskiego chóru The Mystery of the Bulgarian Voices (Le Mystère des Voix Bulgares) i zwrócił się do Lisy z prośbą o pomoc w komponowaniu. W tym celu udał się do Australii. Tam artyści pracowali w domowym studiu Gerrard. Wkrótce para miała gotowe cztery utwory na to wydawnictwo, a także fundamenty nowego wspólnego przedsięwzięcia.

Pierwszy kontakt z Jamesem Chapmanem nawiązany został w 2016 roku, gdy wydawca zasugerował Maxwellowi współpracę z artystą, tłumacząc, że ma on szerokie horyzonty muzyczne i stworzył z zespołem MAPS własne, oryginalne brzmienie. Tym samym Chapman dołączył do projektu jako producent.

Artyści pracowali nad projektem osobno, stale się kontaktując - Lisa rejestrowała pomysły w domu w Australii, Jules nagrywał klawisze i perkusje we Francji, zaś James pracował w Anglii. "Burn" stał się zapisem ich wspólnej dźwiękowej podróży. To hipnotyczne połączenie elektroniki i muzycznych pejzaży rodem z dokonań Vangelisa.

Na albumie znajdą się następujące kompozycje:

  1. Heleali (The Sea Will Rise)

  2. Noyalain (Burn)

  3. Deshta (Forever)

  4. Aldavyeem (A Time To Dance)

  5. Orion (The Weary Huntsman)

  6. Keson (Until My Strength Returns)

  7. Do So Yol (Gather The Wind)

więcej

Czy Alex Lifeson i Geddy Lee będą dalej współpracować?

Prawdopodobnie wśród naszych czytelników nie ma osoby, która nie słyszałaby o kanadyjskiej grupie Rush. Choć trio nie wystąpiło nigdy w Polsce, zyskało pokaźną grupę wiernych fanów w naszym kraju. Po pięćdziesięciu latach kariery i wydaniu kilkunastu albumów muzycy rozwiązali zespół w 2018 roku, a wszelkie nadzieje na reaktywację przepadły definitywnie w styczniu 2020 roku, gdy odszedł na zawsze perkusista grupy Neil Peart, jeden z największych wirtuozów w swoim fachu.

Choć Rush już nie powróci okazuje się, że Geddy Lee i Alex Lifeson rozważają dalszą współpracę pod innym szyldem. W wywiadzie dla portalu Make Weird Music Lifeson przyznał, że trwają rozmowy o powrocie do wspólnego tworzenia. Gitarzysta po zakończeniu trasy koncertowej w 2015 roku zaczął pracować nad solowym materiałem, zaś wokalista i basista zajęty był pisaniem książki. Nie było więc szansy na spotkanie, spędzenie razem czasu, wspólną grę i wymianę pomysłów. Muzycy nadal prowadzą jednak rozmowy na ten temat, ponieważ dobrze im się razem pracuje, co rodzi nadzieję na przyszłość. Trzymamy mocno kciuki, by ten plan się powiódł.

Lifeson wypowiedział się także nieco szerzej o śmierci Neila Pearta. Przyznał, że bardzo poruszyło go odejście przyjaciela, co dodatkowo utrudniło znalezienie inspiracji i motywacji do tworzenia. Perkusista ciężko chorował przez trzy i pół roku, ale nie dzielił się swoimi kłopotami, przez co pogodzenie się z jego odejściem było dla Alexa i Geddy'ego jeszcze trudniejsze. Teraz, rok po śmierci Pearta przepracowanie tej dotkliwej straty jest już odrobinę łatwiejsze i pozwala przywoływać w pamięci ciepłe wspomnienia wspólnie spędzonego czasu w zespole.

więcej

Mick Moss gościem na albumie Michała Łapaja

Sympatyczne wieści dotarły do nas od Michała Łapaja, klawiszowca Riverside. Michał, który aktualnie pracuje nad debiutanckim solowym albumem poinformował za pośrednictwem facebookowego profilu, że podjął współpracę z Mickiem Mossem. Wokalista i kompozytor znany z Antimatter zaśpiewa w dwóch utworach na płycie.

Łapaj komentuje sprawę następująco: "O tym, że chciałbym zaprosić Micka do współpracy wiedziałem, gdy tylko powstały pierwsze dźwięki tej płyty. Już wtedy jego wokal brzmiał w mojej głowie i byłem przekonany, że nikt lepiej nie wpasuje się w ten klimat i nikt tego lepiej od niego nie zaśpiewa. Nie myliłem się. Z Mickiem znamy się od lat, nasze drogi często krzyżowały się podczas tras koncertowych, dlatego to podwójna przyjemność móc usłyszeć go na tej płycie. Dzięki Mick!"

więcej

Nadchodzi reedycja "The Underfall Yard" Big Big Train

Muzycy Big Big Train zapowiedzieli reedycję "The Underfall Yard". Album oryginalnie wydany w 2009 roku ukaże się na platformach cyfrowych, trzech winylach i podwójnym wydaniu CD. Wznowienie będzie dostępne w sprzedaży od 9 kwietnia. Wyjątkiem jest kompaktowa edycja japońska, którą będzie można nabyć od 25 marca.

"The Underfall Yard" to pierwsza płyta Big Big Train z wokalistą Davidem Longdonem i perkusistą Nickiem D'Virgilio w składzie, a także pierwszy album, na którym zagrał gitarzysta Dave Gregory oraz orkiestra dęta Dave'a Desmonda.

Reedycja albumu zabrzmi jeszcze pełniej i jeszcze bardziej wyraziście dzięki miksom Roba Aubreya. Fani znajdą na niej dodatkowe 48 minut muzyki, w tym nową wersję tytułowego nagrania wzbogaconą o zagrany przez orkiestrę dętą, wcześniej niepublikowany wstęp. Ponadto pojawi się tam suita "Songs From The Shoreline", która miała pierwotnie znaleźć się na płycie oraz nowa aranżacja "Victorian Brickwork" płynnie rozwijająca się do "Fat Billy Shouts Mine", dostępnego dotąd jedynie na EPce "Far Skies, Deep Time".

Niespodzianką jest też finałowa kompozycja z drugiej płyty - "Brew And Burgh", którą napisał specjalnie na potrzeby tej reedycji były basista i założyciel Big Big Train, Greg Spawton. Co więcej, wydawnictwo zostało wzbogacone o nowe prace Jima Trainera, autora oryginalnej okładki płyty.

Na dwupłytowym wydawnictwie znajdą się następujące kompozycje:

CD 1

  1. Evening Star

  2. Master James of St George

  3. Victorian Brickwork

  4. Last Train

  5. Winchester Diver

  6. The Underfall Yard

CD 2

  1. Songs From The Shoreline: (i) Victorian Brickwork (2020 Version) (ii) Fat Billy Shouts Mine

  2. Prelude To The Underfall Yard

  3. The Underfall Yard (2020 version)

  4. Brew And Burgh

więcej

Golden Earring kończy działalność

Działająca od 1961 roku, holenderska grupa Golden Earring poinformowała o zakończeniu kariery. Według doniesień holenderskich mediów tę smutną decyzję wymusiła choroba jednego z członków zespołu.

Gitarzysta George Kooymans cierpi na stwardnienie zanikowe boczne. Muzyk jest obecnie hospitalizowany w szpitalu uniwersyteckim w Leuven, a choroba niestety postępuje. Kooymans poinformował swoich kolegów z zespołu o chorobie pod koniec 2020 roku. Wokalista Barry Hay, perkusista Cesar Zuiderwijk oraz basista Rinus Gerritsen jednogłośnie uznali, że jest to najlepszy moment na zakończenie działalności.

W swojej pięćdziesięcioletniej karierze grupa wydała dziesiątki albumów studyjnym. Choć Golden Earring zyskał sobie szczególne uznanie fanów w Holandii, odniósł również światowy sukces. Największe przeboje zespołu to "Radar Love" z 1973 i "Twilight Zone" z 1982 roku.

więcej

Koncertowe wydawnictwo Mono

Japońska grupa Mono to jeden z najważniejszych przedstawicieli post-rocka. Grupa planuje wydawnictwo koncertowe. Album ukaże się 19 marca nakładem Pelagic Records.

"Beyond the Past - Live in London with the Platinum Anniversary Orchestra" zawierać będzie zapis koncertu w historycznym Barbican Centre w Londynie z 14 grudnia 2019 roku, którym artyści świętowali jubileusz 20-lecia działalności.

Ten dwugodzinny materiał to przegląd twórczości zespołu na przestrzeni dwóch dekad. Wśród dwunastu kompozycji znalazły się też wykonania z udziałem niezwykłych gości, między innymi zjawiskowych A.A. Williams i Jo Quail, a także National Youth String Orchestra.

Podczas wyprzedanego koncertu Mono oglądało 2 tysiące fanów. " Beyond the Past - Live in London with the Platinum Anniversary Orchestra" ukaże się w wersji kompaktowej i winylowej, którym towarzyszyć będzie 40 - stronicowa książeczka ze zdjęciami. Na profilu bandcamp grupy można już posłuchać kompozycji "Meet Us Where the Night Ends".

Oto spis utworów:

  1. God Bless

  2. After You Comes the Flood

  3. Breathe

  4. Nowhere, Now Here

  5. Death in Rebirth

  6. Dream Odyssey

  7. Sorrow

  8. Meet Us Where the Night Ends

  9. Halcyon

  10. Ashes in the Snow

  11. Exit in Darkness

  12. Com(?)

więcej

Nowe wydawnictwo The Pineapple Thief w kwietniu

Uwaga fani The Pineapple Thief. Bruce Soord przygotował dla was niespodziankę. 16 kwietnia br. nakładem Kscope ukaże się nowe, nieco nietypowe wydawnictwo zespołu. To zapis akustycznych sesji, które Bruce Soord zarejestrował w trakcie lockdownu w swoim domowym studiu. Wydawnictwo zatytułowane będzie "Soord Sessions Volumes 1-4".

Jesienią ubiegłego roku ukazał się świetnie przyjęty album The Pineapple Thief, "Versions Of The Truth". W wyniku wirusowej sytuacji promująca go trasa koncertowa została przełożona na jesień kolejnego roku. Aby czas oczekiwania na spotkanie z zespołem na żywo nie był tak dotkliwy, Bruce Soord postanowił wykorzystać dobroci nowych technologii i zagrać sesje na żywo w prywatnym, domowym studiu, znajdującym się na przytulnym poddaszu. Pomysł spotkał się z gorącym przyjęciem fanów i z jednego występu projekt rozwinął się do czterech solowych sesji obejmujących przekrojowy materiał z dorobku The Pineapple Thief oraz osobiste kompozycje.

Soord nigdy wcześniej nie tylko nie transmitował koncertów za pośrednictwem Internetu, lecz także większości utworów dotąd nie wykonywał przed publicznością samodzielnie. W związku z tak ciepłym przyjęciem tych występów, muzyk postanowił uwiecznić je na płytach. Album zostanie wydany w formie czteropłytowego zestawu deluxe. W pudełku znajdziecie także 48-stronicową książeczkę ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi każdej z 4 sesji oraz niepublikowanymi zdjęciami artysty z domowego studia.  

Spis utworów przedstawia się następująco:

CD 1

  1. Intro (Soord session 1 - acoustic)   [00:47]

  2. Shoot First (Soord session 1 - acoustic)   [05:03]

  3. Willow Tree (Soord session 1 - acoustic)   [05:59]

  4. Part Zero (Soord session 1 - acoustic)   [08:30]

  5. No Man`s Land (Soord session 1 - acoustic)   [06:44]

  6. Snowdrops (Soord session 1 - acoustic)   [07:22]

  7. The Final Thing On My Mind (Soord session 1 acoustic)   [14:26]

CD 2

  1. Intro (Soord session 2 - acoustic)   [00:46]

  2. Magnolia (Soord session 2 - acoustic)   [05:04]

  3. My Debt To You (Soord session 2 - acoustic)   [06:21]

  4. Alone At Sea (Soord session 2 - acoustic)   [08:25]

  5. Clapham (Soord session 2 - acoustic)   [06:19]

  6. Cut The Flowers (Soord session 2 - acoustic)   [08:06]

  7. Shed A Light (Soord session 2 - acoustic)   [08:23]

  8. White Mist (Soord session 2 - acoustic)   [13:03]

Bonus Track 

  1. White Mist (Soord session 5 - acoustic)   [13:11]

CD 3

  1. Intro (Soord session 3 - acoustic)   [00:41]

  2. All The Wars (Soord session 3 - acoustic)   [04:48]

  3. Threatening War (Soord session 3 - acoustic)   [07:37]

  4. Fend For Yourself (Soord session 3 - acoustic)   [05:23]

  5. The One You Left To Die (Soord session 3 - acoustic)   [06:14]

  6. Someone Here Is Missing (Soord session 3 - acoustic)   [04:14]

  7. Reaching Out (Soord session 3 - acoustic)   [10:06]

  8. A Loneliness (Soord session 3 - acoustic)   [03:32]

  9. Remember Us (Soord session 3 - acoustic)   [12:32]

Bonus Track

  1. A Loneliness (Soord session 5 - acoustic)   [03:20]

CD 4

  1. Intro (Soord session 4 - acoustic)   [00:25]

  2. In Exile (Soord session 4 - acoustic)   [05:04]

  3. Someone Pull Me Out (Soord session 4 - acoustic)   [04:33]

  4. Demons (Soord session 4 - acoustic)   [07:51]

  5. All This Will Be Yours (Soord session 4 - acoustic)   [06:11]

  6. Last Man Standing (Soord session 4 - acoustic)   [05:39]

  7. The Solitary Path Of A Convicted Man (Soord session 4 acoustic)   [03:51]

  8. Versions Of The Truth (Soord session 4 - acoustic)   [06:17]

  9. Bond (Soord session 4 - acoustic)   [07:58]

Bonus Track 

  1. Barely Breathing (Soord session 4 - acoustic)   [04:21]

więcej

Osiemnasty album holenderskiej legendy już w maju

Holenderska grupa Kayak, która cieszy fanów wyrafinowanego rocka rozbudowanymi kompozycjami od niemal pięćdziesięciu lat, już niebawem podzieli się z nimi swoim osiemnastym albumem studyjnym.

Następca "Seventeen" ukaże się 7 maja br. nakładem Inside Out Music. Album "Out Of This World", jak wiele ukazujących się w ostatnich miesiącach wydawnictw, jest odpowiedzią na pandemiczną sytuację na świecie. Znajdzie się na nim piętnaście kompozycji, które wg muzyków mają nawiązywać do charakterystycznego stylu grupy, a jednocześnie eksplorować nowe kierunki.

Założyciel Kayak i obecnie jedyny oryginalny członek grupy, Ton Scherpenzeel, mówiąc o nowym materiale tłumaczy, że choć wielu z nas uważa ubiegły rok za stracony, z powodu pandemii COVID-19, on ma nieco inne zdanie na ten temat. Nie twierdzi, że był to wspaniały czas, lecz taki, który skłonił do refleksji. Artysta uświadomił sobie kruchość ludzkiej egzystencji oraz ilość powiązań między pewnymi czynnościami i osobami, a także konsekwencje, jakie niosą poszczególne działania dla wszystkich zaangażowanych w daną sprawę. Te przemyślenia miały wpływ na kształt płyty.

Nic nie trwa wiecznie, także współpraca w zespole, a szczególnie w tak niepewnych czasach. Tym bardziej teraz każda wspólna praca wymaga oddania i szacunku dla wkładu i talentu każdej z osób. Na tych fundamentach Scherpenzeel oparł działalność Kayak w 2021 roku.

Zwiastun albumu możecie już teraz obejrzeć na portalu YouTube:

więcej

Nowy album duetu Smith & Burrows

Smith & Burrows to duet stworzony przez Toma Smitha z Editors i Andy'ego Burrowsa - byłego perkusistę Razorlight. Pomysł zrodził się podczas spotkań dwójki przyjaciół przy piwie, a jego efektem stał się album o tematyce bożonarodzeniowej, który ukazał się w 2011 roku i spotkał się z ciepłym przyjęciem fanów indie rocka.

"Funny Looking Angels" doczekał się w końcu swojego następcy. Przyjaciele po prawie dekadzie postanowili znów nagrać coś razem. Muzycy podkreślają, że ich zamiarem było wydanie płyty z całkowicie oryginalnym materiałem, niezależnym od pory roku. Trwało to trochę dłużej niż pierwotnie zakładali.

W międzyczasie obaj mieli dużo pracy - Editors nagrywali albumy i jeździli w trasy, zdobywając coraz większą popularność. Burrows pracował zaś nad materiałem solowym oraz nad ścieżkami dźwiękowymi do filmów "The Snowman" oraz "The Snowdog". Ukazał się jego soundtrack do głośnego serialu Netflixa "After Life" z Rickym Gervaisem w roli głównej. Dema powstawały w domowym zaciszu, w studiu Toma Smitha. "Only Smith & Burrows Is Good Enough" wyprodukował znany ze współpacy z Tomem Waitsem, Kings Of Leon i Norah Jones Jacquire King.

Pierwszy zwiastun albumu "All The Best Moves" jest od kilku tygodni dostępny w serwisach streamingowych, między innymi na portalu YouTube:

Jak mówi Tom Smith jest to piosenka o  "chęci pozostania w swoim własnym, bezpiecznym świecie. Jednocześnie odczuwając lęk przed tym, co jest na zewnątrz, doświadczając trochę smutku i samotności". Teledysk został nagrany podczas lockdownu.

Dwa tygodnie temu muzycy ujawnili kolejny zwiastun płyty: który swoją drogą przypomina nieco lata świetności grupy Coldplay.

Całość ukaże się 5 lutego. Tracklista płyty prezentuje się następująco:

  1. All The Best Moves

  2. Buccaneer Rum Jum

  3. Spaghetti

  4. Old Tv Shows

  5. Parliament Hill

  6. Bottle Tops

  7. I Want You Back In My Life

  8. Aimee Move On

  9. Too Late

  10. Straight Up Like A Mohican

więcej

Gitarzysta The Animals nie żyje

Zmarł Hilton Valentine, współzałożyciel i gitarzysta najsłynniejszego składu The Animals. Muzyk, który był autorem słynnego riffu do "The House Of The Rising Sun" miał 77 lat. Jego gra do dziś inspiruje kolejne pokolenia muzyków.

O śmierci artysty poinformowała wytwórnia Abkco Music & Records.

Hilton Valentine założył The Animals w 1963 roku wraz z Erikiem Burdonem, Chasem Chandlerem, Alanem Price'em i Johnem Steelem. Grał w zespole do 1966 roku, nagrywając z nim najsłynniejsze płyty i przeboje, w tym nieśmiertelny hit "The House Of The Rising Sun", który zdobył szczyty list przebojów w wielu krajach.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych brał udział w reaktywacjach grupy, a w latach dziewięćdziesiątych stał na czele Valentine's Animals i Animals II. Wziął też udział w ostatniej reaktywacji The Animals w latach 1999-2001. Prowadził także działalność solową.

więcej

Nadchodzi nowy album Årabrot

Jeden z najbardziej nieprzewidywalnych norweskich zespołów wraca z nowym albumem. Duet Årabrot ledwie tydzień po opublikowaniu EPki "The World Must Be Destroyed" (szczegóły na końcu notatki) zapowiedział jeszcze jeden, tym razem pełny album.

Wydawnictwo "Norwegian Ghotic" będzie miało swoją premierę 9 kwietnia i ukaże się nakładem Pelagic Records. Ma być kulminacją muzycznych poszukiwań i stylistycznych zmian zespołu na przestrzeni ostatniej dekady. Zainspirowany odwiedzonymi przez muzyków miejscami, przesłuchanymi płytami i przeczytanymi książkami będzie odzwierciedleniem wszystkich tych wpływów, przetworzonych przez wrażliwość artystów. Będzie to rock'n'roll z domieszką charakterystycznych dla ich twórczości elementów surrealistycznych i filozoficznych.

Kjetli Nernes i Karin Park zaprosili do współpracy znakomitych gości, wśród których znajdą się Lars Horntveth z Jaga Jazzist, wiolonczelistka Jo Quail, Tomas Järmyr z Motorpsycho, Anders Møller znany z działalności w Turbonegro i Ulver oraz Massimo Pupillo z zespołu Zu. Album wyprodukował Kolumbijczyk Jaime Gomez Arellano, który współpracował między innymi z Paradise Lost i Hexvessel. Na płycie znajdzie się 15 nowych kompozycji:

  1. Carnival of Love
  2. The Rule of Silence
  3. Feel It On
  4. The Lie
  5. The Crows
  6. Kinks Of The Heart
  7. Hailstones For Rain
  8. The Voice
  9. (This Is) The Night
  10. Hard Love
  11. Impact Heavily Onto The Concrete
  12. Hounds Of Heaven
  13. Deadlock
  14. The Moon Is Dead
  15. You’re Not That Special

Muzycy udostępnili też już pierwszy singiel, "The Lie":

Posłuchajcie też nowej EPki zespołu, która ukazała się 22 stycznia. To muzyczna interpretacja książki “Heliogabal albo anarchista ukoronowany” Antonina Artauda. Znajdziecie ją na portalu Bandcamp

więcej

Plany Riverside na 2021 rok

Zespół Riverside opublikował wczoraj obszerne oświadczenie, w którym podsumował miniony rok i zdradził swoje plany na najbliższe miesiące.

2020 był dla grupy, podobnie jak dla nas wszystkich bardzo trudny. Odwołana trasa koncertowa i przymusowa izolacja sprawiły, że był to czas refleksji i skupienia się przede wszystkim na projektach indywidualnych. Piotr Kozieradzki zajął się działalnością w swoim sklepie muzycznym Vintage Vinyl. Ukazały się dwa albumy Mariusza Dudy - "imienny" "Lockdown Spaces" i "Through Shaded Woods" pod szyldem Lunatic Soul, a także kilka singli. Solową płytę wydał też gitarzysta Maciej Meller. W 2021 roku swoją premierę będzie miał natomiast album klawiszowca Michała Łapaja.

W ubiegłym roku ukazały się także 2 płyty koncertowe - reedycja "Lost and Found" z 2015 roku wzbogacona o DVD oraz kolekcja występów z ostatniej trasy „Wasteland Tour 2018-2020”, którą otrzymały osoby, które zdecydowały się wymienić bilety na boxy. W 2021 roku będą mogli zakupić ją także członkowie fanklubu Shelter Of Mine.

Początek 2021 roku muzycy Riverside spędzą na pewno w sali prób, gdzie muzycy zajmą się przygotowaniem do obchodów dwudziestolecia zespołowej działalności. Planują też dwa kolejne wydawnictwa - następcę albumu "Wasteland", który ma być powrotem do mocniejszego, bardziej intensywnego grania, a także trzeci odcinek serii "…in my head", będący kontynuacją "Voices In My Head" i "Memories In My Head". O postępach prac muzycy będą informować na bieżąco za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Życzymy zespołowi i jego fanom szybkiego powrotu do normalności. Nie możemy się już doczekać szczegółów dotyczących obchodów tego pięknego jubileuszu.

więcej

Nowy album Pata Metheny w marcu

Pat Metheny ujawnił niedawno pierwszą zapowiedź nowej płyty, "Road To The Sun". Jej premiera zaplanowana została na 5 marca 2021 roku.

Artysta czynnie działający na międzynarodowych scenach od 1974 roku słynie z tego, że z albumu na album odkrywa siebie na nowo, jednocześnie zachowując charakterystyczne dla siebie brzmienie i utrzymując wysoki poziom swojej twórczości. Przez lata występował z muzykami poruszającymi się w obrębie różnych stylistyk, jak Steve Reich, Ornette Coleman, Herbie Hancock, Jim Hall, Milton Nascimento czy David Bowie.

"Road To The Sun" to kolejna porcja fantastycznych muzycznych pejzaży wymykających się gatunkowym szufladkom. Nowy materiał Metheny'ego będzie dziełem dwupłytowym i będzie można na nich usłyszeć pięciu czołowych gitarzystów świata, w tym gitarzystę klasycznego Jasona Vieaux, zdobywcę nagrody Grammy, któremu kompozytor powierzył wykonanie czteroczęściowej solowej suity na gitarę "Four Paths Of Light Metheny".

Centralnym elementem tego przełomowego albumu jest sześcioczęściowy utwór Road To The Sun w wykonaniu Los Angeles Guitar Quartet (LAGQ), którzy także byli laureatami Grammy. Według Metheny'ego jest to „jeden z najlepszych zespołów na świecie".

Artysta, wyjaśniając genezę nowej płyty przyznał, że gdy zabrał się do pisania, muzycy z LAGQ stwierdzili, że ucieszyłby ich utwór pięcio- a nawet siedmiominutowy. Zanim się zorientował, utwór rozrósł się do trzydziestominutowej, sześcioczęściowej „rozprawy" na cztery gitary. Dodał: "Nie mogłem przestać wyobrażać sobie jak moje nuty zabrzmią w interpretacji tych czterech wyjątkowych muzyków. Ten utwór dosłownie „wylał się" ze mnie." Oddając wodze wyobraźni jednocześnie równie mocno starał się zachować charakterystyczny dla siebie rodzaj muzycznej narracji, podkreślający osobistą tożsamość jego kompozycji.

Metheny wydał w swojej karierze ponad 40 albumów. 20 razy zdobył nagrodę Grammy, w tym jako jedyny otrzymał ją w 12 różnych kategoriach, między innymi w ramach Best Rock Instrumental, Best Contemporary Jazz Recording, Best Jazz Instrumental Solo i Best Instrumental Composition.

Zapowiedzi albumu można już posłuchać za pośrednictwem portalu YouTube:

więcej

Nowy album Richarda Barbieri w lutym

Richard Barbieri, świetnie znany fanom Japan i Porcupine Tree postanowił podzielić się nowym solowym albumem. "Under A Spell" ukaże się 26 lutego 2021 roku nakładem wytwórni Kscope. Początkowo artysta nie planował wydawania następcy kompilacji "Variants" i płyty "Planets & Persona" tak szybko, jednak zmieniła to pandemia koronawirusa.

Barbieri zarejestrował materiał w swoim domowym studiu, odnosząc się do dziwnej, niespotykanej dotąd sytuacji, z którą przyszło zmierzyć się nam wszystkim. Chciał na albumie uchwycić przede wszystkim atmosferę chwili i skupić się przede wszystkim na towarzyszących mu nastrojach, niż poświęcać czas na dopracowywanie poszczególnych melodii i aranżacji. Dźwięki zainspirowały przede wszystkim sny i towarzyszące im wytwory podświadomości muzyka.

Materiał tworzy spójną całość, a kluczowe utwory "Under A Spell" oraz "Lucid" spajają go klamrą. Jak podkreśla artysta, podczas odsłuchu albumu, nieoczywiste muzyczne ścieżki prowadzą słuchacza w tajemnicze miejsca, w których nie do końca wiadomo, co się dzieje. Niepokojącym dźwiękom towarzyszą "szepty i zaklęcia rzucane w opuszczonym lesie". Tak mniej więcej brzmi początek albumu, w międzyczasie balansując na granicy jawy i surrealistycznych snów. Natomiast jego zwieńczenie przynosi zmianę nastroju i nadzieję. To jak wydostawanie się z sennego koszmaru słysząc głosy nawołujące, by się obudzić i powrócić do życia.

Nowy album Barbieriego stał się również okazją do ponownej współpracy ze Steve'em Hogarthem, z którym klawiszowiec nagrał płytę "Not The Weapon But The Hand" w 2012 roku. Wokalista Marillion i szwedzka wokalistka Lisen Rylander Love wzbogacają kompozycje swoim śpiewem.

"Miałem wiele dziwnych, powracających snów, które przypominały mi się po przebudzeniu. Wszystkie prowadziły na leśną, opustoszałą ścieżkę, której charakter oddaje surrealistyczna okładka w stylu "Blair Witch Project". Przemierzasz te lasy, kierując się ku światłu prawie tak, jakbyś opuszczał życie. Właśnie stąd wziął się tytuł "Under A Spell". Było to uczucie bycia pod kontrolą, jednak nie całkowitą. To prawie tak, jakby twoje sny dawały ci wskazówki, co możesz kontrolować, a jednocześnie wskazywały te kierunki, na które nie masz wpływu."

Zwiastun albumu możecie zobaczyć tutaj:

Na płycie znajdą się następujące kompozycje:

  1. Under A Spell [07:19]

  2. Clockwork [02:33]

  3. Flare 2 [08:51]

  4. A Star Light [03:50]

  5. Serpentine [06:22]

  6. Sleep Will Find You [02:51]

  7. Sketch 6 [06:30]

  8. Darkness Will Find You [04:58]

  9. Lucid [06:14]

więcej

NOWA PŁYTA STEVENA WILSONA 29.01. RECENZJE JUŻ DZIŚ!

Wielkimi krokami zbliża się premiera nowego albumu Stevena Wilsona "The Future Bites". Wydawca zaplanował ją na 29.01.2021 Już dziś możecie poczytać o płycie w recenzjach autorstwa Aleksandry Wojcińskiej oraz Jakuba 'Bizona'Michalskiego:

Aleksandra Wojcińska:

Wyobraź sobie pewną sytuację. Jesteś twórcą cenionym na całym świecie wśród miłośników sztuki niezależnej, ambitnej, niekomercyjnej. Oczekuje się od Ciebie wypracowanej przez lata najwyższej jakości twojej pracy i pewnej formy działań. Jednocześnie ty nie chcesz stać w miejscu, bo nudzi cię, a nawet trochę denerwuje to, z czym jesteś kojarzony i masz ochotę zrobić coś nowego, trochę innego niż chcieliby twoi wielbiciele, ponadto to, co w pełni odda twój nastrój i zaobserwowaną rzeczywistość z twojej perspektywy, podkreślając twoją wyjątkowość. Co robisz? A - masz gdzieś fanów i działasz zgodnie ze swoim sumieniem, czy B - rezygnujesz z ryzyka i robisz wszystko, by trafić do wiernej grupy odbiorców?

Być może przed takim dylematem stanął Steven Wilson, szukając inspiracji na nową płytę. Być może było zupełnie inaczej i wszelkie domysły, czy próby zrozumienia, a tym samym dalsze pisanie tego tekstu nie mają sensu. Bez wątpienia artysta chciał zrobić coś świeżego, co odda ducha postępu technologicznego i zdominowanej przez algorytmy rzeczywistości drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Nie bez powodu już przy poprzedniej płycie wybrał dużą wytwórnię, rozpoczął współpracę z kilkoma nowymi osobami i odświeżył swój wizerunek, teraz jeszcze bardziej to podkreślając. Nie mam też najmniejszych wątpliwości, że ta muzyka podzieli fanów Wilsona jeszcze mocniej, niż wszystkie poprzednie dokonania.

Jeśli utożsamiałeś muzykę progresywną z kilkunastominutowymi kompozycjami z przewagą gitarowych solówek, to właściwie możesz sobie darować słuchanie tego albumu. Dla wielu artystów, w tym także Wilsona progres to postęp, pójście z duchem czasu, wkraczanie na tereny dotąd nieeksplorowane i niepowielanie wypracowanych wcześniej schematów. Faktycznie jest to w pewnym sensie nowy kierunek i można niekiedy odnieść wrażenie, że komercyjny. Ale czy na pewno?

Pewne symptomy obranej przez artystę drogi były widoczne już na "To The Bone" i ostatniej płycie No-Man. Wilson mówił o niej między wierszami także podczas koncertów. Na "The Future Bites" dominuje przystępność, taneczność i piosenkowa lekkość. Nie ma skomplikowanych instrumentalnych struktur, na próżno szukać też zmian tempa i witruozerskich rozwiązań brzmieniowych. Trochę na przekór oczekiwaniom daje dowód na to, że największymi inspiracjami są dla niego nieprzewidywalni David Bowie i Prince, niekoniecznie zaś legendy gitarowego grania, których płyty tak chętnie poddaje gruntownej obróbce technicznej i miksom, by brzmiały zgodnie ze współczesnymi standardami jakościowymi.

Wróćmy jednak do wspomnianej komercji. Gdyby posłuchać tak powierzchownie samych dźwięków bez zagłębiania się w słowa, można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z albumem nagranym pod schemat wielkiej wytwórni, mającej na celu jedynie bogacenie się. Nic bardziej mylnego. To koncepcyjna wypowiedź, w której teksty mają znaczenie kluczowe, a przy okazji nasycona czarnym humorem. Słowa pasują do muzyki idealnie, celnie punktując to, o czym pisałam kilka tygodni temu na temat "wydawnictwa" "The B-Sides Collection".  Tym samym potwierdziły się moje przypuszczenia na temat zawartości albumu.  

Wilson śmieje się słuchaczowi prosto w twarz podkreślając na każdym kroku, że otacza nas krótko pisząc wielki, ale gustownie zapakowany syf (tak poniekąd można przetłumaczyć "eminent sleaze"). W czasach, gdy można sprzedać i kupić absolutnie wszystko niezwykle ważne jest, by nie stracić czujności. Wątpliwe źródła informacji, chaos, przejmowanie kontroli przez algorytmy sztucznej inteligencji, wpływającej coraz śmielej na podejmowane przez człowieka decyzje, wylewający się z wypowiedzi hejt, zanik wartości, człowieczeństwa, coraz większe trudności w samodzielnym myśleniu, chęć ciągłego zwracania na siebie uwagi, przeniesienie kontaktów do mediów społecznościowych, izolacja - tak wygląda życie w ostatnich latach i niestety nie jest to dobry kierunek. Jak tak dalej pójdzie, będzie jeszcze gorzej.

Wilson bawi się konwencją, a jednocześnie zmusza do myślenia, podając ważne treści na tle pozornie banalnych dźwięków. Zderza tożsamość człowieka z otaczającą go technologią.  Tej płyty słucha się jednak z ogromną przyjemnością, zarówno w całości, jak i we fragmentach. Wilson kieruje się w stronę tanecznego popu, ale jego kompozycje nie tracą przy tym charakteru. Steven nagrał je po swojemu, nie oglądając się na schematy. Niemal dziesięciominutowy "Personal Shopper" hipnotyzuje pulsującymi klawiszami i beatami, "Follower" wyrywa z letargu energią i bezkompromisową lekkością, przy okazji kojarząc się trochę z "This Picture" Placebo, "Eminent Sleaze" uwodzi pulsującą melodią. Przy okazji może wprawić w zakłopotanie tych uzależnionych od zakupów w sieci i dbających o zasięgi użytkowników Instagrama czy TikToka, czy bezrefleksyjnie przyjmujących na wiarę informacje docierające ze świata.

Już sam początek w postaci przeciwstawnych - tajemniczego, budującego napięcie "Unself" i porywającego refrenem, w którym doskonałą robotę wykonały w chórkach  Wendy Harriott, Bobbie Gordon i Crystal Williams. "Self" przykuwa uwagę i nie pozwala oderwać się od płyty. Właściwie każdy utwór wchodzi w głowę i na swój sposób intryguje. Są też odniesienia do przeszłości, np. w "King Ghost", który brzmi jak naturalna muzyczna kontynuacja kompozycji "Index" i "Song Of I", czy urokliwy "12 Things I Forgot", nawiązujący trochę do tych najbardziej przystępnych wilsonowych ballad z czasów Porcupine Tree. 

Dodać warto, że albumowej koncepcji towarzyszy bardzo przemyślana kampania marketingowa, połączona ze sprzedażą wyjątkowych gadżetów zapakowanych i zaprezentowanych na wzór największych potentatów na rynku technologii, w tym firmy Apple. Wśród nich prym wiodą rolki papieru toaletowego, puszki z powietrzem i dziurkacz. Całości towarzyszy prosta i sugestywna oprawa wizualna i świetne teledyski. Koncepcja emanuje świeżością i humorem.

To jaka jest w końcu ta płyta? Moim zdaniem fantastyczna, szczera i bezpośrednia. Inna, a jednocześnie bardzo w stylu artysty. Czy trafi do jego fanów? Myślę, że dotrze przede wszystkim do osób o otwartych umysłach, z poczuciem humoru, być może także tych, które do tej pory nie były przekonane, czy chcą słuchać jego muzyki. Wilson znowu zrobił swoje i udowodnił, że ma do siebie i swojej twórczości ogromny dystans.

...

Jakub 'Bizon' Michalski:

Nowa płyta Stevena Wilsona to zawsze spore wydarzenie w świecie fanów muzyki progresywnej. I nic to, że to, co obecnie tworzy angielski wokalista, multiinstrumentalista i producent nijak ma się do prog rocka. Ci sami ludzie, którzy niegdyś czekali na jego nowe płyty z zapartym tchem, teraz traktują je przeważnie w kategoriach ciekawostki i zastanawiają się, czy będzie się dało wytrzymać do końca, czy może odpuścić sobie po dwóch, góra trzech numerach. No cóż, niewątpliwie nowy album, The Future Bites, którego premierę przecovidzono o ponad pół roku, zniechęci jeszcze większą grupę niegdysiejszych fanów Wilsona, niż poprzednia jego solowa płyta, To the Bone. Czy zapewni mu nowych? Tu mam pewne wątpliwości, bo jednak trudno muzykowi rockowemu zdobyć zainteresowanie fanów innych gatunków. Z drugiej strony, nie sądzę, by Wilson był muzykiem na tyle rozpoznawalnym poza światem rocka, żeby tłumy potencjalnych słuchaczy jego nowej płyty uciekały na widok jego nazwiska. Wiele pytań i wątpliwości związanych z tą płytą już na początku tego tekstu, no ale to jest właśnie album, który wiele wątpliwości, a nawet kontrowersji wzbudza.

Największym problemem tej płyty jest to, że w zasadzie wszyscy mają na jej temat opinię, choć jeszcze się nie ukazała. Opinia oparta jest oczywiście na nagraniach, które zostały wcześniej udostępnione, a było ich sporo, bo skoro premiera została znacznie przesunięta, trzeba było w międzyczasie coś fanom podrzucać. W efekcie na ładnych kilka tygodni przed premierą krążka znaliśmy już ponad połowę materiału zawartego na The Future Bites, więc oceny nie były tak całkiem bezpodstawne. Ci, którym spodobały się te pierwsze utwory, będą zadowoleni po usłyszeniu całości. Ci, którzy zdążyli się do albumu zniechęcić po tych czterech kompozycjach, i tak już się do niego nie przekonają, choćby cała reszta była dużo lepsza. Jaka jest ta płyta? No cóż, dość spójna – to trzeba Wilsonowi przyznać. Wiele z tych utworów przesiąka klimat lat 80. Tak jest z otwierającym album dyptykiem Unself / Self. Początek bardzo spokojny, chłodny, subtelny, klimatyczny, nagle druga część wchodzi dynamicznym rytmem rodem z numerów George’a Michaela, Prince’a czy późnego Bowie’ego (i nie uważam tego wcale za wadę). Ten kawałek singlem nie był, ale spokojnie być mógł, bo to fajny, krótki, taneczny numer z niezłym klimatem. Przyjemnie jest też w King Ghost, w czym udział ma zarówno mocno ejtisowe tło klawiszowe, przywodzące na myśl salony gier wideo, jak i przeszywające falsety Wilsona. Choć nie wiem, czy słowo „przyjemnie” w kontekście tej płyty jest właściwe, bo Steven śpiewa o rzeczach bardzo nieprzyjemnych, krytykując konsumpcjonizm, wciskanie ludziom ładnie zapakowanego gówna (oraz pozwalanie na to z naszej strony) i inne równie słabe sytuacje, które wcale nie muszą odnosić się tylko do dystopijnej przyszłości. Spotkałem się już z opiniami, że można podciągnąć to pod autoironię, biorąc pod uwagę zawartość płyty. No cóż, tu się nie zgodzę jednak, ale o tym może później. Wróćmy do muzyki. 12 Things I Forgot nieco wyłamuje się z tej ejtisowej układanki, bo to akurat numer, który klimatem bardziej nawiązuje do ostatnich płyt Porcupine Tree, ale też do poprzednich solowych krążków Wilsona – Hand. Cannot. Erase i To the Bone. To taki numer, który bardzo łatwo byłoby zagrać na plaży albo przy ognisku, bo wszelkie elektryczne wstawki są w zasadzie tylko dodatkiem do prostego, akustycznego szkieletu kompozycji. Nie wiem, czy umieszczenie go na albumie nie zaburza nieco klimatu płyty. Chyba lepiej pasowałby w to miejsce któryś z „bisajdów”, np. Move Like a Fever.

12 Things I Forgot mogło wprawić słuchacza w nieco radośniejszy nastrój (oczywiście mowa tu bardziej o muzyce niż tekście), ale kolejny ze znanych już wcześniej numerów – Eminent Sleaze – nastrój ten burzy posępnym klimatem i przybrudzonym brzmieniem. A jednocześnie jest to przecież kolejny numer z cholernie chwytliwym refrenem rodem z popu czy nawet R&B. Gdyby ten numer zaśpiewała jakaś mainstreamowa gwiazda u szczytu popularności, dajmy na to Christina Aguilera czy wspomniany już George Michael, byłby z tego naprawdę spory przebój. Man of the People to ładny, spokojny numer, choć raczej nie będzie kompozycją zapadającą najbardziej w pamięć. Coś zupełnie przeciwnego można powiedzieć o zdecydowanie najdłuższej kompozycji na płycie, niemal dziesięciominutowym Personal Shopper. To bez wątpienia kluczowy punkt tego wydawnictwa, doskonale już zresztą znany fanom. To współczesny odpowiednik długich, progresywnych kompozycji z płyt Porcupine Tree czy choćby z The Raven That Refused to Sing. Nie, nie twierdzę, że w czymkolwiek je przypomina brzmieniowo. To numer z dyskotekowym beatem i chwytliwym, ponownie wspomaganym żeńskim chórkiem refrenem. Jednak aranżacyjnie i kompozytorsko to utwór równie ambitny co wcześniejsze długie progresywne wyskoki Wilsona. No i znowu ejtis na całego. Nieprzypadkowo przez długie miesiące, gdy kompozycja ta utrzymywała się na wysokich miejscach w Czwartkowym Czarcie radia Rockserwis FM, umieszczaliśmy na Facebooku dla żartów w trakcie jej trwania gify z tańczącymi synchronicznie, umięśnionymi panami w spandeksowych, pastelowych wdziankach ze wspomnianej dekady. Przecież to pasuje do siebie idealnie! A jednocześnie nie sposób odmówić tej kompozycji uroku. No i jeszcze ciekawostka w postaci niejakiego Eltona Johna – ikony pop – przedstawiającego listę niepotrzebnych zakupów w środkowej części utworu. Nie da się nie zauważyć tutaj podwójnej autoironii, bo nie tylko pojawia się głos gościa, który znany jest z wydawania fortuny na różne ekstrawaganckie zachcianki, ale w tekście pojawiają się także wzmianki o specjalnych „deluxe boxach” i innych wyjątkowych wydaniach płyt, którymi kusi się słuchaczy, choć ci już kilka razy tę samą płytę w różnych wersjach kupili. Tak, The Future Bites jest dostępna w różnych atrakcyjnych wersjach, a za kilka lat zapewne pojawią się kolejne, z nowymi dodatkami. Hipokryzja? Raczej (auto)ironia.

Kapitalnie brzmi dynamiczne, rockowo-nowofalowe Follower – po tytule łatwo skojarzyć, że tym razem Wilson wsadza pogrzebacz w oko celebrytom robiącym wszystko, by pozyskać kolejnych „followersów” w mediach społecznościowych. Jazgotliwa, przesterowana gitara w tym numerze to zdecydowanie najbardziej rockowy element The Future Bites. Z utworów, których nie znaliśmy na długo przed premierą, najbardziej ujął mnie jednak numer zamykający płytę – Count of Unease. Delikatny wokal, klawiszowe tło z elementami ambientu, spokojne tempo, subtelna melodia – rzecz tyleż w klimacie znajomym fanom Wilsona, co nawiązująca też w pierwszej części choćby do instrumentalnych wycieczek Bowie’ego z czasów trylogii berlińskiej. Oszczędny, ale piękny numer na zakończenie płyty, chyba jedyny na niej, który odchodzi od chwytliwych motywów, wpadających w ucho refrenów i popowej konstrukcji.

Domyślam się, że ta płyta przerazi fanów Wilsona, którzy pokochali go za progresywne, klimatyczne granie i niekoniecznie lubią wyskoki w kierunku muzyki lat 80., czy klimatów tanecznych. Rozumiem to. A ja przekornie nazwę The Future Bites płytą progresywną. Bez słowa „rock”. Czyż progresja nie miała polegać między innymi na tym, że artysta poszukuje, eksperymentuje, nie stoi w miejscu? Śliski to temat, bo oczywiście można kontrargumentować, że gdyby nagrał płytę disco polo, to też należałoby nazwać ją progresywną w kontekście jego dyskografii. Pewnie nie miałbym argumentu, który by takie twierdzenie obalił. Nie popadajmy jednak w skrajności. The Future Bites to nie jest prosta płyta dyskotekowa z utworami, których stworzenie zajęło pięć minut i wymagało tylko naciśnięcia jednego przycisku na klawiaturze. To przemyślany, zmyślnie i bogato zaaranżowany album progresywnopopowy. Nie każdemu się spodoba. Ba, nie spodoba się większości fanów Porcupine Tree czy pierwszych solowych płyt Wilsona. Rozumiem to, nie będę nikogo przekonywał na siłę. Mnie samemu daleko do zachwytów. Wolę klimaty In Absentia czy znienawidzonego przez niektórych, określanego przez nich mianem plagiatu King Crimson albumu The Raven That Refused to Sing. Dla mnie to jest Wilson, którego lubię najbardziej. Rozumiem jednak jego potrzebę ciągłego poszukiwania nowych muzycznych wyzwań i jako ktoś, kto w ostatnich latach mocno otworzył się na dźwięki niekoniecznie rockowe, doceniam The Future Bites, bo według mnie jest to płyta bardziej wyrazista od dwóch poprzednich solowych albumów Wilsona czy od ostatnich dokonań Blackfield. Nie twierdzę, że lepsza – bardziej wyrazista.

więcej

Lider zespołu Püdelsi przegrał walkę z nowotworem

Niestety mamy dla Was kolejną smutną wiadomość. Zmarł Andrzej Püdel Bieniasz założyciel, lider i gitarzysta legendarnego zespołu Püdelsi. Artysta chorował na rzadką odmianę chłoniaka. Miał 67 lat.

Walka z nowotworem była wyczerpująca i kosztowna. Muzyk przeszedł między innymi kilka cykli chemioterapii i przeszczep komórek macierzystych. Niestety to nie pomogło, w listopadzie ubiegłego roku nastąpił nawrót choroby.

Bieniasz założył Püdelsów razem z Franzem Dreadhunterem w 1985 roku. Zespół narodził się z innego składu, Düpą, który przestał istnieć po samobójczej śmierci Piotra Marka. Przez lata skład Püdelsów ulegał zmianom. Przez grupę przewinęli się między innymi Maciej Maleńczuk i Olaf Deriglasoff. Ostatnie wydawnictwo zespołu, "Rege Kocia Muzyka - The Best of Püdelsi" ukazało się w 2013 roku.

więcej

Zmarł ekscentryczny producent muzyczny Phil Spector

Zła passa niestety nie opuszcza branży muzycznej. Nie żyje Phil Spector, znany producent muzyczny, który przyczynił się do ukształtowania charakterystycznego brzmienia lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Miał 81 lat. Oficjalna przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana.

Philip Spector zasłynął jako twórca tak zwanej "ściany dźwięku", dzięki której pomimo ograniczeń sprzętowych nagrania muzyki popularnej zyskiwały potęgę brzmienia. Producent współpracował z takimi wykonawcami jak The Crystals, The Ronettes, The Rolling Stones, Ramones, Leonard Cohen czy Ike & Tina Turner. Zasłynął jednak przede wszystkim tym, że w 1970 roku wyprodukował album "Let It Be" The Beatles. Później często współpracował z George'em Harrisonem i Johnem Lennonem.

O śmierci producenta poinformował departament sprawiedliwości Kalifornii, ponieważ spędził on ostatnie lata życia… w więzieniu. Spector słynął z ekscentrycznej natury. Niejednokrotnie wpadał podczas swojej pracy w gniew, wymachując bronią przed artystami. W 2003 roku w jego posiadłości zginęła aktorka Lana Clarkson, w wyniku czego 6 lat później został on uznany winnym morderstwa drugiego stopnia i skazany na 19 lat więzienia.

więcej

Gitarzysta New York Dolls przegrał walkę z nowotworem

Zmarł gitarzysta New York Dolls, Sylvain Sylvain (tak naprawdę Sylvain Mizrahi). Muzyk miał 69 lat. Artysta przegrał walkę z chorobą nowotworową, z którą zmagał się dwa i pół roku.

Urodził się w 1951 roku w Kairze. Karierę rozpoczął w zespole The Pox, pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego weku. Grał tam z Billym Murcią. Muzycy spotkali się jeszcze w zespole Actress, który w niedługim czasie przekształcił się w New York Dolls. Zespół działał do 1975 roku i wydał dwa przełomowe albumy.

Późniejsze lata były dla Sylvaina czasem działalności w innych projektach. Po niepowodzeniu w postaci drugiej solowej płyty "Syl Sylvain and the Teardrops" wycofał się z przemysłu muzycznego. Wrócił pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W 1998 roku ukazała się jego nowa płyta "(Sleep) Baby Doll", kolejna zaś w roku 2000. Cztery lata później reaktywował się New York Dolls, który od tego czasu wydał jeszcze trzy płyty.

więcej

Nick Cave znów w studiu nagraniowym

Nick Cave zdecydowanie nie lubi próżni. W związku z pandemicznym brakiem możliwości promocji albumu "Ghosteen" na koncertach, postanowił popracować nad nowymi utworami.

Artysta potwierdził, że tak, jak wcześniej obiecywał, udał się do studia nagraniowego, by zarejestrować materiał na nową płytę The Bad Seeds z Warrenem Ellisem.

Nie wiadomo, na jakim etapie są obecnie prace. Nie jest też znana data premiery materiału. Wiadomo natomiast, że album będzie nosił tytuł "Carnage".

Czekamy z niecierpliwością na dalsze wieści od artysty!

więcej

Wokalista i basista Nightwish opuszcza zespół

Ostatnie dni są bardzo trudne dla zespołu Nightwish i jego fanów. Szeregi grupy opuścił wokalista i basista Marco Hietala. Artysta wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że rezygnuje z kariery muzycznej. Hietala tłumaczy swoją decyzję brakiem satysfakcji z pracy i poczucia sensu działania.

Napisał: "Opuszczam Nightwish i moje dotychczasowe publiczne życie. Przez ostatnie kilka lat nie czułem, żeby to co robię, dawało mi w życiu potwierdzenie sensu. Serwisy streamingowe wymagają od nas, żebyśmy pracowali jak na etacie - od 9 do 17 - i nawet nie dzielą się z nami sprawiedliwie (…) Organizatorzy koncertów wyciskają procent nawet z naszych własnych towarów, wypłacając dywidendy na Bliski Wschód."

Przyznał też, że 2020 rok zmusił go do pozostania w domu, a wtedy miał czas na refleksję. Poczuł się rozczarowany i rozgoryczony i zrozumiał, że brak mu celu i inspiracji. Dodał też, że cierpi na chroniczną depresję i zmaga się z bardzo mrocznymi myślami. Ta poważna choroba jest bardzo niebezpieczna nie tylko dla niego, lecz także jego otoczenia. Uspokoił jednocześnie fanów, by nie martwili się o niego.

"Nie martwcie się, radzę sobie. Mam dwóch synów, żonę, dużą rodzinę, przyjaciół, psa i wiele miłości wokół. Nie wydaje mi się, żebym miał odejść na zawsze."

Artysta poprosił także, by nie zrzucać winy na Tuomasa Holopainena (lidera Nightwish). Zaapelował o poszanowanie prywatności i dodał, że postara się zrobić coś nowego, ale efektów należy spodziewać się najszybciej w 2022 roku.

więcej

Nowy materiał Bird Pen

Mike Bird i znany z działalności w ramach kolektywu Archive Dave Pen wracają z nową muzyką. Sympatyczny brytyjski duet szykuje się do wydania szóstego albumu, który ukaże się 5 marca.

"All Function One" powstał w czasie pandemicznego lockdownu, który zdominował ubiegły rok. Jak można się domyślić będzie to opowieść o izolacji, smutku, samotności i dotykającej człowieka na każdym kroku paranoi w czasach, gdy życie przeniosło się do sieci.

Za kompozycje i aranżacje albumowych utworów odpowiadają Bird i Pen. Materiał zmiksował Frank Arkwright w słynnym studiu Abbey Road.

Na razie możecie posłuchać dwóch kompozycji z płyty - pierwszej i przedostatniej, np. za pośrednictwem portalu Bandcamp

Tracklista albumu prezentuje się następująco:

  1. Function

  2. Life In Design

  3. Modern Junk

  4. Shakes

  5. Seat 35

  6. Blackhole

  7. Flames

  8. Otherside

  9. Changes

  10. Universe

  11. Invisible

  12. Undone

więcej

5 lat temu odszedł David BOWIE. Miał 69 lat.

Zmarł w niedzielę 10 stycznia 2016 roku, po półtorarocznej walce z rakiem. Informacje o jego chorobie pojawiały się od dłuższego czasu, ale mimo to wiadomość o jego śmierci była dla wszystkich ogromnym szokiem.

Dawid Bowie... przez te ostatnie lata powiedziano o nim chyba wszystko. Zainspirował tak wielu artystów, sam będąc niepowtarzalnym. Inspirowały go musicale, kabaret, uczył się nawet sztuki bycia mimem. Od dziecka wiedział, że będzie artystą, kochał rock'n'rolla, jazz, rythm’n’bluesa. Był fanem Presleya, ale zachwycał go Little Richard. „Chciałem być białym Little Richardem już jako 8-latek” – mówił David Bowie w jednym z wywiadów.

więcej

Nowy album Kings Of Leon

Nadchodzi nowy album Kings Of Leon! Bracia Followill, którzy wdarli się szturmem do mainstreamu za sprawą ultraprzebojowych singli "Sex On Fire" i "Use Somebody" z przełomowej płyty "Only By The Night" z 2008 roku potwierdzili, że przygotowali nowe piosenki, którymi chcą podzielić się z fanami już niedługo.

Następca "Walls" z 2016 roku będzie nazywał się "When You See Yourself" i ukaże się 5 marca nakładem RCA Records. Płytę wyprodukował Markus Dravs, znany ze współpracy z Arcade Fire i Coldplay.

Na nowym albumie znajdą się następujące utwory:

1. When You See Yourself, Are You Far Away

2. The Bandit

3. 100,000 People

4. Stormy Weather

5. A Wave

6. Golden Restless Age

7. Time In Disguise

8. Supermarket

9. Claire And Eddie

10. Echoing

11. Fairytale

Już teraz możecie posłuchać kompozycji nr 2 i 3 między innymi za pośrednictwem Spotify

więcej

Gerry Marsden nie żyje

Nie żyje Gerry Marsden, wokalista zespołu Gerry and the Pacemakers. Artysta miał 78 lat. Jak poinformowano muzyk zmarł po krótkiej chorobie spowodowanej infekcją serca.

Zespół rozpoczynał karierę w Liverpoolu równolegle z grupą The Beatles, na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Początkowo była to równa rywalizacja. Zespół stracił jednak popularność po kilku latach i rozwiązał się w 1967 roku. Później kilka razy, bardzo okazjonalnie, muzycy wznawiali działalność.

Gerry and the Pacemakers byli pierwszym zespołem w historii, którego trzy single wydane w ciągu jednego roku, 1963, trafiły na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów były to piosenki: "How Do You Do It?", "I Like It" oraz prawdopodobnie najbardziej znany utwór grupy - hymn klubu piłkarskiego Liverpool FC, "You'll Never Walk Alone". To osiągnięcie zostało powtórzone dopiero po 20 latach.

"You'll Never Walk Alone" to przeróbka utworu z 1945 roku, pochodzącego z musicalu "Carousel". Wersja w wykonaniu Gerry and the Pacemakers uważana jest za najsłynniejszą kompozycję związaną z piłką nożną. Chętnie śpiewają ją na stadionach kibice na całym świecie.

więcej

Lider Children of Bodom nie żyje

2021 zaczął się od bardzo smutnej informacji. Zmarł Alexi Laiho, lider Children of Bodom. Wokalista, gitarzysta i basista fińskiego zespołu metalowego miał zaledwie 41 lat. Od kilku lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Informację o śmierci muzyka przekazała jego rodzina, prosząc o uszanowanie prywatności. Wiadomo, że artysta zmarł kilka dni temu w swoim domu w Helsinkach. Nie podano przyczyny śmierci.

Children of Bodom istnieje od 1993 roku. Przez pierwsze 4 lata działał pod nazwą Inearthed. Laiho i perkusista Jaska Raatikainen byli jedynymi muzykami grupy, którzy grali w zespole od początku. Grupa uznawana jest za jednego z najważniejszych przedstawicieli melodyjnego death metalu. Zespół nagrał dziesięć albumów, ostatni, "Hexed" ukazał się w 2019 roku.

więcej

Nadchodzi kolejny box Black Sabbath

Wytwórnia BMG zasypuje w ostatnim czasie fanów Black Sabbath nowymi wersjami klasycznych wydawnictw z dorobku grupy. Tym razem przygotowała wersję Super Deluxe płyty Vol. 4., w której znajdzie się m.in. 20 niepublikowanych nagrań studyjnych i koncertowych Czwarta płyta Black Sabbath ukazała się w 1972 roku. Znajdują się na niej takie kompozycje jak "Changes" czy "Snowblind". Płyta trafiła do top 10 listy najlepiej sprzedających się albumów w Wielkiej Brytanii i top 20 listy Billboard w Stanach.

Album ukaże się w wersjach 4 CD i 5 LP 180gr. Płytom towarzyszyć będzie bogata w treści książeczka, zawierająca opisy i wypowiedzi wszystkich czterech członków zespołu z okresu wydania płyty, rzadko pokazywane zdjęcia oraz plakat z niepublikowaną wcześniej grafiką o roboczym tytule "Snowblind".

Nagrania poddane nowemu masteringowi będą także dostępne przez serwisy streamingowe oraz w formie plików mp3. Już teraz można posłuchać zremasterowanej wersji kompozycji "Tomorrow's Dream".

Wydanie "VOL 4: SUPER DELUXE EDITION" jest hojnie uzupełnione dodatkowym materiałem. Po pierwsze jest to sześć niepublikowanych dotąd studyjnych wersji utworów z oryginalnych sesji nagraniowych płyty. Każda z nich została ponownie zmiksowana przez Stevena Wilsona, który korzystał z analogowych ścieżek. Najciekawsze z nich to alternatywne wersje "Supernaut" i "Changes" oraz instrumentalna wersja "Under the Sun". Zestaw zawiera także 11 dodatkowych nagrań studyjnych (również z nowym miksem Stevena Wilsona z analogowych ścieżek) składających się m.in. z wersji alternatywnych, odrzuconych nagrań oraz urywków studyjnych rozmów. Ten materiał zabiera słuchacza w podróż w przeszłość, wprost do studia, gdzie mogą towarzyszyć Black Sabbath w nagrywaniu tej płyty. Poza kilkoma wersjami "Wheels of Confusion", znaleźć będzie można także odrzucone wykonania "The Straightener" i "Snowblind".

Kolekcję dodatków uzupełniają także nagrania koncertowe. Ich kolejność odtwarza typową setlistę koncertową z tamtego okresu, graną na żywo w trakcie trasy po wydaniu "Vol. 4". Nagrania pochodzą z marca 1973 roku, z różnych koncertów zagranych w Wielkiej Brytanii. Były one oryginalnie przeznaczone na płytę koncertową, do wydania której nie doszło. Choć niektóre z nich były dostępne na różnych wydawnictwach zespołu, to teraz pierwszy raz zostały ułożone tak, by odtwarzać przebieg koncertów z 1973 roku.

Wydanie zestawu planowane jest na 12 lutego 2021.

więcej

Nadchodzi nowy album Soen

Oczekiwanie na nowy materiał ulubionego zespołu często bywa niezwykle męczące. Jednym z najbardziej "niechlubnych" przykładów w tej materii jest Tool, o czym przed premierą ubiegłorocznego, doskonałego "Fear Inoculum" przypominały liczne internetowe memy. Soen nie każą na szczęście czekać swoim fanom aż tak długo jak grupa Maynarda Jamesa Keenana. Już za niecałe dwa miesiące światło dzienne ujrzy "Imperial" - następca ubiegłorocznego, świetnie przyjętego albumu "Lotus".

Piąta płyta szwedzkiej grupy ukaże się 29 stycznia 2021 roku. "Imperial" składał się będzie z ośmiu premierowych kompozycji, jak zawsze zawierających obserwacje muzyków na temat funkcjonowania współczesnego świata. Tym razem, jak można było się spodziewać, nawiązujących do pandemicznej sytuacji. Mają w nich dominować emocje towarzyszące nam na co dzień - z jednej strony smutek, złość, frustracja, z drugiej zaś nadzieja. To wg zespołu najbardziej dynamiczny materiał w karierze Soen.

Martin Lopez, perkusista grupy podkreśla, że dźwięki mają pełnić funkcję terapeutyczną zarówno dla fanów, jak i samych muzyków. Dodaje, że działalność w zespole to jedyne miejsce, w którym czuje się sobą. Tworząc muzykę i pisząc teksty najlepiej czuje się zaś w domu. Wtedy może wyrazić to, co myśli z pełną artystyczną swobodą.

W produkcji materiału wspomógł zespół Iñaki Marconi. Miksem i masteringiem zajął się natomiast Kane Churko, współpracujący niegdyś z Ozzym Osbourne'em czy Bobem Dylanem.

Pierwszego singla, "Antagonist" można już posłuchać w serwisach streamingowych:

więcej

POGODNEGO NOWEGO ROKU!

Kochane Słuchaczki i kochani Słuchacze,

Już wkrótce powitamy Nowy Rok 2021. Niech będzie pogodny, pomyślny i dużo lepszy od mijającego 2020, o którym wiele osób jak najszybciej chciałoby zapomnieć. I żebyście byli zdrowi i wszyscy Wasi bliscy też. I koniecznie się zaszczepcie, gdy przyjdzie Wasza kolej. Nie dajcie się zwodzić ludziom mądrym inaczej!

I podobnie jak czyniłem to przed świętami, a teraz powtórzę. Niech radio Rockserwis FM będzie ważną cząstką Waszego codziennego życia. Bardzo nam na tym zależy, bo jesteście dla Nas bardzo ważni. Często dajecie nam dowody sympatii i to nas napędza, by działać, rozwijać się i robić wszystko, by nie zawieść Waszego zaufania. Tak właśnie będzie dalej!

Jeszcze raz wszelkich najlepszości, ale przede wszystkim zdrowia i jeszcze raz zdrowia. I pamiętajcie - zaszczepcie się!

Szczerze Wam oddany Ojciec Dyrektor

więcej

Niespodzianka od sir Paula McCartneya

Siedemdziesięcioośmioletni legendarny muzyk The Beatles zaskoczył wszystkich swoim osiemnastym solowym albumem. "III" to zamknięcie trylogii, którą zapoczątkowała płyta "McCartney" z 1970 roku i jej kontynuacja "McCartney II", wydana dziesięć lat później. 2020 to rok, w którym mija pięćdziesiąt lat od premiery pierwszej płyty solowej muzyka, na którą nie tylko napisał wszystkie piosenki, ale zagrał w nich na wszystkich instrumentach.

Artysta, choć nie planował żadnego wydawnictwa w 2020 roku, wykorzystał na nagrania nowej płyty czas wiosennego lockdownu. To zbiór spontanicznie zarejestrowanych nagrań w domowym studiu w Sussex - oszczędnie zaaranżowanych, w pełni własnoręcznie zagranych i zaśpiewanych i samodzielnie wyprodukowanych.

Jedną z pierwszych zarejestrowanych kompozycji była porzucona piosenka z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia - "When Winter Comes", którą współprodukował George Martin. McCartney skomponował nowe przejście do utworu, z czego narodził się otwierający "trójkę" "Long Tailed Winter Bird". Natomiast "When Winter Comes", z nowym intro, ostatecznie stało się "Winter Bird", który wieńczy płytę.

Artysta objaśnił, że w trakcie izolacji żył na farmie z rodziną i codziennie chodził do studia. Gdy pracował nad utworem do filmu przyszedł mu do głowy pomysł, który ostatecznie znalazł się na początku albumu "III". Gdy miał już gotowy jeden utwór, zaczął zastanawiać się co dalej. Mając w zapasie kilka niedokończonych szkiców ostatecznie postanowił przejrzeć swoją kolekcję rozpoczętych i niedopracowanych, kiedyś porzuconych kompozycji.

Przyznał, że każdego kolejnego dnia rozpoczynał pracę od instrumentu, na którym powstał zarys danej piosenki i stopniowo dodawał do bazy kolejne warstwy. Proces ten sprawił mu wiele radości i jak przyznaje, robił to wszystko dla siebie, nie skupiając się na tym, że właśnie pracuje nad nową muzyką. Na koniec dodał: " Po prostu pozwoliłem sobie na robienie tego, co sprawia mi radość. Nie miałem pojęcia, że wyjdzie z tego płyta."

Materiał został zarejestrowany na historycznych instrumentach. Niektóre gitary używane były w latach siedemdziesiątych podczas nagrań albumów Wings. Sir Paul zagrał także m.in. na podwójnym basie należącym do Billa Blacka grającego niegdyś z Elvisem Presleyem, oryginalnej gitarze basowej Hofner oraz melotronie z Abbey Road Studios, pamiętającym rejestrację płyt The Beatles.

Oprawa fotograficzna płyty, zgodnie z tradycją wykonana została rodzinnie. Autorką głównych zdjęć jest córka muzyka, Mary McCartney, dodatkowe zdjęcia zrobił jego bratanek, Sonny McCartney, a także sam Sir Paul. Autorem okładki jest zaś Amerykanin Ed Ruschy.

Album "McCartney III" ukazał się 18 grudnia 2020 r. w serwisach cyfrowych, a także w formie fizycznej, na CD oraz winylu wydanym przez Third Man Pressing. Wersja winylowa będzie dostępna w standardowym wydaniu 180g, lecz także w formie limitowanej - nakładem Third Man Records, należącej do Jacka White'a ukaże się 3 tys. sztuk czerwonych kopii.

Tam także jest dostępna specjalna edycja '333' stworzona z 33 winyli "McCartney" i "McCartney II" z recyclingu. Szczegóły znajdziecie tutaj: https://thirdmanstore.com/mccartney-iii-333-edition

Na "McCartney III" znajdują się następujące kompozycje:

• Long Tailed Winter Bird

• Find My Way

• Pretty Boys

• Women And Wives

• Lavatory Lil

• Deep Deep Feeling

• Slidin'

• The Kiss Of Venus

• Seize The Day

• Deep Down

• Winter Bird - When Winter Comes

więcej

POWRACA LIQUID TENSION EXPERIMENT!

Ogłoszono to, na co wielu fanów czekało od chwili, gdy Mike Portnoy najpierw wystąpił na żywo z Jordanem Rudessem, a później zagrał na tegorocznej płycie Johna Petrucciego. Supergrupa Liquid Tension Experiment powraca. Nowy album zespołu ukaże się nakładem InsideOut wiosną 2021 roku.

"Co stanie się, gdy w jednym pomieszczeniu spotka się czterech spośród najbardziej utalentowanych muzyków na świecie? LTE. Od bardzo dawna czekaliśmy na tę płytę i jesteśmy dumni z tego, że to właśnie my ją wydamy", mówi Thomas Waber z InsideOutMusic. Wytwórnia od jakiegoś czasu współpracuje z Dream Theater, a także z grupami Transatlantic, The Neal Morse Band i Sons of Apollo, w których gra Portnoy.

W skład legendarnej supergrupy wchodzą Mike Portnoy, John Petrucci, Jordan Rudess (cała trójka najbardziej znana z Dream Theater) oraz Tony Levin (m.in. King Crimson i zespół Petera Gabriela). Trzecia studyjna płyta kwartetu ukaże się 22 lata po płycie numer 2.

Zespół ma na koncie dwa albumy studyjne wydane w 1998 i 1999 roku oraz trzy wydawnictwa koncertowe. Oprócz tego ukazały się dwa albumy (jeden studyjny i jeden koncertowy) pod szyldem Liquid Trio Experiment, gdy z różnych powodów jeden z muzyków nie był w stanie uczestniczyć w nagraniach (sprawy osobiste podczas sesji nagraniowej w przypadku Petrucciego i awaria instrumentu podczas koncertu w przypadku Rudessa).

więcej

WIGILIA, 21 LAT TEMU…

21 lat temu odszedł Tomasz BEKSIŃSKI – romantyk muzyki rockowej, znakomity dziennikarz muzyczny, prezenter radiowy, tłumacz angielskojęzycznych list dialogowych, m.in. filmów Monty Pythona i serii o Jamesie Bondzie. Miał zaledwie 41 lat.

„Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu. Pora umierać. Tomasz Beksiński (1958-1999)”.

„Na moim niebie zgasła kolejna gwiazda. Ale tym razem była to gwiazda pierwszej wielkości. (...) W jego biurku zawsze leżała moja ulubiona czekolada, a od czasu, gdy kiedyś dałam radę całej, to nawet dwie tabliczki. Siadaliśmy u Niego w pokoju i słuchaliśmy muzyki, często spierając się jak najęci na jej temat, gdyż tak się składało, że zawsze obydwoje mieliśmy rację i nikt nie chciał ustąpić (...) Tomku! Szanuję twój wybór. Obiecaliśmy sobie szanować nawzajem swoje zdanie. Ale nadal uważam, że zrobiłeś błąd. Gigantyczny błąd” - powiedziała po jego śmierci Anja Orthodox.

więcej

ZDROWYCH I UŚMIECHNIĘTYCH ŚWIĄT!

Kochane Słuchaczki i równie kochani Słuchacze,

Chciałbym złożyć Wam najcieplejsze życzenia zdrowych i uśmiechniętych świąt. Dobrze, niech będą też wesołe, bo tak najczęściej ludzie sobie życzą. Niech się dzieje dobrze Wam i Waszym rodzinom.

I niech radio Rockserwis FM będzie ważną cząstką Waszego codziennego życia. Bardzo nam na tym zależy, bo jesteście dla Nas bardzo ważni. Często dajecie nam dowody sympatii i to nas napędza, by działać, rozwijać się i robić wszystko, by nie zawieść Waszego zaufania. Tak właśnie będzie dalej!

Jeszcze raz najlepszości, ale przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia i niech ten fatalny rok już się skończy!

Wasz Ojciec Dyrektor

więcej

Solowy album Michała Łapaja

Znacie go doskonale z Riverside. Klawiszowiec grupy Michał Łapaj pozazdrościł trochę Mariuszowi Dudzie i Maciejowi Mellerowi autorskich albumów i także postanowił podzielić się z fanami swoją solową twórczością.

Artysta podzielił się radosną nowiną za pośrednictwem swojego facebookowego profilu. Łapaj zapewnił, że materiał ukaże się w 2021 roku. Proces miksu i masteringu został już zakończony. Nagrań dokonano w warszawskim Studiu Serakos. Album będzie zawierał 10 kompozycji i ma trwać około sześćdziesięciu minut. Znajdzie się tam "trochę melancholii, przestrzeni i mrocznych ambientów. Nie zabraknie też mocniejszego uderzenia. Pojawi się muzyka instrumentalna. Pojawią się utwory słowno-muzyczne. Nie pojawi się gitara."

Muzyk dodaje, że utwory zarejestrowano głównie na analogowych instrumentach klawiszowych oraz perkusji, na której zagrał Artur Szolc. Poza tym pojawi się jeszcze dwoje gości, których tożsamość na razie pozostaje tajemnicą.

Artysta podkreślił, że nowy materiał nie będzie miał nic wspólnego z dotychczas opublikowanymi nagraniami z "Sessions" czy "Moments". Te rozdziały będą zapełniane sukcesywnie, ale niezależnie od planowanego albumu.

Czekamy na nową muzykę Michała z niecierpliwością.

Na koniec pozostało właściwie tylko jedno pytanie - a kiedy płyta Piotra Kozieradzkiego?

więcej

Wirusowy singiel Iggy'ego Popa

Iggy Pop postanowił dość dosadnie i z charakterystycznym poczuciem humoru wyrazić swoje zdanie na temat panującej pandemii. 21 grudnia opublikował nową kompozycję, którą zatytułował "Dirty Little Virus".

W zapowiedzi utworu stwierdził, że nie planował nagrywać niczego zbyt głębokiego czy emocjonalnego, a do swojego zadania podszedł jak dziennikarz, który ma przekazać konkretne informacje.

Całość znajdziecie tutaj:

Kompozycja została zarejestrowana w następującym składzie:

Iggy Pop - wokal

Chris Berry - perkusja

Ari Teitel - gitara i bas

Leron Thomas - trąbka, edycja, aranżacja

Muzycy współpracowali wirtualnie, a każdy swoje partie zarejestrował osobno w domowym lub wynajętym studiu.

Nagrania możecie posłuchać tutaj:

Ostatnią płytą artysty jest "Free", który ukazał się w 2019 roku.

więcej

Nowe wydawnictwo Wheel

Nadchodzi nowa płyta Wheel! Fińska grupa specjalizująca się w szeroko pojętym metalu progresywnym ogłosiła właśnie przyszłoroczną premierę. Album "Resident Human" ukaże się 26 marca 2021 roku nakładem Odyssey Music.

Wraz z zapowiedzią płyty na singlu ukazało się pierwsze nagranie, "Movement", którego możecie posłuchać tutaj:

Odnosząc się do nowej kompozycji gitarzysta i wokalista zespołu James Lascelles podkreśla, że jest to utwór o wydarzeniach towarzyszących zabójstwu George'a Floyda, które miały miejsce po fakcie morderstwa. To piosenka o braku empatii i logiki w podawaniu informacji, które rozpowszechniano, by umniejszyć znaczenie tego wydarzenia i jemu podobnych oraz wszelkich próbach zmian polityki społecznej tak, by zapobiegać takim zdarzeniom w przyszłości. W kategoriach laików jest to "zamknij się i usiądź, jeśli nie masz nic do powiedzenia" ludziom, którzy uważają, że majątek ma większą wartość niż życie ludzkie, lub tym, którzy uważają, że reforma policji w Stanach Zjednoczonych nie jest potrzebna. Artysta podkreśla, że nie chodzi mu o to, czy życie byłoby lepsze bez kontroli policji, lecz o to by zwrócić uwagę na ten problem, jako jeden z wielu bardzo istotnych, z którymi zmagamy się we współczesnym świecie, które wymagają logicznego rozwiązania. Zachęca do podjęcia rozmów i zastanowienia się nad kondycją życia w dwudziestym pierwszym wieku oraz kwestiach podziałów społecznych, brutalności, rasizmu.

Na płycie znajdą się następujące utwory:

  1. Dissipating

  2. Movement

  3. Ascend

  4. Hyperion

  5. Fugue

  6. Resident Human

  7. Old Earth

więcej

Koncertowe wydawnictwo IQ

Uwaga fani IQ! Zespół przygotował dla Was w tym roku jeszcze jedną niespodziankę! W związku z licznymi pytaniami fanów muzycy postanowili wydać koncertowy blu-ray z dwoma występami.

Wydawnictwo "Live Like This" to zapisy dwóch koncertów transmitowanych w sieci, które zespół wyemitował na początku tego roku w związku z brakiem koncertów - Show Of Resistance i Ever Live. Brytyjska grupa tłumaczy się w ten sposób: "Po wielu prośbach o wydanie najnowszych filmów transmitowanych na żywo przygotowaliśmy Blu-ray zawierający zarówno Show Of Resistance, jak i Ever Live w jakości HD.

Blu-ray jest dostępny w sześciopanelowym etui i z czterostronicową książeczką oraz wszystkimi nowymi grafikami autorstwa Tony'ego Lythgoe.

Album można nabyć w oficjalnym sklepie zespołu: https://www.iq-hq.co.uk/shop/index.php?main_page=product_info&cPath=&products_id=149

Wydawnictwo zawiera następujące kompozycje:

A SHOW OF RESISTANCE

Alampandria

Sacred Sound

Shallow Bay

From The Outside In

Stay Down

The Last Human Gateway

Frequency

For Another Lifetime

The Road Of Bones

A Missile

Further Away

Ten Million Demons

Subterranea

EVER LIVE

Intro/The Darkest Hour

Fading Senses

Leap of Faith

Came Down

Further Away

Out of Nowhere

Extras

THE WAKE, Colos-Saal, Aschaffenburg, 24th January 2020

więcej

Pośmiertny album Chrisa Cornella

Rodzina zmarłego przed trzema laty wokalisty Soundgarden wydała album, nad którym Cornell pracował przed śmiercią. "No One Sings Like You Anymore" trafiła już do sieci.

To album z coverami znanych kompozycji, które Chris Cornell nagrał w 2016 roku. Sam zaśpiewał i zagrał na wszystkich instrumentach. Wśród wybranych przez niego kompozycji znalazły się utwory artystów, którzy byli dla niego inspiracją - między innymi Johna Lennona, Guns N'Roses, Electric Light Orchestry i Prince'a.

Żona zmarłego muzyka, Vicky Cornell podkreśla, że te utwory go wzruszały i nie mógł doczekać się wydania tej płyty. Płytę znajdziecie już w serwisach streamingowych. W wersji fizycznej album ukaże się 19 marca 2021 roku.

więcej

Premierowa kompozycja Bjorna Riisa

Gitarzysta Airbag, znany także z fantastycznych, pełnych emocji płyt solowych opublikował niedawno nowy singiel. Piosenka nosi tytuł "Desolate Place" i jest odpowiedzią artysty na pandemię koronawirusa. Kompozycja ukazała się nakładem norweskiej wytwórni Karisma Record, z którą muzyk współpracuje.

To w pełni autorskie dzieło Riisa, który napisał muzykę i słowa, zaśpiewał, zagrał na gitarach, basie i klawiszach oraz wyprodukował utwór. Co więcej artysta jest też autorem przepięknej okładkowej fotografii. W procesie miksu i masteringu wspomógł go Vegard Kleftåas Sleipnes, który dodał utworowi trochę elektronicznych smaczków.

Bjorn opowiada o utworze następująco: "Desolate Place" właściwie napisało się samo, zainspirowane dziwnymi i nieznanymi czasami, w których żyjemy. Widzę z okna mojego domu drogę i przystanek autobusowy, przy którym przejeżdża autobus, który już się tu nie zatrzymuje, jak miał w zwyczaju.

To jak zły sen lub film drogi, w którym jedziesz do następnego miejsca lub miasta w poszukiwaniu czegoś lepszego, ale wszędzie jest tak samo. Razem z wieloletnim współpracownikiem Vegardem Kleftåasem Sleipnesem stworzyliśmy mroczną i niemal klaustrofobiczną atmosferę, która sama w sobie opowiedziała tę historię."

Kompozycji możecie posłuchać tutaj: https://bjornriis.bandcamp.com/track/desolate-place

więcej

Grudniowe niespodzianki od Leprous

Na osłodę zimowych wieczorów niespodzianki dla swoich fanów przygotowała norweska grupa Leprous. Muzycy opublikowali kilka dni temu nowy singiel "Castaway Angels". Kompozycję zmiksował współpracujący z Placebo, Biffy Clyro czy Nothing But Thieves, Adam Noble.

Obszernie na temat nowej kompozycji wypowiedział się Einar Solberg, którzy przyznał, że mijający, bezkoncertowy rok był dla zespołu bardzo trudny. Muzycy nie mogąc pojechać w upragnioną trasę musieli przeorganizować swoje życie i znaleźć sobie nowe zajęcia. Pewnego dnia Einar odwiedził gitarzystę zespołu TorO, zarysem nowej piosenki, nad którą chciał wspólnie z nim popracować. Szkic, choć był już prawie gotowym utworem, został przebudowany, stając się przepiękną balladą, której podstawą stała się melodia gitary akustycznej i głos.

Ostatecznie muzycy Leprous postanowili nagrać ją w najczystszej, najprostszej formie, bez wykorzystywania technologicznych nowinek, po to, by spędzić wspólnie czas i cieszyć się tym. Wybrali malownicze studio Ocean Sound Recordings, które możecie zobaczyć w teledysku wyreżyserowanym przez Tobiasa Hole Aasgaardena:

Jednak porcja nowej muzyki to nie wszystko. Tęskniąc za koncertami i interakcją z publicznością norweska grupa regularnie pozostaje w kontakcie z fanami na całym świecie poprzez organizowanie streamów. W ciągu kilku miesięcy odbyły się już dwa studyjne występy zespołu, które były na żywo transmitowane w sieci, a w mikołajkową niedzielę miał miejsce niezwykły solowy występ wokalisty grupy, Einara Solberga, który wykonał utwory Leprous w zupełnie nowych wersjach, śpiewając i akompaniując sobie na fortepianie.

W dwóch kompozycjach wspomogli go przyjaciele z zespołu - współtwórca Leprous, gitarzysta i kompozytor Tor Oddmund Suhrke i kanadyjski wiolonczelista, stale współpracujący z Norwegami, Raphael Weinroth-Browne. Fani mogli między innymi usłyszeć przejmującą koncertową wersję "The Last Milestone", wieńczącego album "Malina". Występ odbył się w pięknej "Telemark Gallery" w miejscowości Notodden, rodzinnym mieście Solberga i miejscu, gdzie niemal dwadzieścia lat temu narodził się zespół.

Z Notodden związany jest także inny fantastyczny norweski muzyk, Vegard Sverre Tveitan, bliżej znany jako Ihsahn. Lider legendarnej grupy Emperor, multiinstrumentalista, nauczyciel muzyki, w ostatnich latach udzielający się w projekcie solowym.

Z Leprous łączy go długoletnia współpraca. Muzycy zespołu przez lata udzielali się w jego koncertowej ekipie, Solberg zaśpiewał gościnnie na kilku albumach, w tym ostatniej EPce "Pharos", brawurowo wykonując cover grupy A-ha, "Manhattan Skyline". Natomiast Ihsahn podjął się realizacji nagrań na kilku płytach zespołu - "Bilateral", "Coal" i "The Congregation". Na dwóch z nich także gościnnie zaśpiewał.

Nic więc dziwnego, że w pandemicznym czasie Panowie postanowili spotkać się ponownie i raz jeszcze zrobić coś razem. Za niespełna dwa tygodnie odbędzie się ich wspólny występ, podczas którego powrócą do zarejestrowanych na płytach wspólnych nagrań i wykonają razem kilka kompozycji w nowych aranżacjach. "Hybrydowy" koncert będzie miał miejsce w teatrze w Notodden i będzie transmitowany online.

Przedsmak wspólnego brzmienia Ihsahna i Leprous mogli poznać uczestnicy drugiej edycji festiwalu Prog In Park, która odbyła się w warszawskiej Progresji przed dwoma laty. Wtedy Leprous wykonał wspólnie z liderem Emperor kompozycję "Contaminate Me", natomiast w rewanżu Ihsahn zaprosił na scenę Einara Solberga, by zaśpiewał z nim "Celestial Violence".

Aby zachęcić Was jeszcze bardziej do obejrzenia tego koncertu, przypomnimy Wam fenomenalne wykonanie pierwszego z wymienionych utworów, które znajdziecie na koncertowym DVD zespołu Leprous:

Bilety na to wyjątkowe wydarzenie można nabyć tutaj: https://watch.munin.live/products/ihsahn-leprous-live-notodden

Stream będzie dostępny dla posiadaczy elektronicznych wejściówek przez 2 dni, od 20 do 22 grudnia br.

więcej

ZMARŁ SEAN MALONE

W wieku 50 lat zmarł Sean Malone - najbardziej znany jako wieloletni muzyk formacji Cynic (dołączył do grupy tuż przed nagraniem debiutanckiej płyty, Focus, prawdziwego klasyka progresywnego death metalu) oraz lider pojawiającego się często na naszej antenie projektu Gordian Knot. Malone występował także jako gość lub muzyk sesyjny na wielu albumach innych wykonawców, m.in. na pierwszej płycie zespołu OSI (obok Mike'a Portnoya, Kevina Moore'a i Jima Matheosa).

Nie podano przyczyny śmierci Malone'a.

więcej

Koncertowy film Muse w specjalnym pudełku

"Muse zawsze dążyli do perfekcji w kwestii samorealizacji na polu artystycznym i nie bali się przekraczać granic, ryzykować i robić to, co inni mogliby uznać za niewykonalne. Każdy ich album to kolejny krok w nowym kierunku, jeszcze jedna okazja do zaprezentowania się z innej strony i wystawienia na próbę zaufania odbiorców, dzieląc fanów i zdobywając jedną grupę słuchaczy kosztem innej. Ten, kto z jakiegoś powodu nie mógł przekonać się do studyjnych dokonań zespołu, po namowie swoich przyjaciół, zwykle, gdy wybierał się na koncert Muse doznawał olśnienia i diametralnie zmieniał zdanie." - to słowa autorki strony Między Uchem A Mózgiem, która od dawna bacznie obserwuje poczynania brytyjskiego tria.

Trudno się z tą opinią nie zgodzić, mając w pamięci ostatni, niezwykle widowiskowy koncert Muse w krakowskiej Tauron Arenie, który odbył się w czerwcu 2019 roku. Podobnie jak większość poprzednich tras koncertowych zespołu, także i ta została udokumentowana, tym razem w formie filmu, którego scenariusz napisał lider grupy Matthew Bellamy, a całość wyreżyserował Lance Drake. 90-minutowy obraz jest połączeniem fragmentów występu zarejestrowanego podczas dwóch wieczorów w londyńskiej arenie O2 z fabułą odnoszącą się do tematu ósmego albumu zespołu, "Simulation Theory", a także komentującą aktualną sytuację na świecie. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj. "Simulation Theory Film", który od sierpnia można obejrzeć w streamingu (link dostępny na stronie zespołu: www.muse.mu), od 11 grudnia będzie dostępny w specjalnym limitowanym zestawie, zainspirowanym latami osiemdziesiątymi ubiegłego wieku.

Znajdziecie w nim:

  • różowo-niebieski winyl z nagraniami z występu w O2 Arena w Londynie, w tym utwory z "Simulation Theory" w nowych wersjach

  • opakowanie inspirowane kasetami VHS

  • blu-ray z filmem koncertowym, z dźwiękiem w wesji 5.1 DTS HD

  • różową fluorescencyjną kasetę magnetofonową ze scenariuszem filmowym i kilkoma utworami skomponowanymi przez Matta Bellamy'ego specjalnie na potrzeby filmu

  • komiks "Simulation Theory"

  • duży plakat zespołu inspirowany filmami Marvela

Uwaga fani Muse! Mamy dla was dobrą wiadomość - od 11 grudnia zestaw w wersji deluxe będzie dostępny w sklepie www.rockserwis.pl !

W oficjalnym sklepie zespołu, na stronie www.muse.mu dostępna jest natomiast wersja super deluxe, w której oprócz albumowych rarytasów znajdzie się skórzana kurtka, maseczka i okulary. Cena jest jednak niebotyczna - takie pudełko kosztuje 500 euro.

Zawartość możecie zobaczyć w zapowiedzi:

więcej

40. rocznica śmierci Johna Lennona

40 lat temu, w bramie domu Dakota House w Nowym Jorku został zastrzelony John LENNON. Zamachowcem okazał się Mark David Chapman, niezrównoważony fan artysty.

6 grudnia 1980 roku w nowojorskim sklepie muzycznym Chapman nabywa album "Double Fantasy". Dwa dni później John, wychodząc z domu składa mu autograf na tej płycie. Kilka godzin później Lennon wraz z Yoko Ono wracają do swojego mieszkania. Chapman czeka przed budynkiem. Oddaje pięć strzałów. Cztery z nich trafiają Johna. Szybko podjęta akcja ratunkowa okazuje się bezskuteczna. Kilka minut po 23 lekarz stwierdza zgon.

Mark David Chapman został skazany na dożywotnie więzienie. Do tej pory już 11 razy ubiegał się o warunkowe zwolnienie. Zabójca Johna będzie ponownie kwalifikował się do warunkowego zwolnienia w 2022 roku. Będzie miał wówczas 67 lat. Wciąż ma nadzieję, że z Lennonem spotka się w niebie...

więcej

Wesprzyj ekipę techniczną Dream Theater

Sezon na świąteczne piosenki można uznać oficjalnie za rozpoczęty! Z początkiem grudnia Amerykanie z Dream Theater opublikowali okolicznościowy utwór "The Holiday Spirit Carries On." Kompozycji można posłuchać na zespołowym profilu bandcamp.

Środki z jej sprzedaży zostaną przeznaczone na wsparcie ekipy technicznej zespołu, która ucierpiała z powodu pandemicznych obostrzeń. Utwór będzie można zakupić do końca grudnia za 2.99 USD.

Posłuchajcie wypowiedzi muzyków na portalu YouTube:

Kompozycja dostępna jest tutaj: https://dreamtheaterofficial.bandcamp.com/

więcej

Operowe litanie Nicka Cave'a

Uwaga fani Nicka Cave'a! Mamy dla Was jeszcze jedną niespodziankę! Artysta wykorzystał niełatwy czas pandemii nie tylko na dopieszczenie wydawnictwa "Idiot Prayer", lecz także na pracę nad… operą!

Właśnie ukazuje się dzieło, które australijski artysta stworzył razem z belgijskim kompozytorem Nicholasem Lensem. "L.I.T.A.N.I.E.S" to drugie wspólne dziecko twórców, którzy pracowali razem już w 2014 roku przy "Shell Shock".

Na prośbę Lensa Cave napisał libretto w postaci dwunastu litanii - "błagań do boskiego stwórcy" - prostych, poruszających tekstów, które kompozytor utkał w formę, którą określa mianem "skromnej opery kameralnej marzeń sennych". Poszczególne fragmenty zostały zaśpiewane przez różnych wykonawców.

Spis utworów prezentuje się następująco:

  1. Litany of Divine Absence

  2. Litany of The First Encounter

  3. Litany of Blooming

  4. Litany of The Sleeping Dream

  5. Litany of The Yearning

  6. Litany of Fragmentation

  7. Litany of The Forsaken

  8. Litany of Gathering Up

  9. Litany of Transformation

  10. Litany of Godly Love

  11. Litany of The Unnamed

  12. Litany of Divine Presence

Albumu można już posłuchać w streamingu: https://dg.lnk.to/litanies i nabyć w sklepie www.rockserwis.pl w formie kompaktowej lub winylowej

więcej

Koncertowy album Fisha

Premier płytowych wciąż nie brakuje, ale tej nie spodziewaliśmy się zupełnie. W 2020 roku wydane zostaną dwa albumy Fisha. Po premierze świetnie przyjętego "Weltschmerz" artysta postanowił zrobić swoim fanom mikołajkowy prezent. Nie ogłaszając nic wcześniej właśnie zapowiedział, że w najbliższy piątek, 4 grudnia, ukaże się jego album koncertowy.

"A Fish In The Lemon Tree” to rejestracja jedynego koncertu, jaki w tym roku dał artysta. Sam mówi o albumie następująco: "Odwołanie wszystkich koncertów w 2020 roku była wielkim ciosem dla nas wszystkich. Ja jednak mam szczęście, bo choć nie kwalifikuję się do pomocy rządowej, razem z żoną prowadzimy wytwórnię i wysyłkową sprzedaż płyt, która pomogła nam przetrwać rok. Koncert z 13 marca w Lemon Tree miał być rozgrzewką przed trasą europejską, która miała liczyć 50 koncertów. Udało nam się uchwycić półtorej godziny jedynego występu z 2020 roku. Ten koncert wiele dla nas znaczy."

Koncert ma być dostępny 4 grudnia do odsłuchu za darmo na profilach artysty na portalach Soundcloud i Youtube, a słuchacze, jeśli będą mieli taką wolę, będą mogli wpłacać kwoty wg własnego uznania, w formie datków.

Artysta podkreśla, że przekaże całość zebranej kwoty dla członków zespołu i koncertowej ekipy, dla których ten rok był wyjątkowo dotkliwym czasem.

Na albumie mają się znaleźć następujące utwory:

  1. Family Business

  2. Vigil In A Wilderness Of Mirrors

  3. Rose Of Damascus

  4. He Knows You Know

  5. Weltschmerz

  6. This Party’s Over

  7. Cliché

  8. View From The Hill

  9. A Gentleman’s Excuse Me

  10. Script For A Jester’s Tear

  11. The Company

Uwielbiamy takie niespodzianki, a Wy?

więcej

Nadchodzi kolejny box Black Sabbath

Wytwórnia BMG zasypuje w ostatnim czasie fanów Black Sabbath nowymi wersjami klasycznych wydawnictw z dorobku grupy. Tym razem przygotowała wersję Super Deluxe płyty Vol. 4., w której znajdzie się m.in. 20 niepublikowanych nagrań studyjnych i koncertowych Czwarta płyta Black Sabbath ukazała się w 1972 roku. Znajdują się na niej takie kompozycje jak "Changes" czy "Snowblind". Płyta trafiła do top 10 listy najlepiej sprzedających się albumów w Wielkiej Brytanii i top 20 listy Billboard w Stanach.

Album ukaże się w wersjach 4 CD i 5 LP 180gr. Płytom towarzyszyć będzie bogata w treści książeczka, zawierająca opisy i wypowiedzi wszystkich czterech członków zespołu z okresu wydania płyty, rzadko pokazywane zdjęcia oraz plakat z niepublikowaną wcześniej grafiką o roboczym tytule "Snowblind".

Nagrania poddane nowemu masteringowi będą także dostępne przez serwisy streamingowe oraz w formie plików mp3. Już teraz można posłuchać zremasterowanej wersji kompozycji "Tomorrow's Dream".

Wydanie "VOL 4: SUPER DELUXE EDITION" jest hojnie uzupełnione dodatkowym materiałem. Po pierwsze jest to sześć niepublikowanych dotąd studyjnych wersji utworów z oryginalnych sesji nagraniowych płyty. Każda z nich została ponownie zmiksowana przez Stevena Wilsona, który korzystał z analogowych ścieżek. Najciekawsze z nich to alternatywne wersje "Supernaut" i "Changes" oraz instrumentalna wersja "Under the Sun". Zestaw zawiera także 11 dodatkowych nagrań studyjnych (również z nowym miksem Stevena Wilsona z analogowych ścieżek) składających się m.in. z wersji alternatywnych, odrzuconych nagrań oraz urywków studyjnych rozmów. Ten materiał zabiera słuchacza w podróż w przeszłość, wprost do studia, gdzie mogą towarzyszyć Black Sabbath w nagrywaniu tej płyty. Poza kilkoma wersjami "Wheels of Confusion", znaleźć będzie można także odrzucone wykonania "The Straightener" i "Snowblind".

Kolekcję dodatków uzupełniają także nagrania koncertowe. Ich kolejność odtwarza typową setlistę koncertową z tamtego okresu, graną na żywo w trakcie trasy po wydaniu "Vol. 4". Nagrania pochodzą z marca 1973 roku, z różnych koncertów zagranych w Wielkiej Brytanii. Były one oryginalnie przeznaczone na płytę koncertową, do wydania której nie doszło. Choć niektóre z nich były dostępne na różnych wydawnictwach zespołu, to teraz pierwszy raz zostały ułożone tak, by odtwarzać przebieg koncertów z 1973 roku.

Wydanie zestawu planowane jest na 12 lutego 2021.

więcej

Richard Barbieri kończy 63 lata

Ostatni dzień listopada to nie tylko imieniny Andrzeja i związana z nimi tradycja wróżenia. Tego dnia swoje święto obchodzi także pewien doskonały klawiszowiec. Richard Barbieri kończy w tym roku 63 lata!

Swoją karierę rozpoczął niemal pół wieku temu. W 1974 założył wraz z przyjaciółmi formację Japan. Wielu fanów kojarzy go jednak przede wszystkim ze współpracy ze Stevenem Wilsonem w ramach ukochanego przez miłośników gitarowych pejzaży Porcupine Tree, do którego dołączył w 1993 roku oraz ze Steve'em Hogarthem, z którym nagrał dwie płyty.

Jego charakterystyczne, marzycielskie partie klawiszowe rozświetlały też solowe dokonania artysty. Ostatnia pełna płyta, "Planets + Persona" ukazała się w 2017 roku. W późniejszych latach wydanych zostało także pięć części bardzo ciekawych zbiorów klawiszowych improwizacji Barbieriego, powstałych na przestrzeni lat współpracy zespołowej i działalności solowej, które ukazały się pod szyldem "Variants".

więcej

TOMASZ BEKSIŃSKI

Gdyby żył obchodziłby dziś 62. urodziny. Wrażliwy, emocjonalny, często nierozumiany przez otoczenie. Uwielbiany przez szerokie grono słuchaczy radia, których w trakcie swoich audycji zabierał w wyjątkowe podróże, uruchamiał odmienne stany świadomości.

Udowadniał, że radio to teatr wyobraźni.

Altruista, bezkompromisowy przyjaciel, nie ma drugiego takiego.

Beksa, bardzo Ciebie brak!

więcej

Unikatowa edycja "The Future Bites" Stevena Wilsona

Promocja nowej płyty Stevena Wilsona, zapowiedzianej na 29 stycznia przyszłego roku nabiera tempa. Właśnie ukazał się czwarty singiel z "The Future Bites". "12 Things I Forgot" to jeden z najdelikatniejszych utworów artysty w całej jego karierze. Możecie go posłuchać tutaj:

Limitowana edycja singla w wersji winylowej z dwoma dodatkowymi utworami będzie już od 27.11 dostępna w sklepie www.rockserwis.pl. Wśród kompozycji znajdą się - inna wersja utworu "Move Like A Fever", który będzie obecny na dużej płycie oraz "King Ghost (Tangerine Dream mix)".

W obliczu szalejącej pandemii i pogłębiającego się kryzysu gospodarczego artysta zdecydował się na wielki gest - wsparcie branży koncertowej. Steven zapowiedział ukazanie się specjalnej, ultra limitowanej, dostępnej tylko w pojedynczym egzemplarzu edycji "The Future Bites".

"Ultra Deluxe Music Product On Obsolete Media" to unikatowe wydanie nowej płyty z kolekcjonerskimi dodatkami premium. Cena egzemplarza jest niebotyczna - £10,000, jednak jak to w takich przypadkach bywa cel całej akcji jest szczytny. Środki ze sprzedaży zestawu powędrują na konto organizacji Music Venue Trust, wspierającej organizatorów koncertów w Wielkiej Brytanii i przeznaczającej środki na pomoc lokalom koncertowym dotkniętym kryzysem w trakcie pandemii koronawirusa. W wielu z tych miejsc w trakcie swojej wieloletniej kariery występował Wilson.

Artysta szczerze przyznaje, że gdyby nie trudne początki w małych klubach i osoby nimi zawiadujące, nie dotarłby do miejsca, w którym jest obecnie. Przez pierwsze 10 lat kariery grupa grała głównie koncerty w pubach i klubach. Pierwszy występ Porcupine Tree odbył się w maleńkiej salce The Nag's Head w High Wycombe. "Muzyka na żywo to inspirujące i magiczne doświadczenie dla wielu ludzi, obecnie niezbędne jest więc działanie, by ocalić te miejsca dla przyszłych pokoleń zarówno artystów jak i fanów."

W pudełku znajdą się pamiątki, które trudno jest wycenić samemu artyście. Oprócz wcześniej zapowiedzianej już edycji deluxe samego albumu, będą tam osobno zapakowane test pressy singli, oryginalne wersje okładek, własnoręcznie zapisane przez artystę teksty i różne pamiątki z Wilsonowego archiwum. To wyjątkowa gratka dla każdego kolekcjonera.

Pełna zawartość prezentuje się następująco:

  • jednostronny, 7" singiel zawierający kompozycję "The Tastemaker" - utwór z albumowych sesji, który nie ukaże się nigdzie indziej i będzie dostępny tylko w tej jednej kopii! To do właściciela zestawu będzie należała decyzja, czy podzielić się nim z innymi miłośnikami twórczości Stevena, czy też zachować go tylko dla siebie.

  • unikatowa designerska torba na laptop, którą możecie podziwiać w teledysku "Eminent Sleaze"

  • test press albumu "The Future Bites"

  • test press 12" singla "Eminent Sleaze" (z b-side'ami: "Eyewitness" oraz "In Floral Green")

  • test press 12" singla "12 Things I Forgot" (z b-side'ami "Move Like A Fever" oraz "King Ghost Tangerine Dream mix")

  • ręcznie wykonany CD-R z sesji próbnej zespołu Stevena z 2016 roku z coverem, który nigdy nie został wykonany na żywo

  • certyfikat nominacji do nagrody Grammy i medal z 2011 roku, który Steven otrzymał za "Grace For Drowning", nominowanym za najlepszy miks dźwięku

  • drukowane materiały wykorzystane w teledysku "Eminent Sleaze"

  • 6 przepustek koncertowych AAA z tras, które odbyły się w latach 2011-2018

  • zdjęcia polaroidowe wykonane podczas sesji okładkowej "The Future Bites"

  • oryginalny rysunek Stevena Wilsona wykonany przez niemieckiego artystę Hajo Muellera

  • oryginalne karty z tekstami różnych utworów z lat 1996-2020, których Wilson faktycznie używał podczas nagrań w studiu. Zawierają nanoszone przez niego poprawki, notatki i usunięte fragmenty z ostatecznych wersji. Wśród nich znajdują się teksty utworów: "Count Of Unease", "Follower", "Eminent Sleaze", "Salvaging", " Veneno Para Las Hadas", "Personal Shopper", "The Raven That Refused To Sing" i "Dark Matter".

Pokrótce, co znajdzie się w tym niezwykłym zestawie możecie obejrzeć tutaj:

więcej

61. urodziny Steve'a Rothery

25 listopada swoje urodziny świętuje jeden z naszych ulubionych gitarzystów - Steve Rothery!

Zaczął grać na gitarze w wieku 15 lat. W 1979 roku rozpoczęła się jego przygoda ze sceną - został gitarzystą grupy Silmarillion, nazwanej od tytułu powieści J.R.R. Tolkiena, która później uległa skróceniu do znanego wszystkim Marillion. Rothery jest obecnie jedynym członkiem grupy, który grał w jej oryginalnym składzie.

Poza Marillion udzielał się także na wydawnictwach takich zespołów jak Jadis, Arrakeen, Rock Against Repatriation, John Wesley, Arena, Mr. So and So, Ian Mosley & Ben Castle, The Reasoning, Gazpacho, Swallow The Sun, Edison's Children. Współpracował też ze Steve'em Hackettem i założył projekt The Wishing Tree.

Jego styl cechuje niezwykłe wyczucie, inteligencja, ale przede wszystkim wrażliwość i emocjonalność. Uważany jest za jednego z najważniejszych gitarzystów wszech czasów. Jak przyznał kiedyś w jednym z wywiadów, do jego ulubionych gitarzystów należą Jeff Beck i Larry Carlton.

Rothery w tym roku kończy 61 lat. Artyście i jego fanom życzymy wszystkiego najlepszego!

więcej

Grecka niespodzianka od Brendana Perry

W miniony piątek na portalu bandcamp ukazał się nowy album Brendana Perry, który po raz kolejny zabiera miłośników niebanalnych brzmień w pasjonującą podróż. Tym razem wyrusza do Grecji.

"Dźwięki, o których wiele lat później dowiedziałem się, że znane są jako muzyka rebetiko, po raz pierwszy usłyszałem pod koniec lat siedemdziesiątych w greckich kawiarniach i tawernach na przedmieściach Melbourne. Było to centrum spotkań greckich imigrantów, którzy od końca dziewiętnastego wieku masowo przybywali do Australii. W ciągu dnia te miejsca chętnie odwiedzały grupy starszych mężczyzn, którzy słuchali dźwięków znanych jako laiko i rebetiko, grając w backgammon i popijając anyżową wódkę uzo." - tak o genezie brzmień zawartych na nowej płycie mówi artysta.

Perry w pełni identyfikuje się z odczuciami migrantów, ponieważ sam emigrował do Australii z Wysp Brytyjskich kilka lat wcześniej. Podróż artysty na południe naszego globu trwała sześć tygodni i odbyła się greckim statkiem "Ellinis". To właśnie wtedy Brendan nauczył się grać na gitarze. W ten sposób rozpoczęła się jego osobista muzyczna odyseja, a miłość do "wszystkiego, co greckie" rozkwita w jego sercu do dziś.

"Songs of Disenchantment - Music from the Greek Underground" to dziesięć kompozycji inspirowanych grecką kulturą, w szczególności muzyką rebetiko. Przez lata artysta zgromadził pokaźną kolekcję nagrań, instrumentów greckich i różnych pamiątek, które stały się inspiracją do zarejestrowania własnej wersji tej odmiany muzyki, opartej na tradycyjnych kompozycjach, które nigdy dotąd nie zostały zaśpiewane w języku angielskim.

Postanowił więc przetrzeć szlaki także w tym zakresie i podzielić się swoją pasją do tej kultury z międzynarodową anglojęzyczną publicznością, a przy okazji wzbudzić ciekawość zagorzałych tradycjonalistów. To tak naprawdę jednak album dla wszystkich wrażliwych słuchaczy, którzy lubią odkrywać nowe brzmienia i zdobywać cenną wiedzę o pasjonującym dorobku naszej cywilizacji. Serdecznie polecamy Wam tę płytę na długie jesienne wieczory.

Możecie jej posłuchać tutaj: https://brendan-perry.bandcamp.com/album/songs-of-disenchantment-music-from-the-greek-underground

więcej

Nordycki poemat w interpretacji Sigur Rós

Tym razem zaczniemy krótko i treściwie - nadchodzi nowe wydawnictwo Sigur Rós! Jak zawsze w przypadku Islandczyków jest to propozycja dla wrażliwych słuchaczy, ceniących w muzyce czyste piękno i emocje.

Muzycy wzięli tym razem na warsztat islandzki poemat, który został skomponowany w XIV lub XV wieku zgodnie z tradycją Edda, wywodzącą się z dwóch legendarnych manuskryptów, które dały początek mitologii nordyckiej i ściśle z nią powiązanej poezji skaldyckiej. Początkowo okryte złą sławą, z powodu teorii norweskiego uczonego Sophusa Bugge, który w 1867 roku uznał je za siedemnastowieczny fabrykat, dzieło okazało się jednak autentycznym i powróciło do łask po dokładnej analizie literackiej i językowej w późniejszych latach.

Anonimowy autor poematu nawiązał w nim do licznych pogańskich motywów.

Dzieło opowiada o wielkiej uczcie bogów w Walhalli, podczas której pojawiły się złowieszcze znaki, zwiastujące koniec świata.

"Odin's Raven Magic" nie jest materiałem zupełnie nowym. To zapis występu sprzed niemal dwóch dekad, który odbył się w Barbican Centre w Londynie. Sigur Rós wystąpili wtedy z orkiestrą symfoniczną oraz wspaniałymi artystami i przyjaciółmi, wśród których znaleźli się Hilmar Örn Hilmarsson znany z eksprerymentalnych projektów i współpracy między innymi z Psychic TV, Current 93 i Eivor, Steindór Andersen, którego można ujrzeć na DVD Heima, gdzie wykonuje jedną ze swoich pieśni , kompozytorka muzyki filmowej Maria Huld Markan Sigfúsdóttir oraz grający na niezwykłej drewnianej marimbie Páll Guðmundsson. Warto zaznaczyć, że ten instrument został zbudowany specjalnie na potrzeby spektaklu.

Muzycy ukazali w ten sposób niezwykłe piękno poematu w zupełnie nowej interpretacji, łączącej tradycję z nowoczesnością i pełnej dramatyzmu.

Fragmenty tego występu są już dostępne na zespołowym kanale youtube:

więcej

God Is An Astronaut wraca z nową płytą

Gitarowe pejzaże, perkusyjne galopady i klawiszowe melodie to domena post-rocka, instrumentalnej, pełnej napięcia i nastrojowości odmiany muzyki rockowej. Jednym z najbardziej cenionych przedstawicieli tej estetyki w ostatnich dekadach stał się irlandzki God Is An Astronaut. Założona przez braci Nielsa i Torstena Kinsella osiemnaście lat temu formacja wraca z dziesiątym albumem. Nowa płyta Irlandczyków ukaże się 12 lutego 2021 roku.

"Ghost Tapes #10" została nagrana w klasycznym składzie. Do zespołu po dwuletniej przerwie powrócił klawiszowiec i gitarzysta Jamie Dean, współodpowiedzialny za jej charakterystyczne, pejzażowe, przestrzenne, atmosferyczne i bardzo emocjonalne brzmienie. Na albumie usłyszymy także gości - fantastyczną wiolonczelistkę Jo Quail i gitarzystę Jimmiego Scanlana.

Jak podkreśla zespół, muzyka zawarta na " Ghost Tapes #10" będzie oddawała ducha czasów, w których jesteśmy zmuszeni żyć. Przepełniona z jednej strony niepokojem, z drugiej zaś wściekłością, zdaje się doskonale wpisywać w pełne niepewności nadchodzące tygodnie.

W minioną środę artyści udostępnili pierwszy singiel z nadchodzącego wydawnictwa. "Burial" to jeden z najbardziej mrocznych, a zarazem przejmujących utworów God Is An Astronaut:

Minimalistyczną okładkę albumu zaprojektował stały współpracownik zespołu, David Rooney. Płyta ukaże się w wersji kompaktowej i kilku wariantach winylowych i już niedługo będzie dostępna w sklepie www.rockserwis.pl.

więcej

Nowy solowy projekt Martina Gore'a

Martin Gore, muzyk znany z Depeche Mode, powraca z nowym solowym wydawnictwem. To pierwszy od pięciu lat w pełni własny materiał artysty. Minialbum "The Third Chimpanzee" ukaże się 29 stycznia przyszłego roku nakładem wytwórni Mute. Materiał został zarejestrowany w tym roku, w Electric Ladyboy w Santa Barbara, w Kalifornii. Znajdzie się na nim pięć instrumentalnych kompozycji: 1. Howler 2. Mandrill 3. Capuchin 4. Vervet 5. Howler's End

W sieci dostępny jest już pierwszy singiel, "Mandrill", którego możecie posłuchać za pośrednictwem portalu YouTube:

Artysta, wyjaśniając genezę płyty, opowiada, że pierwszy utwór, który skomponował zawierał dźwięki, które zupełnie nie przypominały ludzkiego głosu. Brzmiały bardziej tak, jak te wydawane przez małpy. Właśnie dlatego zatytułował go "Howler". Tematyka ssaków naczelnych przewija się przez całą EPkę, a inspiracją dla tytułu materiału stała się książka "The Rise and Fall of the Third Chimpanzee".

Album będzie dostępny w sklepie www.rockserwis.pl.

więcej

TRAGICZNE DNI DLA OMEGI

To tragiczne dni dla legendy węgierskiego rocka - grupy Omega. Zaledwie kilka dni temu zmarł jeden z założycieli zespołu - klawiszowiec László Benkő, a dziś formacja poinformowała o śmierci kolejnego muzyka związanego z zespołem przez większość jego historii.

W wieku 73 lat zmarł Tamás Mihály, basista i wiolonczelista, a także jeden z wokalistów grupy, który grał w niej w latach 1967-1987 i 1994-2014. W 2014 roku odszedł z zespołu, choć to odejście oficjalnie potwierdzono dopiero w 2017 roku.

Mihály pochodził z rodziny o muzycznych tradycjach. Jego ojciec był muzykiem i dyrektorem opery. Nim dołączył do Omegi, Mihály zajmował się muzyką klasyczną. W zespole pojawił się jeszcze przed wydaniem przez Omegę pierwszej płyty. Był jednym z głównych kompozytorów grupy, miał też na koncie płyty solowe, angażował się też w projekty związane z muzyką klasyczną.

więcej

Legendarny koncert Pink Floyd w nowej jakości

Trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach mimo pandemicznych zawirowań fani pejzażowego malowania dźwiękami nie mogą narzekać na nostalgię i nudę. Właśnie otrzymaliśmy niezwykłe wydawnictwo od Lunatic Soul, pięknymi zestawami obdarowali fanów Porcupine Tree i King Crimson, za kilka tygodni będziemy cieszyć się albumami Stevena Wilsona i Steve'a Hacketta. Zanim to jednak nastąpi, już od najbliższego piątku będziemy mogli cieszyć się przepiękną reedycją wspaniałego koncertu Pink Floyd.

Album "Delicate Sound Of Thunder" prezentuje zespół w szczytowej formie, choć był on w momencie nagrań po personalnych perturbacjach. Do Pink Floyd w 1987 roku powrócił klawiszowiec i wokalista Richarda Wright, który rozstał się z zespołem po sesjach do "The Wall" z 1979 roku, odszedł natomiast basista i autor tekstów Roger Waters, który zdecydował się pójść inną muzyczną ścieżką po wydaniu albumu "The Final Cut" z 1983 roku.

Główne role przejęli wtedy w zespole gitarzysta i wokalista David Gilmour oraz perkusista Nick Mason. Nagrali album "A Momentary Lapse Of Reason", który odniósł ogromny sukces. W trakcie dwu i pół - letniej trasy koncertowej na całym świecie w koncertach wzięło udział ponad cztery miliony fanów. "Delicate Sound Of Thunder" jest zapisem legendarnego występu, który odbył się w sierpniu 1988 roku w Nassau Coliseum na Long Island. Za kamerą stanął wówczas Wayne Isham. Teraz będzie można obejrzeć ten niezwykły film w jeszcze lepszej jakości.

Reedycja powstała z ponad 100 rolek oryginalnych 35-mm taśm. Materiał odświeżono i ponownie zmontowano tak, by można było go obejrzeć w jakości 4K. Dopracowano także do perfekcji dźwięk pochodzący z oryginalnych taśm, uzyskując jakość 5.1 surround, nad czym pieczę sprawował Andy Jackson z pomocą Davida Gilmoura i Damona Iddinsa.

Wydawnictwo już od piątku 20 listopada będzie dostępne w rockserwisowym sklepie w formatach: Blu-ray, DVD, 2CD, 3LP oraz w czteropłytowej wersji deluxe zawierającej dodatkowe nagrania. Każde z wydań wzbogacone zostało pięknym albumem foto. W kompaktowym, analogowym i video formacie jest to 24-stronicowa książeczka, w czteropłytowym pudełku znajdą się natomiast jeszcze większy, 40-stronicowy foto-album, koncertowy plakat i pocztówki. Na płytach znajdą się także nagrania, których zabrakło na oryginalnej edycji z 1988 roku - na dwupłytowej wersji CD - osiem, na trzypłytowym wydaniu winylowym - dziewięć utworów.

Sprawdź:

https://www.rockserwis.pl/products/209481

https://www.rockserwis.pl/products/209483

https://www.rockserwis.pl/products/209480

https://www.rockserwis.pl/products/209482

https://www.rockserwis.pl/products/209484

więcej

Nowy album Anneke Van Giersbergen

Na 26 lutego zapowiadany jest nowy album Anneke Van Gierbergen.

Kolejna solowa płyta wokalistki będzie nosić tytuł The Darkest Skies Are the Brightest. To już 23. album w karierze byłej wokalistki The Gathering.

Holenderska artystka odkrywa się przed słuchaczami na swoim najnowszym krążku. Swoim hipnotycznym głosem snuje wciągające opowieści przy akompaniamencie gitar akustycznych oraz instrumentów smyczkowych i dętych.

Tytuł albumu odnosi się do koncepcji, która głosi, że w obliczu największych osobistych wyzwań jesteśmy zmuszeni do odnalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytania. Ostatnie lata nie były przychylne dla wokalistki. Jej metalowy zespół Vuur pochłaniał wszystkie oszczędności artystki, a do tego pojawił się poważny kryzys w jej wieloletnim małżeństwie. „Wiedziałam, że muszę napisać utwory o konieczności naprawy swojego życia. To przedsięwzięcie było stanowczo zbyt osobiste, by zarejestrować je z Vuur. Wymagało to ode mnie samotności”.

Anneke zamknęła się w małym domku niedaleko lasu pod Eindhoven – jedynie z gitarą akustyczną i podstawowym sprzętem nagrywającym. Subtelne opowieści zostały następnie połączone z brzmieniem sekcji smyczkowej i dętej oraz perkusją. W efekcie powstało 11 niezwykle intymnych utworów, które brzmią tak, jakby Anneke zwracała się indywidualnie do każdego ze słuchaczy. Symbolem płyty stało się inspirowane japońską sztuką kintsugi „naprawione” serce. Ten niezwykle osobisty proces tworzenia nowej muzyki miał też wpływ na życie prywatne artystki, gdyż udało się uratować jej małżeństwo.

Płyta będzie dostępna w następujących formatach: CD Digipak, Gatefold LP + CD oraz w formacie cyfrowym.

Lista utworów:

  1. Agape
  2. Hurricane
  3. My Promise
  4. I Saw A Car
  5. The Soul Knows
  6. The End
  7. Keep It Simple
  8. Lo And Behold
  9. Losing You
  10. Survive
  11. Love You Like I Love You

więcej

Kameralne spotkanie z Nickiem Cave'em

Tęsknicie za koncertami? Brakuje wam bezpośredniego kontaktu z muzyką na żywo i tej trudnej do trafnego opisania energii, która wytwarza się między artystą i słuchaczem w trakcie występu?

Niedobór koncertowych wrażeń artyści próbują rekompensować tak zwanymi streamami online, umożliwiając fanom obejrzenie transmisji video z występów za pośrednictwem portali internetowych. Okazję, by w tej formie doświadczyć koncertu mieli w lipcu fani Nicka Cave'a, którzy zostali obdarowani przez artystę niepowtarzalnym, kameralnym występem, zarejestrowanym w czerwcu w Alexandra Palace w odpowiedzi na pandemiczną izolację.

Jeden z największych poetów muzyki rockowej postanowił zaprezentować swoją twórczość w nowej, bardzo intymnej odsłonie. Wykonał utwory śpiewając i akompaniując sobie na fortepianie, bez udziału zespołu. W repertuarze znalazły się tego wieczoru kompozycje z bogatej dyskografii artysty - od wczesnych dokonań z The Bad Seeds i Grinderman, aż po najnowszy, przejmujący album "Ghosteen".

Piątego listopada koncertowy film poszerzony o cztery nowe wykonania miał być dostępny w polskich kinach, jednak z wiadomych pandemicznych przyczyn premiera na dużym ekranie nie doszła do skutku. Mamy jednak dla was dobrą wiadomość.

Za sprawą dwupłytowego wydawnictwa "Idiot Prayer: Nick Cave Alone at Alexandra Palace" będzie można doświadczyć tych emocji w domowym zaciszu. Album w wersji kompaktowej i winylowej będzie dostępny od 20 listopada br. w sklepie www.rockserwis.pl.

Znajdą się na nim następujące utwory:

CD 1 1. Spinning Song 2. Idiot Prayer 3. Sad Waters 4. Brompton Oratory 5. Palaces Of Montezuma 6. Girl In Amber 7. Man In The Moon 8. Nobody's Baby Now 9. (Are You) The One That I've Been Waiting For? 10. Waiting For You 11. The Mercy Street 12. Euthanasia

CD 2 1. Jubilee Street 2. Far From Me 3. He Wants You 4. Higgs Boson Blues 5. Stranger Than Kindness 6. Into My Arms 7. The Ship Song 8. Papa Won't Leave You, Henry 9. Black Hair 10. Galleon Ship

więcej

Pomóż Iamthemorning wydać nowy album

Pandemiczna izolacja, brak możliwości występowania na żywo i organizowania koncertów przyczyniły się do znacznego ograniczenia dochodu, a niekiedy pozbawienia środków do życia licznych artystów. W niełatwej sytuacji znaleźli się także Marjana Semkina i Gleb Kolyadin, tworzący duet Iamthemorning, którzy postanowili wydać EPkę, by zebrać środki na nagranie nowego pełnego wydawnictwa.

Minialbum ukaże się 4 grudnia i będzie nosił tytuł "Counting The Ghosts". Muzycy postanowili wydać go własnym sumptem. Znajdą się na nim dwie nowe autorskie kompozycje oraz dwa świąteczne klasyki, zreinterpretowane przez Marjanę i Gleba i przetworzone przez ich własną wrażliwość.

Materiał powstawał w trakcie wirusowej izolacji w Wielkiej Brytanii, Rosji i Kanadzie i jak podkreśla wokalistka duetu, unoszą się nad nim echa niepokoju towarzyszącego pandemicznej sytuacji, w szczególności w kompozycji tytułowej. Drugie autorskie nagranie - "Cradle Song" lirycznie zostało zainspirowane prozą Williama Blake'a. Warstwa muzyczna powstała zaś spontanicznie w domowym zaciszu, stając się efektem testów nowej gitary Marjany.

Wśród utworów świątecznych znajdą się dwa niezwykłe, historyczne nagrania - dwunastowieczny hymn "Veni Veni Emmanuel" zaśpiewany po łacinie i zainspirowany dokonaniami Benjamina Brittena oraz kompozycja "I Wonder As I Wander" z 1933 roku, który John Jacob Niles zasłyszał od młodej podróżującej ewangelistki Annie Morgan.

"Counting The Ghosts" można już zamawiać w preorderze poprzez profil zespołu na portalu bandcamp: https://iamthemorningband.bandcamp.com.

więcej

ZMARŁ JEDEN Z ZAŁOŻYCIELI WĘGIERSKIEJ OMEGI

Zmarł László Benkő, jeden z założycieli formacji Omega.

Zespół powstał w 1962 roku, a László Benkő grał w nim na klawiszach, flecie i trąbce, był też jednym z wokalistów formacji. Choć przez większość czasu skład grupy pozostawał stabilny, Benkő to jedyny obok wokalisty Jánosa Kóbora członek grupy, który występował w niej od samego początku bez przerw (z wyjątkiem zawieszenia działalności przez zespół w latach 1988-1993).

Omega wydała 18 płyt studyjnych w języku węgierskim oraz 9 w języku angielskim i album niemieckojęzyczny. Zespół ma też na koncie liczne albumy koncertowe i wciąż pozostaje aktywny muzycznie. To prawdziwa legenda węgierskiej sceny rockowej i jeden z najpopularniejszych zespołów dawnego Bloku Wschodniego.

László Benkő miał 77 lat. Jak poinformował zespół, zmarł po długiej chorobie.

więcej

BASISTA MIDNIGHT OIL NIE ŻYJE

Z nieukrywanym smutkiem przekazujemy wam wieść o śmierci basisty zespołu Midnight Oil. Bones Hillman, który w rzeczywistości nazywał się Wayne Stevens zmarł w wieku 62 lat.

Nowozelandzki artysta dołączył do zespołu w 1987 roku. Brał udział w nagraniach albumów "Blue Sky Morning" i "Earth And Sun And Moon", które przyniosły grupie komercyjny sukces i międzynarodową rozpoznawalność.

Przed Midnight Oil muzyk współpracował z nowozelandzkimi zespołami punkowymi Masochists i The Swingers. Prawie do końca ukrywał przed kolegami z Midnight Oil, że jest chory. Zespół niedawno się reaktywował. Niespełna dwa tygodnie temu ukazał się album grupy "The Makarrata Project", pierwszy od 2002 roku.

więcej

Wielki powrót Transatlantic!

Ta wiadomość ucieszy z pewnością wszystkich miłośników wyrafinowanych, rozbudowanych kompozycji, pięknych melodii, wielobarwnych pejzaży i muzycznych historii pełnych zwrotów akcji. Na początku lutego przyszłego roku ukaże się piąty album supergrupy Transatlantic.

"The Absolute Universe" będzie następcą wydanego w 2014 roku, entuzjastycznie przyjętego "Kaleidoscope". Tym razem Neal Morse, Mike Portnoy, Roine Stolt i Pete Trewavas postanowili zrobić fanom niespodziankę i wydać album w dwóch odsłonach! Płyta ukaże się jako "The Absolute Universe: The Breath Of Life (Abridged Version)" oraz "The Absolute Universe: Forevermore (Extended Version)".

Mike Portnoy wyjaśnia, że zespół zdecydował się na dwie wersje tego albumu - dziewięćdziesięciominutową dwupłytową i sześćdziesięciominutową jednopłytową. Co ciekawe, pojedyncza płyta nie jest skondensowaną wersją tej podwójnej. Na obu wydawnictwach znajdą się różne aranżacje poszczególnych kompozycji, a także kilka zupełnie odmienionych nagrań, różniących się tekstem, wokalem i wykorzystanym instrumentarium. Zmianie uległy też tytuły niektórych utworów.

To wyjątkowy, niespotykany album. Będzie dostępny w kilku formatach fizycznych oraz w formie cyfrowej. Okładki do wszystkich wersji wykonał Thomas Ewerhard.

  • The Absolute Universe: The Breath Of Life (Abridged Version) ukaże się na CD, na podwójnym wydawnictwie winylowym (2LP + CD) oraz formie cyfrowej

  • The Absolute Universe: Forevermore (Extended Version) ukaże się na podwójnej edycji CD (2CD digipack) oraz w formie kompaktowo-winylowej (3LP+2CD Boxset) i cyfrowej.

Obie kompaktowe edycje znajdą się także w formie limitowanego boxu "The Absolute Universe: The Ultimate Edition", zawierającego 5LP, 3CD i Blu-ray z miksem 5.1, wraz z wizualizacjami i dokumentacją video nagrań w studiu.

Wszystkie wersje będą dostępne w naszym sklepie: www.rockserwis.pl.

więcej

Gratka dla fanów Porcupine Tree

Długie jesienne wieczory nie będą tak przygnębiające, jeśli będziemy mieć przy sobie pokaźną porcję ulubionej muzyki. Możliwość, by uzupełnić swoją kolekcję będą mieli za niespełna dwa tygodnie miłośnicy twórczości Stevena Wilsona i jego legendarnego Porcupine Tree.

Wszystko na to wskazuje, że już 20 listopada na rynku pojawi się trzynastopłytowy zestaw "The Delerium Years", obejmujący wszystkie wydawnictwa grupy z lat 1991 - 1997, które ukazały się pierwotnie pod szyldem wytwórni Delerium.

To prawdziwa gratka dla fanów Porcupine Tree. Do trzynastu płyt CD dołączona została 140-stronicowa książka zawierająca materiały archiwalne i historyczne fotografie. Znajdziecie tam także notę biograficzną autorstwa Stephena Humphriesa, jak również repliki oryginalnej oprawy graficznej albumu "Signify" wraz z koncertowym plakatem z trasy, która odbyła się w październiku 1995 roku. Wszystko zostało umieszczone w gustownym pudełku, którego okładkę zaprojektował wieloletni współpracownik zespołu Carl Glover.

Wśród 13 albumów znajdzie się pięć zremasterowanych pełnych wydawnictw:

  • On A Sunday Of Life
  • Up The Downstair
  • The Sky Moves Sideways 2CD
  • Signify
  • Coma Divine 2CD

oraz:

  • Voyage 34: The Complete Trip (z oryginalną, pełną wersją "Phase IV")
  • zremasterowany minialbum "The Staircase Infinities"
  • zremasterowany album "Metanoia" zawierający improwizacje ze studia, nagrane w latach 1995 - 1996

ponadto 2 wydawnictwa dostępne dotąd jedynie dla subskrybentów serwisu Transmission, tj.

  • zremasterowany "Transmission IV" (z pełną, 40-minutową nieedytowaną wersją "Moonloop")
  • zremasterowany "Insignificance" (wybór nagrań demo z płyty "Signify", w tym niepublikowane utwory, które nie znalazły się ostatecznie na tej płycie)

co więcej, zupełnie nową płytę, "The Sound Of No One Listening", z 9 "zagubionymi" kompozycjami, wśród których znajdują się między innymi dwie wersje demo utworu "Disappear", dostępne wcześniej jedynie na 7" winylu dołączonym w formie bonusu do pierwszej edycji "Coma Divine".

Album możecie zamówić już dziś w naszym sklepie: https://rockserwis.pl/products/209474.

więcej

NAŁADUJ BATERIE Z AC/DC!

Choć są na scenie od prawie pięćdziesięciu lat, wciąż mają energię, by dzielić się z fanami nową muzyką. AC piorun DC lub też po prostu AC/DC to jeden z nielicznych zespołów, który pozostał w pełni wierny wypracowanemu przed laty brzmieniu.

Na swoim siedemnastym albumie muzycy udowadniają, że nie ma granic wiekowych dla dobrej zabawy. Wciąż cieszą się wspólną grą i chwytliwymi riffami. Nowy materiał grupy wyprodukował stały współpracownik Brendan O'Brien, odpowiedzialny między innymi za brzmienie dwóch ostatnich albumów legendarnego zespołu.

"Power Up" będzie dostępny w sprzedaży już od 13 listopada. Znajdzie się na nim 12 utworów:

  1. Realize
  2. Rejection
  3. Shot In The Dark
  4. Through The Mists Of Time
  5. Kick You When You’re Down
  6. Witch’s Spell
  7. Demon Fire
  8. Wild Reputation
  9. No Man’s Land
  10. Systems Down
  11. Money Shot
  12. Code Red

Jest już dostępna teledyskowa zapowiedź płyty: https://www.youtube.com/watch?v=54LEywabkl4

Widok Angusa Younga szalejącego na scenie wciąż wywołuje szczery uśmiech, prawda?

"Power Up" będzie dostępny w kilku wersjach. Znajdziecie je oczywiście w naszym sklepie www.rockserwis.pl

Polecamy zwrócić uwagę na edycję deluxe CD, zawierającą neonowe logo i... wbudowany głośnik, a także unikatową książeczkę ze zdjęciami zespołu. https://rockserwis.pl/search?search-query=AC%2FDC+POWER+UP&search-category=&search-price-range=&search-24h=

więcej

Reakcje chemiczne wg Gavina Harrisona

Na przekór napływającym zewsząd niewesołym informacjom spieszymy do Was z dawką pozytywnej energii. Jeden z naszych ulubionych perkusistów, którego doskonale znacie ze współpracy z Porcupine Tree, King Crimson i The Pineapple Thief szykuje nowy album!

Gavin Harrison postanowił nagrać wspólny materiał z basistą Antoinem Fafardem. Urodzony w Kanadzie artysta to ceniony jazzman, poruszający się w swoich muzycznych poszukiwaniach w stylistyce fusion.

Wspólny album duetu będzie nosił tytuł "Chemical Reactions". Znajdą się na nim kompozycje z pogranicza artrockowych pejzaży, jazzowych improwizacji i muzyki klasycznej. W nagraniach wspomógł muzyków, współpracujący często z Fafardem, znakomity Jerry Goodman, grający niegdyś na skrzypcach w Mahavishnu Orchestra. Znajdą się tam także fragmenty wykonane przez czeską Janáček Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Anthony'ego Armore'a.

Gavin Harrison przyznaje, że zawsze interesowała go możliwość kreatywnej współpracy, dzięki której miał okazję poszerzać swoje artystyczne horyzonty i poszukiwać nowych form wykorzystania perkusyjnych brzmień. Zaczął dzięki temu postrzegać instrument, którego jest wirtuozem z zupełnie innej perspektywy.

Dodaje: "Antoine Fafard zaprosił mnie do wykonania wraz z orkiestrą symfoniczną dwóch fragmentów podczas występu w 2016 roku. Dopasowanie mojego stylu gry na perkusji do klasycznych kompozycji było dla mnie ogromnym wyzwaniem." W ostatnim czasie Fafard skomponował kilka nowych wspaniałych nagrań na kwartet smyczkowy, z wykorzystaniem brzmień marimby, wibrafonu i elektrycznych skrzypiec.

"Chemical Reactions" pojawi się na rynku 11 grudnia br. Na płycie znajdzie się osiem kompozycji:

  1. Transmutation Circle
  2. Atonic Water
  3. Vision. Of A Lost Orbit
  4. Pair Of A Perfect Four
  5. Proto Mundi
  6. Singular Quartz
  7. Holding Back The Clock
  8. Chemical Reactions

więcej

JONI MITCHELL ŚWIĘTUJE

Joni Mitchell – kanadyjska piosenkarka i malarka, jedna z najważniejszych i najbardziej wpływowych wokalistek drugiej połowy dwudziestego wieku, kończy dziś 77 lat.

Debiutowała w wieku 25 lat płytą "Joni Mitchell" (znaną też jako "Song For A Seagull"). Długo pozostawała pod wpływem muzyki folk. Jednak w miarę upływu lat wprowadzała w swej twórczości bogatsze aranżacje oraz elementy jazzu, muzyki elektronicznej i muzyki pop.

Do jej największych przebojów należą "Both Sides Now", "Eastern Rain", "The Circle Game", "Big Yellow Taxi", "You Turn Me On (I'm a Radio)" oraz "Woodstock", rozsławiony wersją supergrupy Crosby, Stills, Nash & Young.

więcej

72. urodziny poety rocka

Wokalista, kompozytor, producent muzyczny, lider Van Der Graaf Generator. Jego charakterystyczny, głęboki, niepowtarzalny głos znają wszyscy miłośnicy wyrafinowanego rocka z przekazem, którzy cenią międzygatunkowe wycieczki w rejony jazzu, psychodelii i awangardy.

Peter Hammill to artysta o bardzo szerokich horyzontach. Choć studiował nauki ścisłe, to zainteresowały go także teatr, malarstwo i literatura. Od dawna były mu też bliskie filozoficzne rozważania, które znalazły odzwierciedlenie w jego plastycznej, wielowarstwowej poezji dotykającej kondycji człowieczeństwa i relacji międzyludzkich.

Jak sam kiedyś przyznał, zawsze dążył do tego, by wykorzystywać swój głos w sposób, w który legendarny Jimi Hendrix używał gitary. W ciągu ponad pięćdziesięcioletniej kariery artystycznej wydał ponad pięćdziesiąt albumów, które do dnia dzisiejszego inspirują kolejne pokolenia muzyków i fanów nietuzinkowych dźwięków.

Do dziś pamiętamy ogromne wzruszenie, które towarzyszyło nam podczas ubiegłorocznych solowych występów tego niezwykłego twórcy w naszym kraju. Mamy ogromną nadzieję, że spotkamy się z nim ponownie już niebawem, tym razem na koncertach legendarnego Van Der Graaf Generator, które odbędą się w Warszawie i w Krakowie pod koniec września 2021 roku.

Piąty listopada to dla wszystkich fanów artysty dzień szczególny - właśnie wtedy obchodzi urodziny. W tym roku siedemdziesiąte drugie. Oby zdrowie i natchnienie towarzyszyły mu jak najdłużej!

więcej

Nowy akustyczny album Steve'a Hacketta już w styczniu!

Steve Hackett jak mało kto rozpieszcza w ostatnich miesiącach swoich fanów. Na 22 stycznia przyszłego roku zapowiedział premierę nowego albumu studyjnego. Tym razem będzie to płyta akustyczna.

"Under A Mediterranean Sky" ukaże się nakładem Inside Out Music w kilku wersjach: w formie limitowanego digipacku CD, podwójnej wersji winylowej wraz z płytą CD i książeczką oraz w wydaniu cyfrowym. To pierwszy akustyczny solowy album gitarzysty od czasu "Tribute" w 2008 roku.

Czas lockdownu okazał się dla Hacketta perfekcyjnym momentem na uporządkowanie akustycznych pomysłów, które formowały się przez lata w jego głowie. Nad nowym wydawnictwem prężnie pracował wraz ze swoim długoletnim współpracownikiem Rogerem Kingiem. Materiał został zainspirowany podróżami Steve'a i jego żony Jo wokół Morza Śródziemnego.

Słuchając tej płyty będziemy mogli wyruszyć na pasjonującą wycieczkę wspólnie z artystą i poprzez dźwięki i wyobraźnię zachwycać się malowniczymi widokami i różnorodnością kulturową regionu. Odwiedzimy między innymi często wybieraną przez turystów jako cel wakacyjnego wypoczynku wyspę Maltę, górzyste wybrzeża Chorwacji, pustynny Egipt, słynącą z wspaniałego jedzenia i wina Francję, bogactwo dawnej Persji, starożytne dziedzictwo Grecji oraz zniszczone żywiołem Pompeje.

Na "Under A Mediterranean Sky" akustyczne brzmienia gitary przeplecione zostały etniczną egzotyką i orkiestrowymi aranżacjami. Artysta przyznał także, że inspirował się andaluzyjskim flamenco. Hackett zagrał na tej płycie nie tylko na gitarach, w tym dwunastostrunowej, lecz również na charango i irackiej lirze oud i jest jak otwarcie przyznaje dumny z tego materiału. Roger King odpowiedzialny jest zaś za brzmienie klawiszy, orkiestracje i produkcję płyty.

Wśród gości znaleźli się współpracownicy Hacketta z poprzednich albumów - między innymi saksofonista Rob Townsend, Azer Malik Mansurov - wirtuoz taru, mistrz duduku - Armeńczyk Arsen Petrosyan, skrzypaczka Christina Townsend, czy brak artysty, grający na flecie John Hackett.

Na albumie znajdą się następujące kompozycje: 1. Mdina -- The Walled City (Steve Hackett / Roger King) 2. Adriatic Blue (Steve Hackett) 3. Sirocco (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 4. Joie de Vivre (Steve Hackett / Jo Hackett) 5. The Memory of Myth (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King 6. Scarlatti Sonata (Domenico Scarlatti) 7. Casa del Fauno (Steve Hackett / Roger King) 8. The Dervish and the Djin (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 9. Lorato (Steve Hackett) 10. Andalusian Heart (Steve Hackett / Jo Hackett / Roger King) 11. The Call of the Sea (Steve Hackett)

więcej

Zmarł Ken Hensley, były klawiszowiec Uriah Heep

W wieku 75 lat zmarł były klawiszowiec zespołu Uriah Heep - Ken Hensley. O śmierci muzyka poinformował jego brat, Trevor Hensley. Artysta odszedł 4 listopada. U jego boku w momencie śmierci była żona.

Brat klawiszowca poprosił o cierpliwość i uszanowanie prywatności: "Wszyscy jesteśmy zdruzgotani tą tragiczną i niewiarygodnie nieoczekiwaną stratą, dlatego prosimy o danie nam odrobiny czasu na pogodzenie się z nią."

Hensley współtworzył legendarny zespół od 1969 roku. Opuścił Uriah Heep w 1980 roku. Później udzielał się między innymi w Blackfoot i W.A.S.P. Był klawiszowcem, gitarzystą, wokalistą i autorem tekstów. Nagrał z grupą łącznie 13 albumów, ostatni, "Conquest" w 1980 roku. To także dzięki jego udziałowi powstały przeboje Uriah Heep, na czele z "Lady In Black" i "July Morning".

więcej

Chopin i elektronika z islandzkimi krajobrazami w tle

Czy już wspominaliśmy, że 3 listopada to ważna data w kalendarzu miłośnika muzyki? Okazuje się, że nie tylko ze względu na Stevena Wilsona. Swoje urodziny obchodzi tego dnia również sympatyczny islandzki pianista Ólafur Arnalds.

Szum fal, odgłosy spadających kropli deszczu, szelest liści, delikatny powiew wiatru, promienie przebijającego przez puszyste chmury słońca... ten opis świetnie pasuje do dźwięków, którymi raczy miłośników neoklasyki ten wspaniały artysta.

Arnalds zainteresował się muzyką klasyczną w bardzo młodym wieku. W tajniki twórczości Fryderyka Chopina wprowadziła go... babcia. Te inspiracje są zresztą słyszalne w dokonaniach Islandczyka do dnia dzisiejszego. Muzyk przetwarza je przez własną wrażliwość, łącząc klasykę z wpływami muzyki elektronicznej oraz popowymi melodiami, które dodają tworzonym przez niego dźwiękom urokliwej przystępności.

Ólafur obdarzony jest także niesamowitym poczuciem rytmu i wyczuciem producenckim, o czym z pewnością wiedzą fani projektu Kiasmos, w ramach którego od 2009 roku artysta działa wraz z Janusem Rasmussenem z Bloodgroup. Z pewnością nie bez wpływu na solowe jak i zespołowe dokonania Arnaldsa pozostała też współpraca muzyka z metalowymi grupami Fighting Slit i Celestine, w których udzielał się jako perkusista.

W najbliższy piątek premierę będzie miała nowa płyta artysty. Na "Some Kind Of Peace" znajdziecie między innymi efekty współpracy Islandczyka z angielskim producentem Bonobo:

https://www.youtube.com/watch?v=xMDwqeFQuKg

W oczekiwaniu na nowe nagrania artyście oraz jego fanom życzymy wszystkiego najlepszego!

więcej

Larry Mullen kończy 59 lat

Larry Mullen Jr. /Lawrence Joseph Mullen/, perkusista grupy U2, świętuje swoje 59. urodziny. Urodził się 31 października 1961 w Artane, dzielnicy Dublina.

Swoją wielką pasję do bębnów rozwijał grając między innymi w... orkiestrze pracowników poczty. To on powiesił ogłoszenie na szkolnej tablicy, w którym napisał, że poszukuje muzyków do swojego zespołu. I tak rozpoczęła się historia grupy U2.

więcej

Steven Wilson kończy 53 lata!

3 listopada to szczególna data w naszym kalendarzu. Tego dnia, jak sam zresztą śpiewa w "Time Flies", w roku "Sierżanta Pieprza" urodził się Steven Wilson - artysta nietuzinkowy, wszechstronny i uniwersalny. Jego twórczość jest tak różnorodna, że trafia do fanów na całym świecie, ceniących ambitne dźwięki bez podziału na gatunki, a przy tym nie tylko najwyższą techniczną jakość, lecz przede wszystkim emocje i szczerość w muzyce.

Wilson to człowiek orkiestra - multiinstrumentalista, wokalista, kompozytor i producent muzyczny. Zasłynął jako filar kilku ekscytujących projektów - Porcupine Tree, Blackfield, No-Man, Bass Communion, Storm Corrosion, a także doskonałych nagrań solowych. Artysta od lat specjalizuje się także w miksach 5.1 ważnych dzieł muzyki rozrywkowej. Odświeżył już między innymi brzmienie dokonań King Crimson, Caravan, Jethro Tull, Emerson Lake And Palmer, XTC, Yes, Tears For Fears, Gentle Giant i Opeth. Współpracował ponadto z wieloma cenionymi twórcami, wśród których wyróżnić można Mariusza Dudę, Fisha, Jordana Rudessa, Anję Garbarek oraz zespoły: Anathema, Opeth, XTC, Roxy Music, Jethro Tull i Marillion.

Huczne świętowanie pięćdziesiątych trzecich urodzin artysty tym razem trzeba będzie w tym roku nieco przesunąć w czasie, ze względu na pandemiczne opóźnienia wydawnicze. Wyczekiwana nowa płyta Stevena, "The Future Bites" ukaże się w pełnej krasie 29 stycznia przyszłego roku.

Aby osłodzić ten niełatwy czas oczekiwania artysta przygotował dla fanów w ostatnim czasie kilka ciekawych niespodzianek!!!

Wszyscy, którzy czują się dobrze ze znajomością języka angielskiego mogą posłuchać obszernej rozmowy ze Stevenem na temat nadchodzącej płyty na portalu YouTube, na wilsonowym profilu: https://www.youtube.com/watch?v=T9L5JF7oKoY&t=153s

W tym samym miejscu będą co jakiś czas ukazywały się nagrania zarejestrowane w prywatnym studiu artysty, pod hasłem The Future Bites Sessions. Pierwszą jego odsłoną jest trzeci singiel z nowej płyty, "King Ghost": https://www.youtube.com/watch?v=UrwLJM_qqCY Co niezwykle cieszy, propozycje w kwestii wyboru kolejnych kompozycji można zgłaszać bezpośrednio do Stevena w komentarzach pod tym filmem!

Już za nieco ponad dwa tygodnie premierę będzie zaś miało nowe pokaźne wydawnictwo Porcupine Tree, o którym szerzej opowiemy Wam już niebawem.

więcej

Nowe wielkie pudełko pełne wszystkiego... z 1969!

Uwaga miłośnicy King Crimson - zespół przygotował dla was nieprawdopodobną i absolutnie wyjątkową niespodziankę! Od piątku, 6 listopada, debiutancki album zespołu będzie dostępny w specjalnym, limitowanym boxie, który najbardziej dociekliwym fanom pozwoli zgłębić tajniki brzmienia tej grupy od podszewki i być świadkiem narodzin jej niezwykłej historii.

O "In The Court Of The Crimson King" słyszał każdy, kto choć trochę interesuje się muzyką. Ten album to kamień milowy w historii rocka, absolutne arcydzieło i kanon muzyki rozrywkowej. Debiut King Crimson zapisał się w pamięci kilku pokoleń słuchaczy jako jedna z tych płyt, która ukształtowała ich gusta i do dziś budzi niezliczone wspomnienia.

Ogromnie cieszy nas fakt, że ten ponadczasowy album doczekał się tak ogromnego wyróżnienia. Przepięknie wydanie obejmuje aż dwadzieścia sześć płyt, w tym 20 płyt CD, 1 album DVD, 1 DVD-Audio oraz 4 płyty Blu-Ray. Wśród nagrań znajdują się między innymi zapisy wczesnych występów koncertowych grupy, materiał sesyjny, wszystkie nagrania zespołu sprzed 1968 roku, oryginalne wydanie albumu debiutanckiego i wszystkie jego alternatywne wydania, późniejsze wersje, a także specjalny miks Dolby Atmos albumu autorstwa Stevena Wilsona, jeszcze pełniejszy niż wersje 5.1 z okazji 40 i 50-lecia płyty, który przyznaje, że ta praca sprawiła mu ogromną radość.

Szczegółowa tracklista wydawnictwa jest tak obszerna, że nie ośmieliliśmy się zamieścić jej w tym newsie. Możecie zobaczyć ją na stronie naszego sklepu, w którym już teraz możecie zamówić to imponujące wydawnictwo: https://www.rockserwis.pl/products/208329.

"The Complete 1969 Recordings" jest ósmym z serii boxów i podobnie jak siedem poprzednich wydawnictw został pięknie zapakowany w gustowne pudełko o wymiarach płyty winylowej. Do płyt dołączona została książeczka ze wstępem napisanym przez Roberta Frippa, zapiski na temat taśm źródłowych Davida Singletona, notki autora biografii grupy Sida Smitha, niepublikowane dotąd fotografie z sesji nagraniowych, wspomnienia oraz specjalny rękaw ochronny. Tym samym dzięki temu wydawnictwu uhonorowana została praktycznie pełna historia aktywnej działalności zespołu, od 1969 do 2008 roku.

Premierę tego niezwykłego wydawnictwa zaplanowano 6 listopada br.

więcej

THOM YORKE KOŃCZY 52 LATA

Thomas Edward YORKE – muzyk, znany przede wszystkim jako wokalista i główny kompozytor grupy Radiohead urodził się 7 października 1968 roku w Wellingborough.

Thom współpracował również z wieloma innymi artystami, takimi jak Bjork, PJ Harvey, Tom Jones, Beck, Unkle, DJ Shadow. Gra głównie na gitarze elektrycznej i akustycznej oraz na fortepiania, choć próbował swoich sił również na basie i perkusji.

Wraz ze swoim projektem Thom Yorke Tomorrow's Modern Boxes artysta jest jednym z headlinerów Festiwalu Open'er 2021, który jeśli tylko nie przeszkodzi temu pandemia Covid-19, odbędzie się w dniach 30 czerwca - 3 lipca na lotnisku Gdynia-Kosakowo.

więcej

EDDIE VAN HALEN NIE ŻYJE

Szok. W wieku 65 lat zmarł Eddie Van Halen - jeden z najbardziej cenionych gitarzystów w historii rocka, geniusz, innowator. Trudno uwierzyć, choć informacje o złym stanie zdrowia gitarzysty pojawiały się już od jakiegoś czasu.

"Nie wierzę, że to piszę, ale mój ojciec – Edward Lodewijk Van Halen – przegrał dziś rano swoją długą i żmudną walkę z nowotworem. Był najwspanialszym ojcem, o jakim mogłem tylko marzyć. Każda chwila, w której dzieliłem z nim scenę, była darem. Moje serce jest złamane i nie sądzę, żebym kiedykolwiek doszedł do siebie po tej stracie. Tak bardzo Cię kocham, tato." – napisał Wolfgang Van Halen.

więcej

Używamy plików cookies w celu ułatwienia korzystania z naszej strony.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich wykorzystywanie.